Krótka historia modlitwy Jezusowej

Modlitwa Jezusowa powstała w środowisku monastycznym. Wiąże się z praktyką istniejącą w Nowym Testamencie. Jednak jej korzenie tkwią już w Starym Testamencie. Tam bowiem rozwinął się kult Imienia Bożego. Imię Boże mieszka w świątyni (por. 1 Krl 8,29). Duchowość Izraela przywiązuje dużą wagę do imienia w ogólnym znaczeniu. Imię Boga jest objawieniem Jego Osoby, zastępuje Osobę Boga. Wypowiedzieć Jego Imię, to wejść z Nim w relację. To dowiedzieć się Kim On jest i co należy robić. Imię Boga jest kochane (por. Ps 5,12), uwielbiane (por. Ps 7,18), uświęcane (por. Iz 29,23). Z uwagi na wielki szacunek dla niego oraz na przykazanie, które zabrania je wymawiać nadaremno, stało się ono niewypowiadalne. Jedyny wyjątek, to Dzień Pojednania, w którym arcykapłan wchodził do miejsca w świątyni jerozolimskiej, zwanym Świętym Świętych, i tam wypowiadał to Imię. W pozostałych sytuacjach zastępowano je zwrotem Adonai, co znaczy Pan. Pomimo wielkiego szacunku dla Imienia Bożego, nie jest ono jakąś tajemniczą formułą, którą należy wypowiedzieć, aby coś osiągnąć.

Skoro modlitwa Jezusowa zrodziła się w środowisku monastycznym, to można by sądzić, że Ojcowie Pustyni są jej twórcami. Jednak tak nie było. Oni nie byli tymi, którzy wypracowali jej sposób. Przygotowali jednak grunt pod nią. Doszli do modlitwy, polegającej na wypowiadaniu krótkich, ale częstych wezwań. Z czasem złączyło się z nimi imię Jezus, później doszła technika psychofizyczna i tak zrodziła się modlitwa Jezusowa. Owo połączenie wymienionych elementów zawdzięczamy hezychazmowi. To pewien nurt w duchowości chrześcijańskiej. Jego początek przypada na ok. V wiek. Termin hezychazm utrwalił się I poł. VII w. Może znaczyć wycieszenie, odpoczynek.

Chociaż Ojcowie Pustyni nie byli autorami modlitwy Jezusowej, to dużą rolę w jej uformowaniu odegrali pustelnicy egipscy z IV-V w. Dążyli do tego, aby modlitwa ogarnęła całe życie człowieka i była stała. Drogą do tego miało być rozważanie lub recytowanie wybranych fragmentów z Pisma Świętego. Tych tekstów uczono się na pamięć. Ich praktyka modlitwy polegała na tym, że te krótkie wezwania powtarzali w różnych okolicznościach podczas rozmaitych zajęć (w czasie pracy, spoczynku czy podróży). Recytowane słowa miały stać się integralną częścią ich życia. Podczas tej praktyki należało unikać rozproszeń, zachować stałą pamięć o Bogu, będąc świadomym przebywania w Jego obecności.

Dlaczego modlitwa ma się dokonywać cały czas, a nie tylko w określonych porach? Związane jest to z poleceniem, które znajdujemy w Nowym Testamencie. Pan Jezus mówił, aby zawsze się modlić i nie ustawać (por. Łk 18,1). Z kolei św. Paweł wskazywał, aby nieustannie się modlić (zob. 1 Tes 5,17). Źródła modlitwy nieustannej zatem znajdują się w Piśmie Świętym. Jak to zrobić? Nie jest to łatwe, ale nie niemożliwe. Mnisi próbowali to osiągnąć na różne sposoby.

Nie wiedzieli jak się modlić, aby wytrwać w tej praktyce i dojść do modlitwy nieustannej. Chcieli nauczyć się modlitwy, podobnie, jak uczniowie Pana Jezusa. Chrystus nauczył swoich uczniów modlitwy Ojcze Nasz. W Apoftegmatach Ojców Pustyni znajdujemy wiele przykładów szukania modlitwy. Oto jeden z nich:

Niektórzy bracia pytali abba Makarego: „Jak mamy się modlić?” Starzec im odpowiedział: „Nie potrzeba gadaniny (por. Mt 6,7); ale wyciągnijcie ręce i mówcie: «Panie, zmiłuj się nade mną według Twej woli i wiedzy!»” A w pokusie: «Panie, wspomóż mnie!» A Bóg sam wie najlepiej, co dla nas jest dobre, i zmiłuje się nad nami”.

Charakterystycznym rodzajem dojścia do modlitwy nieustannej i stałej pamięci o Bogu miało być powtarzanie jednego, niezmiennego wezwania. Ten sposób modlitwy rozwinął się w IV-VII wieku. W następnych wiekach mnisi bizantyjscy zalecali, aby to wezwanie powtarzać bardzo wiele razy w ciągu dnia, aż do niego się przywyknie w taki sposób, by wciąż brzmiało wewnątrz serca. To wezwanie łączono niekiedy z wypowiedzeniem imienia Jezusa. Tak modlili się pierwsi chrześcijanie. Tak zresztą uczył nas sam Chrystus, zachęcając, aby do Boga modlić się w Jego Imię: A o cokolwiek prosić będziecie w imię moje, to uczynię, aby Ojciec był otoczony chwałą w Synu. O cokolwiek prosić mnie będziecie w imię moje, Ja to spełnię (J 14,13-14). Wśród pierwszych chrześcijan, imię Jezusa było czczone, szanowane, wzywane, powtarzane. Ważne są zwłaszcza dwa fragmenty o wielkiej roli Imienia Jezus. Pierwszy – Bóg (…) darował Mu [Jezusowi] imię ponad wszelkie imię, aby na imię Jezusa zgięło się kolano istot niebieskich i ziemskich, i podziemnych (Flp 2,9-10). Drugi – Nie dano ludziom pod niebem żadnego innego imienia, w którym moglibyśmy być zbawieni (Dz 4,12).

Szczególny kult Imienia Jezusa rozpoczął się w klasztorze mnichów na Synaju. Został on założony w V w., u podnóża Góry Synaj, gdzie według Biblii Bóg objawił swoje Imię Mojżeszowi przy krzewie gorejącym. Początkowo nazywano go klasztorem „Gorejącego Krzewu”. Mnisi tam żyjący zainicjowali kult Imienia Bożego oraz podjęli praktykę krótkich wezwań modlitewnych, skierowanych do Jezusa, wyrażających wiarę w moc Jego Imienia.

Ostateczna forma modlitwy Jezusowej ukształtowała się w drugiej połowie średniowiecza. Jej standardowa formuła brzmi: Panie Jezu Chryste, Synu Boży, zmiłuj się nade mną, grzesznikiem. Wezwanie to nawiązuje do słów z Nowego Testamentu: Jezusie, Synu Dawida, ulituj się nade mną (Łk 18,38) oraz Boże, miej litość dla mnie, grzesznika (Łk 18,13). Zatem modlitwa Jezusowa jest głęboko biblijna. Jej korzenie tkwią w Nowym Testamencie. Praktykujący ją modli się słowami wziętymi z Pisma Świętego.

Pierwsze formuły, które były podobne w brzmieniu do standardowego wezwania tej modlitwy, pojawiają się w VI wieku u palestyńskich mnichów Barsanufiusza i Jana oraz Doroteusza. Ci mnisi uważają, że należy trzymać się zawołania: „Panie Jezu Chryste, zmiłuj się nade mną”. Nie oznacza to, że przyjęło się ono od razu i stało się powszechne czy jedyne.

Według badaczy, pełniejszy zwrot „Panie Jezu Chryste, Synu Boży, zmiłuj się nade mną”, po raz pierwszy pojawia się w Żywocie egipskiego mnicha Filemona. Datuje się go na VII wiek. Na tej podstawie wielu twierdzi, że ten Żywot podaje najwcześniejsze świadectwo tej modlitwy. W późniejszych wiekach, w Bizancjum, pojawi się dłuższe wezwanie: „Panie Jezu Chryste, Synu Boży, zmiłuj się nade mną, grzesznikiem”. Ono stało się dominujące.

Dużą rolę w rozwoju modlitwy Jezusowej wniosła duchowość mnichów z Góry Atos. W X w. został założony pierwszy klasztor na półwyspie Chalcydyckim w północno–wschodniej Grecji. Z czasem zaczęły powstawać tam kolejne klasztory. W XI wieku Atos został ogłoszony „Świętą Górą” i stał się centrum życia monastycznego w Bizancjum. W XIV wieku posiadał już 25 wielkich zespołów klasztornych. Atos kontynuował tradycje duchowości synajskiej. Święta Góra stała się centrum praktyki modlitwy Jezusowej. Dowodem są powstające wówczas pisma. Na Świętej Górze ta modlitwa ostatecznie się uformowała i zdobyła tam dominującą pozycję w życiu duchowym. Pomimo zachowania śpiewu psalmów i modlitw liturgicznych, stała się sercem wszystkich modlitw. Ze Świętej Góry oddziaływała na cały Wschód. Przyczyniła się do tego także Filokalia, która została opracowana w XVIII wieku na Atosie. Spory wpływ na spopularyzowanie tej modlitwy w czasach współczesnych miała książka Opowieści pielgrzyma. To dzieło nieznanego autora z XIX w.


Brunon Koniecko OSB – benedyktyn tyniecki. Do opactwa wstąpił w 2010 roku. Święcenia kapłańskie przyjął w 2018 r. Jest absolwentem administracji oraz teologii. W opactwie tynieckim był m.in. przeorem, podprzeorem i wychowawcą. Autor książek: Medytować to…Nie żartujcie sobie z Bóstwa!Modlitwa Jezusowa. Przewodnik po rekolekcjach Oddychać Imieniem

(Visited 864 times, 1 visits today)


Chcesz być na bieżąco z najnowszymi artykułami, informacjami dotyczącymi projektu "Filokalia" oraz nowościami wydawniczymi? Jeśli tak, zapraszamy do odwiedzenia strony internetowej, gdzie znajdziesz formularze do zapisu na nasze newslettery.

Czytelnicy i słuchacze naszych materiałów dostępnych w księgarni internetowej, na stronie cspb.pl, kanale YouTube oraz innych platformach podcastowych mogą być zainteresowani, w jaki sposób mogą nas wesprzeć. Od jakiegoś czasu istnieje społeczność darczyńców, którzy aktywnie i regularnie wspierają nasze działania.

To jest tylko pewna propozycja, możliwość wsparcia — jeżeli uważasz, że to, co robimy, jest wartościowe i chcesz dołączyć do darczyńców, od teraz masz taką możliwość. Z góry dziękujemy za każde wsparcie!


Funkcja komentowania jest wyłączona.

Zamknij