Umieszczony przez 15:06 Rozważania tygodniowe

Modlitwa Jezusowa wychowuje duszę

W jaki sposób wychowywać duszę? Pseudo-Antoni mówił już o tym wcześniej. Składa się na to wiele czynników. Nie jest to również praca, którą można wykonać raz i mieć już sprawę „załatwioną”. To ciągła troska o to, aby nie ulec zniechęceniu, przyjemnościom…

Człowiek bogaty i dobrze urodzony, pozbawiony jednak wychowania duszy oraz całej cnoty życiowej, jest nieszczęśliwy pośród dobrze rozumujących ludzi. Tak samo ten, któremu trafił się los biedaka i niewolnika, ale jest ozdobiony wychowaniem oraz cnotą życiową, jest pośród nich szczęśliwy. A jak obcy, którzy błądzą po drogach, tak błądząc gubieni są i ci, którzy nie dbają o cnotliwe życie / Pseudo-Antoni Wielki, Naszego w gronie świętych Ojca Antoniego Wielkiego pouczenia o zachowaniu ludzi i właściwym sposobie postępowania, [w:] Pseudo-Antoni Wielki. Izajasz Anachoreta. Wybór tekstów z I tomu Filokalii, przekład: C. Dobak, redakcja, komentarze i słownik: S. Hiżycki OSB, Wyd. Tyniec, Kraków 2017, s. 48 /.

Słowa Pseudo-Antoniego mogą nam przypominać przypowieść Chrystusa o bogaczu i ubogim Łazarzu (zob. Łk 16,19-31). Bogacz dzień w dzień świetnie się bawił, a u bram jego pałacu leżał Łazarz, pragnąc nasycić się odpadkami ze stołu bogacza. Pierwszy po śmierci trafił do Otchłani, gdzie cierpiał strasznie, a Łazarz trafił na łono Abrahama. Znamienne jest to, ze ubogi posiada imię, a bogacz nie. Możemy więc sądzić, że Łazarz posiada jakąś tożsamość, przede wszystkim ludzką. Bogacz zaś wydaje się pozbawiony tego, co właściwe człowiekowi.

Mówiąc słowami Pseudo-Antoniego, możemy powiedzieć, że jego dusza nie została w prawidłowy sposób wychowana, był pozbawiony cnoty życiowej. Stąd nie dostrzegał człowieka potrzebującego. Natomiast osoba uboga, bez znaczącego statusu społecznego, może być człowiekiem w o wiele większym stopniu niż wspomniany bogacz. Decyduje o tym cnota życiowa, czyli właściwe wychowanie duszy. Przejawia się to w dbaniu o własny rozwój, przede wszystkim o rozwój sumienia.

W jaki sposób wychowywać duszę? Pseudo-Antoni mówił już o tym wcześniej. Składa się na to wiele czynników. Nie jest to również praca, którą można wykonać raz i mieć już sprawę „załatwioną”. To ciągła troska o to, aby nie ulec zniechęceniu, przyjemnościom (np. zabawom, którym oddawał się bogacz) czy zmartwieniom. To w istocie staranie się o to, aby zewangelizować własne serce, aby stało się one wrażliwe na drugiego człowieka, na świat.

Jednym ze środków do wychowania serca jest praktyka modlitwy Jezusowej. Jej prostota sprawia, że ułatwia znajdowanie prostej drogi do serca drugiego człowieka. Uczy bycia uważnym, nie skupionym na sobie, a więc także uczy dostrzegać osoby potrzebujące. Modlitwa Jezusowa wychowuje duszę, ponieważ czyni nas wrażliwym na to, co nas otacza i na drugiego człowieka.


Brunon Koniecko OSB – urodził się w 1983 r. w Białymstoku. Jest absolwentem administracji Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego w Olsztynie. Od 2012 profes opactwa tynieckiego. W latach 2011-2016 pracował w Wydawnictwie Benedyktynów Tyniec. Od 2015 r. jest sekretarzem kapituły klasztoru tynieckiego. Prowadzi rekolekcje „Oddychać Imieniem. Modlitwa Jezusowa” w Tyńcu. Autor książek: Medytować to…Nie żartujcie sobie z Bóstwa!Modlitwa Jezusowa. Przewodnik po rekolekcjach Oddychać Imieniem

(Visited 1 213 times, 1 visits today)


Jeżeli chcesz otrzymywać powiadomienia o nowych artykułach z naszego portalu CSPB możesz skorzystać z propozycji zapisania się do systemu Feedburner, za pomocą którego, codziennie między godziną 20:00 a 23:00 otrzymasz e-maila z listą linków najnowszych wpisów, które ukazały się w danym dniu... Zapisz się do powiadomień
Zamknij