Umieszczony przez 10:49 Duchowość monastyczna

Czas na modlitwę i pracę… Św. Augustyn kontra lenistwo mnichów

Pragnąłbym bowiem dowiedzieć się, cóż takiego czynią ci mnisi, którzy nie chcą pracować fizycznie, i jakimi sprawami się zajmują. Odpowiadają, że poświęcają się modlitwom, i psalmom, i lekturze, i Słowu Bożemu…

Pierwsze zastrzeżenie: Dążenie do pobożności

Pragnąłbym bowiem dowiedzieć się, cóż takiego czynią ci mnisi, którzy nie chcą pracować fizycznie, i jakimi sprawami się zajmują. Odpowiadają, że poświęcają się modlitwom, i psalmom, i lekturze, i Słowu Bożemu. Święte zupełnie życie i godne pochwały przez słodycz Chrystusa! Jeśli jednak od tych zajęć nie możemy się odrywać, nie powinniśmy również ani jeść, ani codziennie przygotowywać pokarmów do spożycia. Skoro zaś słabość naszej natury ludzkiej z konieczności zmusza, żeby słudzy Boży w stałych odstępach czasu oddawali się ziemskim sprawom, dlaczego nie wyznaczamy jakichś pór także dla zachowania nakazów apostolskich? Prędzej bowiem zostanie wysłuchana jedna modlitwa posłusznego niż dziesięć tysięcy tego, który gardzi nakazami.

Mnisi zaiste bez przeszkód mogą śpiewać pobożne pieśni także w czasie wykonywania prac ręcznych i w ten sposób jakby niebiańskim rytmem  łagodzić sam trud. Czy nie wiemy, jakim marnościom, a najczęściej także i bezwstydowi sztuk teatralnych wszyscy robotnicy oddają swoje serca i języki, chociaż rąk nie odrywają od pracy? Cóż zatem stoi na przeszkodzie, żeby sługa Boży wykonując prace ręczne rozmyślał nad Prawem Pańskim  i śpiewał psalm Imieniu Pana najwyższego, byleby tylko oczywiście miał wydzielone pory do uczenia się tego, co potem z pamięci będzie rozważał? Dlatego także i wierni nie powinni ociągać się ze spełnianiem tych dobrych uczynków, dzięki nim pomagając mnichom dopełnić tego, co konieczne do życia, aby nie byli dręczeni niedostatkiem w tych godzinach, w których tak się zajmują kształceniem ducha, że w ogóle nie mogą wykonywać wspomnianych prac fizycznych.

Jeśli zaś ci mnisi mówią, że oddają się lekturze, czy nie znajdują tam tego, co nakazuje Apostoł? Jak wielka jest zatem ich przewrotność, że nie chcą być posłuszni czytanym poleceniom, chociaż chcą się oddawać lekturze! Podobnie: nie chcą wypełniać tego, o czym czytają, aby jak najdłużej móc czytać o tym, co jest dobre! Któż bowiem nie wie, że o tyle szybsze postępy każdy czyni, czytając o tym, co dobre, o ile szybciej wypełnia to, o czym czyta?

Drugie zastrzeżenie: Należy głosić słowo Boże

Może wszelako zdarzyć się, że ktoś potrzebuje rozmowy z mnichami i to zajęcie zupełnie nie zostawia im czasu na wykonywanie pracy ręcznej. Czy jednak rzeczywiście wszyscy w klasztorze mogą wykładać pobożne teksty braciom przybywającym z innego stanu życia do nich albo zbawiennie rozstrząsać z nimi pewne zagadnienia? Skoro zaś nie wszyscy mogą to czynić, dlaczego zatem wszyscy chcą być pod tym pozorem zwolnieni z pracy fizycznej? A choćby nawet wszyscy mogli oddawać się tym zajęciom, powinni je wykonywać na zmianę, nie tylko po to, aby nie odrywać pozostałych mnichów od koniecznych prac, lecz także, ponieważ wystarcza, aby jeden mówca przemawiał do wielu słuchaczy.

Następnie warto się zastanowić, jak samemu Apostołowi wystarczałoby czasu, aby wykonać prace ręczne, gdyby dla głoszenia Słowa Bożego nie przeznaczył stałych pór. Bóg bowiem chciał, żebyśmy i to poznali. Pismo Święte nie przemilczało przecież, ani w jakim zawodzie pracował, ani w jakich porach miał czas na dzielenie się ewangelią.

Gdy bowiem Paweł przebywał w Troadzie i nadszedł dzień jego wyjazdu, nazajutrz po szabacie, gdy bracia zebrali się dla łamania chleba, tak wielkie było skupienie i tak potrzebna rozmowa, że kazanie przedłużyło się do północy, jakby zebrani zapomnieli, że tego dnia wcale nie było postu. Skoro zaś Paweł, przebywając w innym miejscu, codziennie prowadził dysputy, któż mógłby wątpić, że miał przeznaczone na tę posługę godziny? O jego bowiem pobycie w Atenach, gdzie znalazł najgorliwszych badaczy różnych spraw, tak napisano: Rozprawiał zatem z Żydami w synagodze, a na rynku codziennie z pogańskimi mieszkańcami, których tam spotkał (Dz 17,17). Nie przemawiał przecież codziennie w synagodze, bo tam był zwyczaj głoszenia kazań w szabat, lecz na rynku codziennie z pewnością ze względu na zamiłowania Ateńczyków. Tak bowiem dalej postępuje opowiadanie: Niektórzy zaś z filozofów epikurejskich i stoickich zebrali się z nim (Dz 17,18). A nieco dalej napisano: Ateńczycy zaś i mieszkający tam przybysze niczym innym się nie zajmowali jak tylko mówieniem albo słuchaniem czegoś nowego (Dz 17,21). Należy zatem sądzić, że Apostoł w ogóle nie pracował przez te wszystkie dni, które spędził w Atenach, i dlatego z Macedonii wspomagano go w jego niedostatku, o czym mówi w Drugim Liście do Koryntian (Por. 2 Kor 11,9). Zresztą i w innych porach, a także nocą mógł pracować, gdyż tak był silny i duchem, i ciałem.

Posłuchajmy jednak, co mówi Pismo o Pawle po jego odejściu z Aten: Rozprawiał w synagodze w każdy szabat (Dz 18,4), a miało to miejsce w Koryncie. W Troadzie zaś, gdzie ze względu na konieczność zbliżającego się odejścia Apostoł przedłużył swą mowę aż do północy, działo się to nazajutrz po szabacie, czyli w dniu, który nazywa się Dniem Pańskim. Na podstawie tego poznajemy, że on nie przebywał u Żydów, lecz u chrześcijan, tym bardziej, że sam autor Dziejów mówi, że zebrali się dla łamania chleba.

I to jest właśnie najlepsza zasada postępowania, żeby, zachowując porządek, wykonywać każdą czynność w odpowiednim dla niej czasie, aby nie powodowała niepokoju czy zamieszania i nie wprowadzała zamętu do ludzkiej duszy.


Fragment publikacji Pisma monastyczne


Św. Augustyn z Hippony (354-430), biskup Hippony. Jest doskonale znany jao Ojciec Kościoła, uzdolniony teolog, grzesznik i święty, pokutnik, polemista, filozof i duszpasterz, który jak mało kto wywarł wpływ na późniejsze oblicze Kościoła i zajmuje poczesne miejsce w dziejach całej humanistycznej myśli europejskiej oraz w mniejszym stopniu jako autor i prawodawca monastyczny.


Fot. Marcin Marecik / Na zdjęciu: fragment fresku z kapitularza gotyckiego w Opactwie Benedyktynów w Tyńcu

(Visited 554 times, 1 visits today)


Jeśli zainteresował Cię nasz materiał, mamy dla Ciebie propozycję! Możesz otrzymywać raz w tygodniu, w sobotę o 19:00, e-mail z najnowszymi artykułami z portalu cspb.pl. Wystarczy, że zapiszesz się do naszych powiadomień poniżej...

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi artykułami, informacjami dotyczącymi projektu "Filokalia" oraz nowościami wydawniczymi? Jeśli tak, zapraszamy do odwiedzenia strony internetowej, gdzie znajdziesz formularze do zapisu na nasze newslettery.

Czytelnicy i słuchacze naszych materiałów dostępnych w księgarni internetowej, na stronie cspb.pl, kanale YouTube oraz innych platformach podcastowych mogą być zainteresowani, w jaki sposób mogą nas wesprzeć. Od jakiegoś czasu istnieje społeczność darczyńców, którzy aktywnie i regularnie wspierają nasze działania.

To jest tylko pewna propozycja, możliwość wsparcia — jeżeli uważasz, że to, co robimy, jest wartościowe i chcesz dołączyć do darczyńców, od teraz masz taką możliwość. Z góry dziękujemy za każde wsparcie!

Zamknij