Umieszczony przez 09:38 Blog Ojca Leona

Jeszcze raz o kobietach i mężczyznach

Słyszałem też głosy, co ja się mogę znać na rodzinie, kiedy nie założyłem własnej. A przecież sam wychowywałem się w normalnej rodzinie, a podczas 66 lat kapłaństwa miałem do czynienia z tysiącami rodzin. Więc to, co piszę, jest prawdą a nie zmyślonymi bajkami. Amen.

Słyszałem głosy, że mój artykuł Miłość musi być wymagająca był stronniczy – przeciw mężczyznom. Jeśli tak zostałem zrozumiany, to tutaj stwierdzam, że jest bardzo wielu wspaniałych mężczyzn – mężów i ojców, żyjących długie lata w szczęśliwym małżeństwie, kochanych szczerze przez swoje dzieci, widzące w nich wzór do naśladowania i gwarancję bezpieczeństwa. Wiele takich małżeństw przyjeżdża i do Tyńca. Kobiety chwalą się swoimi mężami. Kobiety… A właśnie, ktoś mi powiedział, żebym o kobietach coś tak mocno napisał. No cóż? Nie jestem antyfeministą. Uważam, że jest bardzo wiele wspaniałych kobiet, wiele też mniej wspaniałych, czy wręcz wypierających się swojej kobiecości i chcących za wszelką cenę dorównać mężczyznom. Picie. Palenie. Inicjatywa seksualna. Siła i pozycja w świecie. Owszem, ale niech w tym wszystkim pozostaną kobietami.

Jako proboszcz byłem kiedyś na poprawinach. Goście dopiero się schodzili, a w osobny pokoju siedziało paru mężczyzn i pociągało szklaneczką z litrówki, stojącej na środku stolika. Gdy kolejka dotarła do mnie, podziękowałem mówiąc, że tak często widzę kobiety sponiewierane i pobite przez mężczyzn po alkoholu, że nie mogę sięgnąć po kieliszek. Zapadło milczenie, a po chwili jeden z uczestników biesiady powiedział: Ale gdyby przyszło proboszczowi z nimi żyć, to by pił tak samo jak my. Samo życie.

Nie żyjący już świątobliwy proboszcz podwarszawskiego Izabelina walczył zawzięcie z pijaństwem, ale szczerze kochał każdego człowieka – także pijaka. Toteż zwierzali mu się tacy parafianie, pracujący zresztą zwykle ciężko w hucie Warszawa. Mówili o trudnych warunkach pracy, by zarobić na utrzymanie rodziny. Gdy wieczorem zmordowani wracają do domu, to żona wtedy, że płot nie naprawiony, że kran cieknie, że dzieci i tak dalej. Dlatego też, kiedy dostaną wypłatę, wypiją trochę więcej, by zapomnieć o wszystkich utrapieniach. Proboszcz dumał i wymyślił… wycieczkę żon do huty Warszawa. Przewodnik pokazał im w jakich warunkach ich mężowie pracują, w wysokiej temperaturze, w niebezpieczeństwie utraty zdrowia, a nawet życia. Podobno trochę pomogło. Nikt z nas nie żyje dla siebie. Oby inni byli z nas zadowoleni, a przede wszystkim małżonkowie z siebie nawzajem.

Słyszałem też głosy, co ja się mogę znać na rodzinie, kiedy nie założyłem własnej. A przecież sam wychowywałem się w normalnej rodzinie, a podczas 66 lat kapłaństwa miałem do czynienia z tysiącami rodzin. Więc to, co piszę, jest prawdą a nie zmyślonymi bajkami. Amen.


Leon Knabit OSB – ur. 26 grudnia 1929 roku w Bielsku Podlaskim, benedyktyn, w latach 2001-2002 przeor opactwa w Tyńcu, publicysta i autor książek. Jego blog został nagrodzony statuetką Blog Roku 2011 w kategorii „Profesjonalne”. W 2009 r. został odznaczony Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski.


Fot. Robert Krawczyk

(Visited 1 559 times, 1 visits today)


Za pomocą newslettera chcemy się kontaktować, aby przesyłać teksty, nowości wydawnicze i ogłoszenia, które dotyczą naszego podwórka. Planujemy codzienną wysyłkę takiego newslettera.

Czytający i słuchający naszych materiałów, zarówno dostępnych w księgarni internetowej, na stronie cspb.pl, jak i na kanale YouTube lub innych platformach podcastowych, mogą zastanawiać się w jaki sposób można nas wesprzeć… Od jakiegoś czasu istnieje społeczność darczyńców, którzy aktywnie i regularnie wspierają nasze działania.

To jest tylko pewna propozycja, możliwość wsparcia — jeżeli uważasz, że to, co robimy, jest wartościowe i chcesz dołączyć do darczyńców, od teraz masz taką możliwość. Z góry dziękujemy za każde wsparcie!


Zamknij