Umieszczony przez 16:25 Nowości i recenzje

Co ślubujemy, kiedy ślubujemy „conversatio”?

Autor książki zręcznie prowadzi czytelnika przez kolejne aspekty conversatio, czerpiąc z wielu źródeł, z różnych okresów…

Pytanie, które znalazło się w tytule, dotyczy jednego ze ślubów benedyktyńskich. Od półtora tysiąca lat benedyktyni składają swe śluby używając określonej formuły, która niekiedy ulegała drobnym zmianom. Coram omnibus promittat de stabilitate sua et conversatione morum suorum et oboedientiam, coram Deo et sanctis eius: „w obecności wszystkich złoży ślub swej stałości i…” — i co dalej? Spotykamy się tu ze słowem conversatio, które w późniejszych wersjach Reguły prawdopodobnie przekształcono w conversio, ‘nawrócenie’, o wiele prostsze do przełożenia. Conversatio to jednak najpewniej oryginalna wersja nazwy naszego drugiego ślubu.

Oczywiście, osobnej dyskusji wymaga to, że Benedykt nie zna takich „ślubów”, jakie składa się w Kościele od czasu powstania zakonów żebraczych. Dla Patriarchy Mnichów stałość, posłuszeństwo i conversatio stanowią raczej jedną całość. A dla starożytnych conversatio to ‘sposób życia’, ‘rozmowa’, ‘obcowanie’, ogółem pewien proces czerpania, przyjmowania i zachowywania. Przypuszcza się, że formuła, którą znajdujemy w Regule, wskazywała na konieczność podporządkowania obyczajów danego mnicha tradycji Ojców, z którą spotykał się w klasztorze: mnich ślubuje, że przyjmie obyczaje świętych mnichów, którzy go poprzedzili. W ten sposób urzeczywistnia ideał Ojców Pustyni, z których każdy wychodził na pustynię, by zamieszkać wraz z abba, pouczającym go o tradycji starszych.

Conversatio to bogata rzeczywistość. Dowodzi tego nowa publikacja wydawnictwa Tyniec: książka Gabriela Bungego, Perfectio conversationis. Mimo iż zwięzła, próbuje ona ująć całą różnorodność tematów związanych z tym ideałem. Autor ma szczególnie dobre przygotowanie, by podejmować refleksję nad tym przedmiotem: urodzony w 1940 r., sam jest mnichem od 22. roku życia. Większość tego czasu spędził jako mnich benedyktyński w klasztorze Chevetogne w Belgii; potem rozpoczął żywot pustelnika.

Mimo że siedem lat temu odszedł od Kościoła katolickiego, by stać się mnichem prawosławnym, nie opuścił nurtu myśli monastycznej, która swój początek bierze w czasach, gdy Kościół nie znał jeszcze podziału na prawosławie i katolicyzm.

Zaletą książki jest staranne objaśnianie terminów, które napotykamy w Regule i w tradycji Ojców, wraz z ich kontekstem: w ten sposób czytelnik wchodzi w świat, który przetrwał w wielu klasztorach mniszych jako żywy. Taki właśnie jest praktyczny sens conversatio, czego można doświadczyć dzięki pozycji Bungego: ten, kto zapozna się z treścią owego tomu, zetknie się z obyczajowością dziś nam znaną jedynie w nikłym stopniu.

Ojciec Bunge kilkukrotnie podkreśla z mocą, że istotę conversatio najlepiej obrazuje następujący fakt: jak w Egipcie, w czwartym wieku, żył abba Pambo czy święty Pachomiusz, tak w osiemnastym wieku ich wzorce odżywają choćby w św. Paizjuszu Wieliczkowskim; ideały przechowywane przez świętych starców z Gazy, Barsanufiusza i Jana, są obecne po blisko piętnastu wiekach w życiu św. Sylwana z Góry Atos; Teofan Rekluz żyje w dziewiętnastym wieku, ale jest jak jeden z egipskich Ojców Pustyni… Stany Zjednoczone, które kojarzą się z cywilizacją konsumpcyjną, wydają w dwudziestym wieku mnichów głęboko zakorzenionych w nauczaniu starożytnych abba: trapistę Thomasa Mertona i prawosławnego pustelnika, Seraphima Rose’a. Z poszczególnymi poglądami tych postaci można się nie zgadzać, ale jedno jest pewne: odkryli dla siebie dziedzictwo monastycyzmu i sprawili, że jego życie przedłużyło się o kolejne pokolenie. Odmalowanie żywotności conversatio przez Bungego również przemawia na korzyść tego tomu.

Warto wejść w ten nurt. Autor książki zręcznie prowadzi czytelnika przez kolejne aspekty conversatio, czerpiąc z wielu źródeł, z różnych okresów (choć Regułą Benedykta zajmuje uprzywilejowane miejsce). Tajemnica tego monastycznego ideału, co Bunge dobitnie ukazuje na kartach tej niewielkiej książki, polega także na tym, że paradoksalnie, przyjmując obyczaje mnisze (czy po prostu: chrześcijańskie), w jakiś sposób odkrywamy siebie: w zupełnym ukierunkowaniu się na Boga widzimy nie próbę pozbawienia nas naszej tożsamości, lecz ujawnienie najgłębszej prawdy o nas samych. Lektura rozważań Bungego może nam w tym pomóc.


Grzegorz Hawryłeczko OSB – ur. 1990 r., mnich tyniecki od 2012 r., interesuje się teologią ascetyczną i mistyczną. W klasztorze pełni obowiązki ekonoma i pierwszego kantora. W 2019 r. wyświęcony na diakona, obecnie przygotowuje pracę magisterską poświęconą Augustynowi Bakerowi OSB i jego teologii modlitwy.


Fot. Ewa Natkaniec

(Visited 71 times, 1 visits today)


Za pomocą newslettera chcemy się kontaktować, aby przesyłać teksty, nowości wydawnicze i ogłoszenia, które dotyczą naszego podwórka. Planujemy codzienną wysyłkę takiego newslettera.

Czytający i słuchający naszych materiałów, zarówno dostępnych w księgarni internetowej, na stronie cspb.pl, jak i na kanale YouTube lub innych platformach podcastowych, mogą zastanawiać się w jaki sposób można nas wesprzeć… Od jakiegoś czasu istnieje społeczność darczyńców, którzy aktywnie i regularnie wspierają nasze działania.

To jest tylko pewna propozycja, możliwość wsparcia — jeżeli uważasz, że to, co robimy, jest wartościowe i chcesz dołączyć do darczyńców, od teraz masz taką możliwość. Z góry dziękujemy za każde wsparcie!


Zamknij