Umieszczony przez 11:30 Liturgia

Bóg pierwszy nas szuka i pragnie, byśmy Go pragnęli

Lękamy się potępienia, na które zasłużyliśmy. Nasz lęk wynika z wyobrażenia sobie Bożej sprawiedliwości według naszego poczucia sprawiedliwości.

Uroczystość Najświętszego Serca Pana Jezusa
Ez 34,11–16; Rz 5,5b–11; Łk 15,3–7

W niebie większa będzie radość z jednego grzesznika, który się nawraca, niż z dziewięćdziesięciu dziewięciu sprawiedliwych, którzy nie potrzebują nawrócenia (Łk 15,7).

To zdanie wzbudza u niektórych bardzo dużo kontrowersji: „Jak to, dla Boga bardziej liczą się ludzie, którzy grzeszyli całe życie, a w ostatniej chwili się nawracają, niż ludzie wierni od początku!? To niesprawiedliwe!”. Właśnie w takim tonie odezwała się do mnie kiedyś córka znajomej ze studiów. Odwiedziłem ją po dłuższym czasie. Siedzieliśmy przy kolacji, dosyć uroczystej jak na zwykłe warunki. Zapytałem ją wówczas: „Kiedy wracasz ze szkoły, czy mama wita cię tak serdecznie, jak mnie przywitała? Czy robi taką kolację, jak dzisiaj, gdy się cieszy z odwiedzin? Jak uważasz zatem, kogo Twoja mama bardziej kocha: ciebie czy mnie?”. Większa radość w jednym momencie nie oznacza, że dotyczy ona całej relacji i we wszystkich momentach.

Zaraz po tej przypowieści następuje kolejna, zawierająca to samo przesłanie o miłości Boga do tych, którzy się zagubili, ale wracają. Jest to słynna przypowieść o miłosiernym ojcu zwana popularnie przypowieścią o marnotrawnym synu. Na jej zakończenie podobną pretensję wypowiada do ojca starszy syn:

Oto tyle lat ci służę i nigdy nie przekroczyłem twojego rozkazu; ale mnie nie dałeś nigdy koźlęcia, żebym się zabawił z przyjaciółmi. Skoro jednak wrócił ten syn twój, który roztrwonił twój majątek z nierządnicami, kazałeś zabić dla niego utuczone cielę. Lecz on mu odpowiedział: Moje dziecko, ty zawsze jesteś przy mnie i wszystko moje do ciebie należy. A trzeba się weselić i cieszyć z tego, że ten brat twój był umarły, a znów ożył, zaginął a odnalazł się (Łk 15,29–32).

W odpowiedzi ojca bardzo ważne są słowa: wszystko moje do ciebie należy. Przypominają one słowa Jezusa z Jego modlitwy arcykapłańskiej skierowane do Ojca: Wszystko bowiem moje jest Twoje, a Twoje jest moje (J 17,10). Wyrażają one całkowitą komunię Ojca i Syna. Ani Ojciec, ani Syn niczego dla siebie nie rezerwują, ale istnieje między Nimi absolutna jedność życia. Miłosierny ojciec wypowiada ze swej strony otwartość na taką pełnię: wszystko moje do ciebie należy. Aby nastąpiła pełna jedność, potrzeba odpowiedzi z drugiej strony. Jeżeli sobie jeszcze uświadomimy, że ojciec miłosierny jest obrazem Ojca niebieskiego, to wymowa tej wypowiedzi jest zupełnie niezwykła. W tym kontekście „większa radość” jest wyrazem zwycięstwa życia nad śmiercią: ten brat twój był umarły, a znów ożył, zaginął, a odnalazł się (Łk 15,32).

„Większa radość” jednocześnie objawia przedziwną tajemnicę Bożej miłości. Zazwyczaj istnieje w nas lęk przed powrotem do Boga, bo jakże możemy się pokazać przed Nim z naszymi grzechami!? Lękamy się potępienia, na które zasłużyliśmy. Nasz lęk wynika z wyobrażenia sobie Bożej sprawiedliwości według naszego poczucia sprawiedliwości. On jednak jest inny. On zawsze zaskakuje. Okazuje się, że to On pierwszy wychodzi nam na spotkanie, jak to zrobił miłosierny ojciec, widząc z daleka nadchodzącego marnotrawnego syna. Podobnie u proroka Ezechiela Bóg objawia się jako Ten, który sam staje się pasterzem swoich owiec. Sam mówi o sobie:

Zagubioną odszukam, zabłąkaną sprowadzę z powrotem, skaleczoną opatrzę, chorą umocnię, a tłustą i mocną będę ochraniał. Będę pasł sprawiedliwie (Ez 34,16).

Bóg pierwszy nas szuka i pragnie, byśmy Go pragnęli. Zamiast spodziewanej przez nas pretensji, zwracania uwagi, pouczenia, stawiania warunków przebaczenia itp. spotykamy się z Jego strony z „większą radością”, niż jesteśmy sobie w stanie wyobrazić. Bóg całkowicie przerasta nasze pojęcie miłości. Święty Paweł wskaże tę różnicę: my kochamy naszych bliskich. Bóg natomiast pokochał nas już wówczas, gdy byliśmy Jego nieprzyjaciółmi. Ta miłość objawia Jego serce, czyli samą głębię jestestwa. Przykazanie miłości nieprzyjaciół, jakie nam zostawił Pan Jezus, jest zaproszeniem do udziału w Jego miłości. Dopiero taki udział daje nam pełnię komunii z Nim i kształtuje nasze serca według Jego serca.


Fragment książki Rozważania liturgiczne na każdy dzień. T. 3: Okres zwykły 1-11 tydzień


Włodzimierz Zatorski OSB – urodził się w Czechowicach-Dziedzicach. Do klasztoru wstąpił w roku 1980 po ukończeniu fizyki na Uniwersytecie Jagiellońskim. Pierwsze śluby złożył w 1981 r., święcenia kapłańskie przyjął w 1987 r. Założyciel i do roku 2007 dyrektor wydawnictwa Tyniec. W latach 2005–2009 przeor klasztoru, od roku 2002 prefekt oblatów świeckich przy opactwie. Autor książek o tematyce duchowej, między innymi: “Przebaczenie”, “Otworzyć serce”, “Dar sumienia”, “Milczeć, aby usłyszeć”, “Droga człowieka”, “Osiem duchów zła”, “Po owocach poznacie”. Od kwietnia 2009 do kwietnia 2010 przebywał w pustelni na Mazurach oraz w klasztorze benedyktyńskim Dormitio w Jerozolimie. Od 2010 do 2013 był mistrzem nowicjatu w Tyńcu. W latach 2013-2015 podprzeor. Pełnił funkcję asystenta Fundacji Opcja Benedykta. Zmarł 28 grudnia 2020 r.


Fot. Stanisław Matusik

(Visited 1 340 times, 1 visits today)


Chcesz być na bieżąco z najnowszymi artykułami, informacjami dotyczącymi projektu "Filokalia" oraz nowościami wydawniczymi? Jeśli tak, zapraszamy do odwiedzenia strony internetowej, gdzie znajdziesz formularze do zapisu na nasze newslettery.

Czytelnicy i słuchacze naszych materiałów dostępnych w księgarni internetowej, na stronie cspb.pl, kanale YouTube oraz innych platformach podcastowych mogą być zainteresowani, w jaki sposób mogą nas wesprzeć. Od jakiegoś czasu istnieje społeczność darczyńców, którzy aktywnie i regularnie wspierają nasze działania.

To jest tylko pewna propozycja, możliwość wsparcia — jeżeli uważasz, że to, co robimy, jest wartościowe i chcesz dołączyć do darczyńców, od teraz masz taką możliwość. Z góry dziękujemy za każde wsparcie!


Zamknij