Błogosławiony człowiek…
Najdrożsi bracia, czytamy w Piśmie, że błogosławiony jest człowiek, który nie gonił za złotem ani nie pokładał nadziei w pieniądzach i skarbach (Syr 31,8); który mógł dopuścić się przestępstwa, a nie dopuścił się przestępstwa, mógł uczynić zło, a tego nie uczynił (Syr 31,10). Kim on jest i czy mamy go chwalić? Bo dokonał w swoim życiu wspaniałych rzeczy (Syr 31,9). Ale może w tym momencie ktoś pomyśli i powie: „Kogo można takim znaleźć?”. Daleki jestem od rozpaczy, że jest taki człowiek, a raczej nie jeden taki, ale kilku.
Zarzut 1: złoto sprowadza nieszczęścia
Jednak ludzie bez doświadczenia i nieznający sprawiedliwości Bożej wołają i mówią: „Oto wiele zła pochodzi od złota: usuńmy złoto ze spraw ludzkich”. Raczej niech będzie złoto i niech moralność ludzi zostanie poddana próbie. Jeśli ty mówisz: „Usuńmy złoto, ponieważ przez złoto dzieje się tak wiele zła na tym świecie”, a ja powiem tobie: „Wytnijmy język ludzki bluźniercom wobec Boga”, ale gdzie potem znajdziemy tych, którzy będą wielbić Boga? Niech zostaną usunięte oczy, które bezczelnie patrzą na żony i córki obcych ludzi; niech odetną ręce, które kradną własność innych; odetnijmy stopy tym, którzy idą do domu publicznego; niech zostaną usunięte uszy, które chętnie słuchają brudnej i nieskromnej mowy nie tylko chętnie, ale także często – i teraz co pozostanie w człowieku? Ty mówisz mi o złocie: „Niech zostanie odebrane”; a ja mówię o członkach ludzkich, którymi ludzie często obrażają Boga. Jeśli dobry mistrz muzyki dobrze dotyka instrumentu, to czy instrument gra dzięki sobie samemu? A twoje członki [ciała] są twoimi narzędziami. Jeśli twój umysł jest dobry, w całości jesteś dobry. Albowiem nasz rozum jest albo naszym królem, albo naszym tyranem. Jest królem, kiedy dobrze sobą rządzi, kiedy myśli o tym, co jest słuszne. Ale kiedy zaczyna wybierać pożądanie, zagarniać cudzą własność, wtedy otrzymuje odrażające imię, z króla staje się tyranem.
Zarzut 2: złoto jest złem
Ale ty znowu krytykujesz i mówisz: „Jak wielkim złem jest złoto”. Oto złoto. Zły człowiek niech je bierze, bo jak myślisz, co z nim zrobi? Posłuchaj: uciska podwładnych, deprawuje sędziów, wywraca prawa, zakłóca ludzkie sprawy. Dlaczego tak [postępuje]? Ponieważ zły człowiek ma złoto. Jeśli dobry człowiek ma złoto, co z nim zrobi? Posłuchaj: karmi ubogich, nagich odziewa, uwalnia uciśnionych, wykupuje jeńców. Ileż dobrych rzeczy powstało ze złota, które ma dobry człowiek!
Daj zarówno dobry język, jak i zdrowy umysł: czy widzisz, ile dobrych rzeczy mówi się tymże językiem? Ci, którzy są w niezgodzie, są pojednywani, ci, którzy płaczą, są pocieszani, rozpustnicy są poprawiani, porywczy są powściągani, Bóg jest wielbiony, Chrystus zalecany, duch rozpalany Bożą miłością, a nie ludzką, czystą, a nie pożądliwą. Język czyni te dobre rzeczy, ponieważ dobry jest umysł, który się posługuje właśnie tym językiem. Bo wręcz przeciwnie – w jaki sposób zły umysł używa języka? Jest bluźniercą, jest oszczercą, jest pieniaczem, jest donosicielem. Czyż to nie twój język wyrządza aż taką krzywdę? Bo wszystkie członki ciała są dobre, ale szukają dobrych ludzi. Albowiem zarówno złoto, jak i srebro, posiadłości i zaszczyty są dobre, ale są wspólne dla dobrych i złych. Są jednak inne prawdziwie dobre rzeczy, które mogą posiadać tylko ludzie dobrzy: pobożność, wiara, sprawiedliwość, czystość, roztropność, skromność, miłość i inne tego rodzaju dobra mają tylko dobrzy [ludzie].
Zarzut 3: dobro jest dane złym ludziom
Ale znowu mówi: „Dlaczego Bóg daje te dobra złym ludziom?”. Tyle, ile Bóg zechce dać, powiadam tobie. Czy szemrasz dlatego, że Bóg daje te ziemskie dobra złym ludziom? Gdybyś chciał zrozumieć, to jest to dla twojej przestrogi, a nie przez Bożą przewrotność. Posłuchaj więc ty, który ganisz i oskarżasz Boga, ty, który mówisz: „Bóg nie powinien dać tych dóbr złym ludziom, ale jedynie dobrym”. To właśnie stamtąd wypełza w niektórych umysłach ta fatalna bezbożność, która każe wierzyć, że Bóg nie zajmuje się ludzkimi sprawami. Kłócą się bowiem między sobą i mówią: „Gdyby Bóg troszczył się o sprawy ludzkie, czy niegodziwy miałby tyle bogactw? Czy okrutny miałby tyle zaszczytów i tyle władzy?”. Boga nie interesują sprawy ludzkie. Gdyby troszczył się sprawami ludzkimi, oddałby je tylko dobrym.
Prawdziwe dobra są wieczne
Wróć do swego serca, człowiecze, a stamtąd do Boga. Bo kiedy te dary cię urażają, [to już] wyszedłeś z siebie. Gdyby bowiem te dobra doczesne nie były dawane też złym ludziom, dobrzy uważaliby je za wielkie dobra. Dlatego gdy widzisz, że te dobra Bóg daje złym ludziom, pomyśl, ponieważ jesteś dobry, jakie dobra przygotował tobie w szczęściu wiecznym. Pomyśl więc i powiedz: „Sprawiedliwy Bóg, który obdarza tak wieloma dobrami swoich bluźnierców, jak myślisz, jakie rzeczy zachowuje dla swoich czcicieli?”. Oto teraz, jak pobożny ojciec wobec syna, Pan zwraca się do ciebie. Wyobraź sobie, że Bóg mówi do ciebie w duchu: „Synu, czymże jest, że codziennie wstajesz, modlisz się, klękasz, uderzasz czołem i wylewasz łzy z oczu, i mówisz do Mnie: «O Boże mój, daj mi bogactwo»? Jeśli ci dam, pomyślisz, że nabyłeś coś dobrego, ponieważ prosiłeś i otrzymałeś. Oto ci daję, zrób z tego dobry użytek. Zanim je miałeś, byłeś pokorny, a oto stałeś się pyszny. Zanim je otrzymałeś, gdy zobaczyłeś biednego człowieka i mówiłeś: «O, gdybym miał trochę majątku, ileż bym mu dał!». Ci i tamci mają dobra, ale nie dają. A ty, odkąd zacząłeś się bogacić, gardzisz biednym”. W jakim sensie złoto, które cię pogorszyło, jest naprawdę dobre? To dlatego, że i wtedy byłeś zły, kiedy siebie kształtowałeś i nie wiedziałeś, że [złoto] cię pogorszy.
Dobra wystawiają człowieka na próbę
Bóg tak do ciebie mówi: „Wcześniej, gdy byłeś biedny, wylewałeś przede Mną łzy, biegałeś do kościoła. Zacząłeś posiadać bogactwa, a niepokoisz teatr i cyrk swoimi wrzaskami i krzykami. Oto dałem wam dobra, wystawiając was na próbę; znalazłeś je i zostałeś znaleziony! Nie znałeś siebie, kiedy tego nie miałeś. Oto ci mówię: popraw się. Odrzuć chciwość, gardź próżnością, gardź światem, kochaj Boga. Bo o to, co uważasz za wielkie, prosisz Boga”. Oto, co odpowiada ci twój Bóg: „Ty, który prosisz Mnie o bogactwa ziemskie, czy nie widzisz, komu je daję? Jeśli złoto, o które mnie prosisz, jest tak wielkim dobrem, czy złodziej by je posiadał? Czy miałby je wiarołomny? Czy miałby je morderca? Czy miałby je bluźnierca? Wreszcie jeśli złoto jest tak wielkim dobrem, to czy posiadałby je najbardziej sławny celebryta? Czy miałaby je bezwstydna kurtyzana? Jeśli wierzący senator bezskutecznie prosi o nie [złoto], które posiada [człowiek] nader niegodziwy, to jaki z tego pożytek? Jeśli o to Mnie prosi obyczajna matrona, co posiada bezwstydna kurtyzana, to o cóż wielkiego prosi?
Gorycz świata drogą do Boga
Jednak mówisz Mi: „Czyż złoto nie jest dobre?”. Ono jest dobre, ale z dobrego złota źli ludzie robią zły użytek. Ponieważ więc widzisz, komu je daję, poproś Mnie o lepsze rzeczy. „Ale zło”, mówisz, „zdarza się na świecie”. Jeżeli na świecie dzieje się zło, odejdź od świata i zwróć się do Boga. Gdybyś miał zrujnowany dom, to czy przed opuszczeniem nie zwróciłbyś się do architekta? Odejdź więc od świata i wróć do Boga. Mówią: „Świat jest zły”; i niechętnie [go] opuszczają, by odpocząć z Chrystusem. Matki lub mamki, aby ich dzieci nie ssały zbyt dużo mleka, gdy widzą, jak rosną, smarują swoje piersi odrobiną goryczy, aby nie sięgały po więcej mleka. Skoro dziecko tak ucieka przed goryczą sutka [piersi], to dlaczego ty, chrześcijanin, nie uciekasz przed goryczą świata? Bóg napełnił świat goryczami, a ty nie uciekasz przed nimi, jak dziecko ucieka od swojej matki? Co by było, gdyby świat był słodki? Jak nadal go kochać? Oto świat przemija, a ty podążasz za nim: jakże mógłbyś zatrzymać piękno, który tak obejmujesz brzydotę? Co byś zrobił z jego kwiatami ty, który nie cofasz ręki od jego cierni?
Dobroć Odkupiciela
My zaś, najdrożsi bracia, znając dobrego Odkupiciela i biorąc pod uwagę naszą wartość, nie miłujmy świata ani tego, co jest na świecie (1 J 2,15); ale według Apostoła, mając pożywienie i ubranie, bądźmy z tego zadowoleni (1 Tm 6,8). Poszukujmy [będących] w potrzebie, nie bądźmy chciwi. Jeśli brakuje nam bogactw, nie szukajmy ich na świecie dla złego i niesprawiedliwego zysku; jeśli zaś je [bogactwa] mamy, to przekazujmy je do nieba poprzez dobre czyny, aby wypełniło się w nas to, co napisano: Rozdaje, daje ubogim; Jego sprawiedliwość trwa na wieki wieków (Ps 112(111),9) – z pomocą naszego Pana Jezusa Chrystusa, który żyje i króluje na wieki. Amen.
Fragment publikacji Kazania o Piśmie Świętym. Część 2 (106-143)
Święty Cezary z Arles (ok. 470 – ok. 543) należał do wielkich reformatorów Kościoła galijskiego okresu wędrówki ludów. Formację monastyczną łączył z gorliwością duszpasterską. Był założycielem klasztorów męskich i żeńskich oraz inicjatorem licznych synodów w Galii.
Fot. Marcin Marecik / Na zdjęciu: fragment fresku nad kaplicą św. Benedykta w Opactwie Benedyktynów w Tyńcu
Jeśli zainteresował Cię nasz materiał, mamy dla Ciebie propozycję! Możesz otrzymywać raz w tygodniu, w sobotę o 19:00, e-mail z najnowszymi artykułami z portalu cspb.pl. Wystarczy, że zapiszesz się do naszych powiadomień poniżej...
Chcesz być na bieżąco z najnowszymi artykułami, informacjami dotyczącymi projektu "Filokalia" oraz nowościami wydawniczymi? Jeśli tak, zapraszamy do odwiedzenia strony internetowej, gdzie znajdziesz formularze do zapisu na nasze newslettery.
Czytelnicy i słuchacze naszych materiałów dostępnych w księgarni internetowej, na stronie cspb.pl, kanale YouTube oraz innych platformach podcastowych mogą być zainteresowani, w jaki sposób mogą nas wesprzeć. Od jakiegoś czasu istnieje społeczność darczyńców, którzy aktywnie i regularnie wspierają nasze działania.
To jest tylko pewna propozycja, możliwość wsparcia — jeżeli uważasz, że to, co robimy, jest wartościowe i chcesz dołączyć do darczyńców, od teraz masz taką możliwość. Z góry dziękujemy za każde wsparcie!






