Umieszczony przez 10:22 Ojcowie pustyni

Ile siły trzeba do cierpliwości?

Cierpliwość ma też moc podobną jak odtrutka: dzięki niej, wedle Ewagriusza, nawet złe doświadczenie może okazać się błogosławieństwem. Tak, cierpliwość ma moc odmienić świat naszej duszy, ma potencjał, aby skruszyć nasze serca i zakorzenić nas w Bogu.

Znaczenie polskiego słowa „cierpliwość”, oznaczające spokój wobec przeciwności (ewentualnie umiejętność czekania) w zasadzie nie oddaje bogactwa słowa greckiego, które było używane przez Ojców Pustyni. Cierpliwość jest dla nas cnotą ludzi spokojnych i rzadko kojarzymy ją ze zmaganiem. Tymczasem dla Ojców to przede wszystkim cnota ludzi walecznych – takich, którzy toczą bój z demonami i z samymi sobą.

Abba Pojmen powiedział: „Gdyby ktoś związał w worku węża i skorpiona na pewno po jakimś czasie zdechną; podobnie i złe myśli, podsuwane przez szatanów, giną dzięki cierpliwości”.

Od razu widzimy, co jest przedmiotem walki dla Pojmena i co domaga się naszej cierpliwości: nie są to kłótnie z ludźmi, ubieganie się o swoje, ale coś o wiele głębszego: opanowanie złych myśli i wynikających z nich pokus. Cierpliwość jest jak worek, w którym unieszkodliwia się złe jak skorpiony i węże pokusy, które w pierwszym odruchu chcielibyśmy zadusić gołymi rękami. Mamy zatem tutaj pierwszy niuans: cierpliwość nie polega wedle Ojców jedynie na spokoju, cierpliwość zakłada również zdolność oceny myśli i walkę, aby nie wzięły nad nami góry te złe. Jest to zatem cnota niezwykle dynamiczna, daleka od wszelkiej statyczności i bierności.

Uzupełnijmy powyższą obserwację. Spójrzmy na to, co na temat cierpliwości usłyszała, chyba nie bez zdumienia, amma Teodora.

Amma Teodora pytała arcybiskupa Teofila o znaczenie tych słów Apostoła: Wykupujcie czas. A on jej odpowiedział: „To powiedzenie oznacza zysk. Na przykład: przyszedł na ciebie czas pychy? – wykupuj go pokorą i wielkodusznością i czerp z niego zysk. Przyszedł czas upokorzenia? – wykupuj ten czas cierpliwością, a będziesz mieć korzyść. Jeśli przyjdą na ciebie fałszywe oskarżenia, czerp zyski przez cierpliwość i ufność. I tak wszelkie przeciwności, jeżeli chcemy, mogą się dla nas w zysk zamienić”.

Teofil mówi tutaj o tym, co po polsku oddajemy przez inne niż cierpliwość słowa: wielkoduszność i wytrwałość. O ile Pojmen widział w cierpliwości drogę do wolności od grzechu, tutaj Teofil wskazuje na ściśle powiązaną z cierpliwością cnotę roztropności, zdolności do opracowania pewnej strategii zmagania się z czającym się w nas złem. Człowiek cierpliwy nie walczy na oślep – wie, jak i za co się wykupić. Zwróćmy uwagę na to jak cnota cierpliwości harmonijnie łączy się z innymi, stając się poprzez taką mieszanką lekarstwem na poszczególne bolączki. Rzecz warta zapamiętania: dwie cnoty współpracujące razem, zmieniają jak gdyby swoją moc rażenia.

Aby to osiągnąć trzeba, jak uczy abba Izydor, zająć się głębszym rozeznaniem. Czytamy:

Mądrością świętych jest rozpoznawanie woli Bożej. Nad wszystko bowiem wznosi się człowiek przez posłuszeństwo prawdzie, bo jest obrazem i podobizną Boga. Nie ma gorszego usposobienia, niż kiedy człowiek idzie za własnym sercem, to znaczy za podszeptami własnych myśli, a nie za prawem Bożym: skończy się to dla niego nieszczęściem, bo nie poznał tajemnicy i nie znalazł drogi świętych, by według niej postępować. A więc teraz jest czas pracować dla Pana, zbawienie bowiem znajduje się w czasie utrapienia. Bo napisano: Przez cierpliwość ocalicie wasze dusze.

Ocalenie leży w cierpliwości, która jak worek blokuje ruch zawiązanych w nich złych myśli, która pomaga nam opracować strategię walki a połączona z innymi cnotami, staje się naszym lekarstwem. Ewagriusz z Pontu powiedział: „Cokolwiek zniesiesz cierpliwie jako mądry, to ci przyniesie owoc w czasie modlitwy”.

Cierpliwość ma też moc podobną jak odtrutka: dzięki niej, wedle Ewagriusza, nawet złe doświadczenie może okazać się błogosławieństwem. Tak, cierpliwość ma moc odmienić świat naszej duszy, ma potencjał, aby skruszyć nasze serca i zakorzenić nas w Bogu.

Pewien brat mówił do abba Pojmena: „Moje serce słabnie, ilekroć muszę zdobywać się na jakiś trud”. Odpowiedział mu starzec: „Czyż nie podziwiamy Józefa, który był chłopcem siedemnastoletnim, jak to przetrzymał pokusę do końca? I Bóg go wsławił. I czy także nie widzimy Hioba, jak to nie poddał się aż do końca i zachował cierpliwość i próby nie zdołały odebrać mu nadziei pokładanej w Bogu?”


Fragment książki Zrozumieć Ojców Pustyni. Wprowadzenie do lektury apoftegmatów


Szymon Hiżycki OSB (ur. w 1980 r.) studiował teologię oraz filologię klasyczną; odbył specjalistyczne studia z zakresu starożytnego monastycyzmu w kolegium św. Anzelma w Rzymie. Jest miłośnikiem literatury klasycznej i Ojców Kościoła. W klasztorze pełnił funkcję opiekuna ministrantów, duszpasterza akademickiego, bibliotekarza i rektora studiów. Do momentu wyboru na urząd opacki był także mistrzem nowicjatu tynieckiego. Wykłada w Kolegium Teologiczno-Filozoficznym oo. Dominikanów. Autor książki na temat ośmiu duchów zła Pomiędzy grzechem a myślą oraz o praktyce modlitwy nieustannej Modlitwa Jezusowa. Bardzo krótkie wprowadzenie.


Fot. Ewa Natkaniec

(Visited 990 times, 1 visits today)


Chcesz być na bieżąco z najnowszymi artykułami, informacjami dotyczącymi projektu "Filokalia" oraz nowościami wydawniczymi? Jeśli tak, zapraszamy do odwiedzenia strony internetowej, gdzie znajdziesz formularze do zapisu na nasze newslettery.

Czytelnicy i słuchacze naszych materiałów dostępnych w księgarni internetowej, na stronie cspb.pl, kanale YouTube oraz innych platformach podcastowych mogą być zainteresowani, w jaki sposób mogą nas wesprzeć. Od jakiegoś czasu istnieje społeczność darczyńców, którzy aktywnie i regularnie wspierają nasze działania.

To jest tylko pewna propozycja, możliwość wsparcia — jeżeli uważasz, że to, co robimy, jest wartościowe i chcesz dołączyć do darczyńców, od teraz masz taką możliwość. Z góry dziękujemy za każde wsparcie!


Zamknij