Umieszczony przez 10:35 Blog Ojca Leona

Nie lękajmy się podejść do kogoś, komu jest bardzo ciężko

Na progu Wielkiego Postu warto zrobić rachunek sumienia, czy nie zostawiliśmy kogoś samego, kto liczył na nasze pocieszenie. A jeśli Pan Bóg w najbliższym czasie postawi kogoś takiego na naszej drodze, jak się zachowamy?

Dość często słyszymy ostatnio w kościele słowo PARAKLET. Co to znaczy? A to po prostu Duch Święty, Pocieszyciel. Śpiewamy w hymnie „Pocieszycielem jesteś zwan”. A Jezus przed swoim odejściem mówił apostołom, że ześle innego Pocieszyciela. Innego? Bo sam też był Pocieszycielem. Ilu ludzi pocieszył i choćby chorych, których uzdrowił i rodziny zmarłych, których wskrzesił. Ale Pismo święte idzie jeszcze dalej i mówi: Błogosławiony Bóg i Ojciec Pana naszego Jezusa Chrystusa, Ojciec miłosierdzia i Bóg wszelkiej pociechy, Ten, który nas pociesza w każdym naszym utrapieniu… (2 Kor 1,3). Ileż to razy korzystaliśmy z Bożej pociechy, zwłaszcza wtedy, gdy ludzkiej pociechy brakło, albo była nie wystarczająca wobec utrapienia, któreśmy przeżywali. Świadomość, że jest Bóg, który nas kocha, że On pomoże nam przetrwać wszystkie złe chwile, a nawet zło na dobro obrócić, pomagała nam nie załamać się i mimo wszystko wytrwać w wierze. Za to Mu z serca dziękujemy i nie przestaniemy dziękować do końca życia. Ale to nie koniec.

Św. Paweł pisze dalej: byśmy sami mogli pocieszać tych, co są w jakiejkolwiek udręce, pociechą, której doznajemy od Boga (2 Kor 1,4). Dar pocieszenia, który otrzymujemy od Trójcy Świętej, stanowi dla nas wyzwanie. Bóg działa często bezpośrednio, ale często posługuje się ludźmi. Gdy przychodzimy do kogoś strapionego z dobrym słowem, możemy usłyszeć: „Bóg mi cię zesłał”. Nie lękajmy się podejść do kogoś, komu jest bardzo ciężko. Często ludzie doświadczeni przez życie skarżą się, że wszyscy się od nich odsunęli. A bo co mają im powiedzieć? Nie martw się, to przejdzie? Czas leczy rany? Czy jakąś inną zdawkową pociechę? Gdy jednak idę świadomy, że posyła mnie Pan Bóg i działam niejako w Jego zastępstwie, nie boję się stanąć wobec najtrudniejszego wyzwania. Arcybiskup Wojtyła powiedział kiedyś, że są sytuacje, w których nie pomoże żadne słowo. Trzeba po prostu być z takim człowiekiem i dzielić jego cierpienie.

Na progu Wielkiego Postu warto zrobić rachunek sumienia, czy nie zostawiliśmy kogoś samego, kto liczył na nasze pocieszenie. A jeśli Pan Bóg w najbliższym czasie postawi kogoś takiego na naszej drodze, jak się zachowamy?


Leon Knabit OSB – ur. 26 grudnia 1929 roku w Bielsku Podlaskim, benedyktyn, w latach 2001-2002 przeor opactwa w Tyńcu, publicysta i autor książek. Jego blog został nagrodzony statuetką Blog Roku 2011 w kategorii „Profesjonalne”. W 2009 r. został odznaczony Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski.

(Visited 1 313 times, 1 visits today)


Chcesz być na bieżąco z najnowszymi artykułami, informacjami dotyczącymi projektu "Filokalia" oraz nowościami wydawniczymi? Jeśli tak, zapraszamy do odwiedzenia strony internetowej, gdzie znajdziesz formularze do zapisu na nasze newslettery.

Czytelnicy i słuchacze naszych materiałów dostępnych w księgarni internetowej, na stronie cspb.pl, kanale YouTube oraz innych platformach podcastowych mogą być zainteresowani, w jaki sposób mogą nas wesprzeć. Od jakiegoś czasu istnieje społeczność darczyńców, którzy aktywnie i regularnie wspierają nasze działania.

To jest tylko pewna propozycja, możliwość wsparcia — jeżeli uważasz, że to, co robimy, jest wartościowe i chcesz dołączyć do darczyńców, od teraz masz taką możliwość. Z góry dziękujemy za każde wsparcie!


Zamknij