Umieszczony przez 15:59 Medytacja chrześcijańska

Inspiracje do życia duchowego / część 2

Zaakceptuj swoje słabości. Nie walcz z nimi. Z czym walczysz, z tym związujesz się na stałe.

Zaakceptuj swoje słabości. Nie walcz z nimi. Z czym walczysz, z tym związujesz się na stałe. Przyjmij do wiadomości, ze istnieją w tobie, przejawiają się w różnych sytuacjach. Kiedy się pojawią, będziesz miał świadomość ich obecności, ale będziesz też znał procesy, jakie się z nimi wiążą. Znać słabości to widzieć etapy ich pojawiania się.

Odróżnić słabości od pokus. Słabości to twoje słabe strony charakteru, osobowości. To, co jest po prostu dla ciebie trudne do zrobienia lub prawie niewykonalne. Mogę mieć np. słabość do słodyczy, czyli nie potrafię się opanować, jeśli chodzi o ich jedzenie. Pokusa skłania mnie do zrobienia czegoś złego – zwykle w znaczeniu moralnym lub niosącego negatywne konsekwencje. Choć w języku potocznym kuszenie kojarzy się niemal wyłącznie z nakłanianiem do zła przez kusiciela, pierwotny sens biblijny tego słowa oznacza także poddawanie kogoś próbie.

Oswoić lęk to znaczy nazwać go. Nie walcz z lękiem, czyli nie traktuj go, kiedy pojawia się w tobie, jako czegoś obcego. Wypieranie go wzmacnia jego odrębność. Nazwanie lęku po imieniu osłabia jego istnienie w tobie. Próbując nazwać lęk, przyglądasz się mu uważniej, obserwujesz go, przestajesz się go bać, zyskujesz nad nim przewagę. Wtedy możesz świadomie oddać go Chrystusowi, by go przemienił.

Zaufać „podszeptom”. Są to różnego rodzaju myśli, przeczucia, olśnienia, słowa, zdania, konkretne obrazy, które pojawiają się w nas w odpowiednim momencie. Są podpowiedzią, przypomnieniem, wskazaniem w sprawie dla nas ważnej. Pojawiają się tylko raz. Nie są przypadkowe. Zaufanie im, czyli potraktowanie ich „na serio”, pomaga uniknąć niepotrzebnych pomyłek lub nieszczęść. Czy pojawiają się w nas automatycznie? Na pewno są nam dane. Kiedy je dostrzeżemy, dopuścimy je „do głosu”, to już nasza sprawa. Możemy być zamyśleni, zmęczeni, w euforii, po prostu nieuważni, wtedy „przegapiamy” podszept. Zauważamy go nieco później. Coś nas „tknęło” za późno – mówimy. To już nasza interpretacja. Być może podszept był wcześniej niezauważony, delikatny. Dziękujmy wtedy Bogu za lekcje uważności i cierpliwości i że zostaliśmy „poinformowani”, by uniknąć jeszcze gorszych następstw.


Fragment książki Pustynne szlaki. Wyjście w nieznane


Jan Paweł Konobrodzki OSB (1960 – 2016) – pochodził z Wołomina. Święcenia kapłańskie przyjął z rąk Ojca Św. Jana Pawła II w Lublinie w roku 1987. Pracował w parafii tynieckiej jako wikary, następnie w wydawnictwie Tyniec. Przez wiele lat opiekował się starszymi i chorymi współbraćmi w klasztorze. Ukończył Podyplomowe Studium Retoryki na UJ/PAT. Autor publikacji: Słuchaj… Refleksje liturgicznePustynne szlaki. Wyjście w nieznanePustynne szlaki. Serce pustyni.


Fot. Krzysztof Torbus

(Visited 66 times, 1 visits today)


Za pomocą newslettera chcemy się kontaktować, aby przesyłać teksty, nowości wydawnicze i ogłoszenia, które dotyczą naszego podwórka. Planujemy codzienną wysyłkę takiego newslettera.

Czytający i słuchający naszych materiałów, zarówno dostępnych w księgarni internetowej, na stronie cspb.pl, jak i na kanale YouTube lub innych platformach podcastowych, mogą zastanawiać się w jaki sposób można nas wesprzeć… Od jakiegoś czasu istnieje społeczność darczyńców, którzy aktywnie i regularnie wspierają nasze działania.

To jest tylko pewna propozycja, możliwość wsparcia — jeżeli uważasz, że to, co robimy, jest wartościowe i chcesz dołączyć do darczyńców, od teraz masz taką możliwość. Z góry dziękujemy za każde wsparcie!


Zamknij