Umieszczony przez 11:11 Blog Ojca Leona

Zrozumieć cierpienie i chorobę

Staramy się wsłuchać w rytm serc Maryi i Jezusa, żeby dostosować nasze, nieraz schorowane serca, z trudnością ciągnące ciężar całego ciała, do tego rytmu, który jest rytmem zwycięskim.

1. Jeśli chcemy poznać Boga przez nasze cierpienie, to musimy zobaczyć, że cierpienie, które Chrystus za nas ofiarował, to było cierpienie zbawcze, cierpienie, które pokazuje sens naszego cierpienia.

2. Ważne jest, abyśmy i w naszym sercu Boga słyszeli, do Boga mówili, żebyśmy potrafili innym ludziom jak najwięcej dobrym słowem i przykładem naszym dać.

3. Wszystko, co mówimy o naszym męstwie, o naszym trwaniu, o naszym niedawaniu się kłopotom życiowym, o tym, że ostatecznie pogoda [ducha] w nas zwycięża, że jeszcze inni ludzie nieraz od nas czerpią siłę, jest tym radosnym aspektem nawiedzenia Jezusa Chrystusa.

4. To połączenie naszego cierpienia z Jego cierpieniem sprawia, że bez względu na to, czy to czujemy, czy nie, czy inni ludzie to zauważą, czy nie – jesteśmy rzeczywiście w sercu Kościoła.

5. Ludzie, którzy przyjęli Jezusa Chrystusa, nie poprzestają na samym tylko przyjęciu Go do swojego serca, ale poświęcają Mu wszystkie swoje siły, ażeby głosić Jego naukę innym.

6. Cierpienie jest jakimś sposobem poznania Pana Boga. Ten, kto nie cierpiał, nie poznał Boga do końca…

7. Nasze doszukiwanie się prawdy o Bogu samym, a potem o Bogu w nas, bez względu na to, czy stan naszego zdrowia jest dobry czy zły, polega na zobaczeniu w tym chwały Bożej.

8. Im kto bliżej krzyża, tym bliżej zmartwychwstania, ale to zmartwychwstanie musi się dokonywać w naszej duszy.

9. Przez serce każdego człowieka idzie granica pomiędzy złem a dobrem. A praca nasza polega na tym, żeby swoje serce zmienić pod wpływem Maryi, to znaczy przesunąć granicę, żeby dobra było jak najwięcej, bo zła nie wyplenimy całkowicie.

10. Bądźmy tym czynnikiem jednoczącym. Niech przy naszym wózku czy przy naszym łóżku gromadzą się ludzie nie z konieczności, nie dlatego, że muszą, że trzeba coś podać, pomóc i tak dalej, ale niech przychodzą ludzie, którzy poczują, że do nas warto przyjść, niech po prostu zwyczajnie zobaczą w nas Pana Jezusa cierpiącego.

11. Dobro zakorzenione jest w miłosierdziu Bożym, a miłosierdzie Boże jest niezgłębione, nieskończone, i żaden grzech nie jest w stanie go zniweczyć.

12. Jesteśmy ludźmi, nie dajmy się przyklapnąć, nie wierzmy, że jak ktoś nie rusza ręką czy nogą, to już musi zdziadzieć zupełnie… Nie musi. Nie dać się – to nasza ambicja.

13. Naprawdę mocno w to wierzymy, a nawet jeśli czasem wiara słabnie, to kiedy na nowo ożyje, z tym większą gorliwością staramy się ukierunkować na zbawienie, na szczęście wieczne, na nagrodę za to wszystko, co tutaj cierpią ludzie.

14. Jeśli wszystko zawiedzie, kiedy wszystkie światła pogasną, to Polakom świeci jeszcze to jedno – Czarna Madonna z Jasnej Góry.

15. Kiedy spotykam się z Chrystusem poprzez słowa, poprzez gesty, poprzez kapłana, On sam pochyla się nade mną, On mnie leczy w tej chwili z grzechu, On wyprostowuje moją duszę, chociaż ciało nieraz wyprostować się nie może.

16. My z największą chęcią prosilibyśmy Pana Boga o całkowite uzdrowienie, a jednocześnie doświadczenie nasze uczy nas, że choć zdrowie jest bezsprzecznie wielkim skarbem, na pewno nie jest skarbem absolutnie największym.

17. Można śmiało powiedzieć, że miarą naszej miłości Boga jest sposób znoszenia naszych cierpień…

18. Jeśli człowiek cierpi, ale widzi wyraźnie sens swego cierpienia, to nie cierpi przez to mniej, ale, jeśli można tak to powiedzieć, przechodzi ponad tym cierpieniem.

19. Potrzeba, abyśmy mieli wielką ambicję zrozumienia cierpienia, pomnożenia wiary, pomnożenia miłości naszej, abyśmy w ten sposób dawali świadectwo najpierw sobie samym, że Bóg się w nas objawia przez naszą cierpliwość.

20. Staramy się wsłuchać w rytm serc Maryi i Jezusa, żeby dostosować nasze, nieraz schorowane serca, z trudnością ciągnące ciężar całego ciała, do tego rytmu, który jest rytmem zwycięskim.


Fragmenty książki W poszukiwaniu Boga. Nie tylko dla chorych


Leon Knabit OSB – ur. 26 grudnia 1929 roku w Bielsku Podlaskim, benedyktyn, w latach 2001-2002 przeor opactwa w Tyńcu, publicysta i autor książek. Jego blog został nagrodzony statuetką Blog Roku 2011 w kategorii „Profesjonalne”. W 2009 r. został odznaczony Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski.


Fot. Robert Krawczyk

(Visited 771 times, 1 visits today)


Chcesz być na bieżąco z najnowszymi artykułami, informacjami dotyczącymi projektu "Filokalia" oraz nowościami wydawniczymi? Jeśli tak, zapraszamy do odwiedzenia strony internetowej, gdzie znajdziesz formularze do zapisu na nasze newslettery.

Czytelnicy i słuchacze naszych materiałów dostępnych w księgarni internetowej, na stronie cspb.pl, kanale YouTube oraz innych platformach podcastowych mogą być zainteresowani, w jaki sposób mogą nas wesprzeć. Od jakiegoś czasu istnieje społeczność darczyńców, którzy aktywnie i regularnie wspierają nasze działania.

To jest tylko pewna propozycja, możliwość wsparcia — jeżeli uważasz, że to, co robimy, jest wartościowe i chcesz dołączyć do darczyńców, od teraz masz taką możliwość. Z góry dziękujemy za każde wsparcie!


Zamknij