Umieszczony przez 09:31 Pismo Święte

Lectio Divina #21 Św. Paweł przewodnik / Rz 1,1–17

Należy zastanowić się: Czy Ewangelia to jest tylko wspominanie wydarzeń sprzed 2000 lat, czy to się dzieje nadal? Otóż w naszym życiu Ewangelia ciągle ma miejsce. Ona jest ciągle pisana.

l Paweł, sługa Chrystusa Jezusa, z powołania apostoł, przeznaczony do głoszenia Ewangelii Bożej, którą Bóg przedtem zapowiedział przez swoich proroków w Pismach świętych. [Jest to Ewangelia] o Jego Synu – pochodzącym według ciała z rodu Dawida, a ustanowionym według Ducha Świętości pełnym mocy Synem Bożym przez powstanie z martwych – o Jezusie Chrystusie, Panu naszym. Przez Niego otrzymaliśmy łaskę i urząd apostolski, aby ku chwale Jego imienia pozyskiwać wszystkich pogan dla posłuszeństwa wierze. Wśród nich jesteście i wy, powołani [przez] Jezusa Chrystusa.

Do wszystkich przez Boga umiłowanych, powołanych świętych, którzy mieszkają w Rzymie: łaska wam i pokój od Boga, Ojca naszego, i Pana Jezusa Chrystusa!

Na samym początku składam dzięki Bogu mojemu przez Jezusa Chrystusa za was wszystkich, ponieważ o wierze waszej mówi się po całym świecie. Bóg bowiem, któremu służę w [głębi] mego ducha, głosząc Ewangelię Jego Syna, jest mi świadkiem, jak nieustannie was wspominam, prosząc we wszystkich modlitwach moich, by kiedyś wreszcie za wolą Bożą nadarzyła mi się dogodna sposobność przybycia do was.

Gorąco bowiem pragnę was zobaczyć, aby użyczyć wam nieco daru duchowego dla waszego umocnienia, to jest abyśmy się u was nawzajem pokrzepili wspólną wiarą – waszą i moją.

Nie chcę też, byście nie wiedzieli, bracia, że wiele razy miałem zamiar przybyć do was – ale aż dotąd doznawałem przeszkód – aby zebrać nieco owocu także wśród was, podobnie jak wśród innych pogan. Jestem przecież dłużnikiem tak Greków, jak i barbarzyńców, tak uczonych, jak i niewykształconych. Przeto, co do mnie, gotów jestem głosić Ewangelię i wam, mieszkańcom Rzymu.

Bo ja nie wstydzę się Ewangelii, jest bowiem ona mocą Bożą ku zbawieniu dla każdego wierzącego, najpierw dla Żyda, potem dla Greka. W niej bowiem objawia się sprawiedliwość Boża, która od wiary wychodzi i ku wierze prowadzi, jak jest napisane: a sprawiedliwy żyć będzie dzięki wierze (Rz 1,1-17)

Ewangelia i wiara to pojęcia kluczowe, jakie pojawiają się na początku Listu do Rzymian św. Pawła. Wiara, tak jak ją Paweł pokazuje jest pochodną Ewangelii. Cztery Ewangelie Nowego Testamentu według Marka, Mateusza, Łukasza i Jana opowiadają o życiu Pana Jezusa. Tymczasem Paweł na początku Listu do Rzymian pisze, że jest apostołem czyli posłanym z misją głoszenia Ewangelii Bożej, która jest zapowiedziana przez proroków, oraz dopowiada dla uściślenia: [Jest to Ewangelia] o Jego Synu – pochodzącym według ciała z rodu Dawida. Oznacza to, że Ewangelia nie ogranicza się tylko do Nowego Testamentu, ale spotykamy ją także w Starym Testamencie. Św. Hieronim nazywa Izajasza ewangelistą pośród proroków Starego Testamentu.

Pojęcie Ewangelii rozciąga się więc na całe Pismo Święte poczynając od Protoewangelii. Ewangelią jest Księga Izajasza, Księga Ezechiela, są nią Pisma Historyczne, wszystkie one noszą głęboko zakorzenioną w sobie wiarę w nadejście Mesjasza. Z tego wynika, że czterej ewangeliści stawiają kolejny krok, kiedy mówią o tym, co Bóg uczynił dla zbawienia ludzi. Z kolei Paweł, opisując fakty, które dzieją się w jakiejś gminie, i dając wskazówki jak należy po chrześcijańsku żyć, również tworzy Ewangelię. W świetle tego, co zrobił Jezus Chrystus, czyta on życie współczesnej mu np. wspólnoty korynckiej. Należy zatem postawić pytanie: Czy Ewangelia ustała?

Należy zastanowić się: Czy Ewangelia to jest tylko wspominanie wydarzeń sprzed 2000 lat, czy to się dzieje nadal? Otóż w naszym życiu Ewangelia ciągle ma miejsce. Ona jest ciągle pisana.

Takim szczególnym sposobem pisania Ewangelii jest rok liturgiczny, który ma schemat koła – Adwent, Boże Narodzenie, Okres Pasyjny, Zmartwychwstanie, Wielkanoc, Okres Zwykły i tak w koło. Ciągle go przeżywamy w kontekście naszego życia. Wydaje się, że Paweł przez Ewangelię rozumie całe życie chrześcijanina, dzisiaj komentowane przez Boże słowo i sakramenty. Może być tak, że ktoś pójdzie do kościoła, ale nie przeżywa dość głęboko sakramentów, a drugi w świetle tego, co usłyszy podczas Eucharystii z czytań mszalnych, z kolekty, modlitwy nad darami, z oracji danego okresu liturgicznego, stara się na podstawie tego odczytywać bieżące wydarzenia życia.

O tym dokładnie mówił bp. Grzegorz Ryś w homilii podczas Mszy św. pogrzebowej o. Jana Pawła. Powiedział, że mamy pozwolić, aby słowo Boże komentowało nasze życie. Zasada pierwsza – Ewangelia to nie są wykopaliska sprzed 2000 lat. Choć ważne jest, aby rozumieć kontekst historyczny, ale Ewangelia jest żywa. Bp. Ryś z rozdziału 10. Mateusza czytał życie o. Jana Pawła. Dlatego jak długo Kościół będzie na świecie, a wierzymy, że będzie do końca świata, to Ewangelia o pełnym mocy Synu Bożym czyli Jezusie Chrystusie będzie trwała.

Dla Pawła na dalszy plan schodzi cielesne życie Pana Jezusa. Dla niego najważniejsze jest spotkanie Jezusa poprzez Pisma i naukę Kościoła. Podobnie ewangeliści nie kładli nacisku na biografię. My dziś chcielibyśmy wiedzieć o Jezusie jak najwięcej, ale Pismo Święte przekazuje z życia Jezusa tyle faktów ile jest potrzebne. Dlatego, że lepiej Go poznamy przeżywając z Nim swoje życie niż tylko czytając Ewangelię.

Ewangelia jest dobrą nowiną, że Bóg jest wciąż dla nas na wyciągnięcie ręki. Leon Wielki pozostawił nam piękne kazanie na dzień Wniebowstąpienia. Pisze on, że chcielibyśmy żyć w czasach Chrystusa, bo moglibyśmy Go dotknąć i usłyszeć Jego głos, ale przecież to, co było kiedyś widzialne w Chrystusie, przeszło w Jego misteria. Leon ma na myśli zarówno Pismo Święte jak i Kościół i wszystkie sakramenty, choć za jego czasów, w IV w., nie było takiej teologii sakramentalnej, jaką mamy dziś.

Zajmijmy się teraz wiarą. Pytanie: co ja zrobię z taką bliskością Boga? Odpowiedź na to mamy na końcu czytanego fragmentu. Paweł pisze:

Nie wstydzę się Ewangelii, jest bowiem ona mocą Bożą ku zbawieniu dla każdego wierzącego, najpierw dla Żyda, potem dla Greka. W niej bowiem objawia się sprawiedliwość Boża, która od wiary wychodzi i ku wierze prowadzi, jak jest napisane: a sprawiedliwy żyć będzie dzięki wierze.

Pierwsza reakcja – dlaczego miałby się wstydzić Ewangelii? Ale list był pisany do mieszkańców Rzymu przesiąkniętych kulturą grecką, już po wystąpieniu św. Pawła na Areopagu, gdzie został wyśmiany, kiedy mówił o zmartwychwstaniu. Dziś niewiele zmienił się stosunek do wiary tylko akcenty są nieco przesunięte. My jako chrześcijanie powinniśmy dziś podkreślać wyjątkowość i jedyność Jezusa Chrystusa. Nie żaden Budda ani Allach, nie jeden Bóg o różnych imionach. To są bzdury, bo jest tylko jeden Jezus Chrystus. Taki jest nasz obowiązek płynący z wiary i nie należy obawiać się, że zostaniemy uznani za fanatyków, ale śmiało głosić tę prawdę.

W wersecie 17. pojawia się pojęcie sprawiedliwości Bożej. Na ogół kojarzy się ona, zwłaszcza dzieciom, z piekłem. A jak dalej czytamy – Boża sprawiedliwość prowadzi do wiary, a w konsekwencji do zbawienia i do życia. Bóg jest sprawiedliwy, bo zbawia i daje życie. Według Pawła życie daje wiara czyli szczególna intymna więź z Bogiem, który w Ewangelii pokazuje nam jaki jest. A tak widziana Ewangelia jest całą historią świata czytaną przez pryzmat Jezusa Chrystusa. Najpierw w Starym Testamencie przez zapowiedzi proroków, potem w Nowym Testamencie głoszona i przeżywana. Widzimy, że podejście Pawła jest bardzo chrystocentryczne.

Warto zwrócić jeszcze uwagę na stwierdzenie: abyśmy się u was nawzajem pokrzepili wspólną wiarą – waszą i moją. Przybliża nam ono to, w jaki sposób św. Paweł rozumie wiarę. Kościół w Credo uczy nas, że wiara jest jedna, katolicka i apostolska. To jest dla nas jasne. Tymczasem czytamy, że wiara Rzymian jest jedna, a wiara Pawła druga. Rzymianie mają inne życie, inne problemy, inne radości i w związku z tym inaczej przeżywają swoją więź z Chrystusem. To czego pragną, to takiego spotkania, w którym można by się wymienić doświadczeniem wiary. I z tego rodzi się pokrzepienie. Z różnicy nie ma się rodzić zgorszenie, bo nie mają się pouczać tylko ubogacać.

Z wszystkich listów Pawła widać, że nie przywiązywał dużej wagi do sposobu swego nawrócenia. Raczej chlubi się swoimi słabościami i zajmuje się analizą tekstów starotestamentalnych, żeby zrozumieć, na czym polega tajemnica Jezusa Chrystusa. Nie wraca do wydarzenia spod Damaszku. Nie jest ono ważne dla niego jako teologa. U Pawła nie ma przywiązania do wizji, co jest typowe dla antyku. Jak czytamy Apoftegmaty, to Ojcowie pustyni w wizjach najczęściej spotykają diabła. Kiedy jeden spotkał Chrystusa, to zamknął oczy, bo wiedział, że krył się pod Jego postacią diabeł; wolał zobaczyć Go w życiu przyszłym.

W tym kontekście lepiej możemy zrozumieć określenie Dobra Nowina. Nie jest to Nowina sprzed 2000 lat tylko wierność Boga, która trwa od upadku Adama i Ewy. Bóg nieustannie mówi: zbawiam. Nie potępia, nie niszczy tylko zbawia.


Tekst pierwotnie ukazał się w czasopiśmie „Benedictus”, który prowadzony jest przez oblatów benedyktyńskich.


Szymon Hiżycki OSB (ur. w 1980 r.) studiował teologię oraz filologię klasyczną; odbył specjalistyczne studia z zakresu starożytnego monastycyzmu w kolegium św. Anzelma w Rzymie. Jest miłośnikiem literatury klasycznej i Ojców Kościoła. W klasztorze pełnił funkcję opiekuna ministrantów, duszpasterza akademickiego, bibliotekarza i rektora studiów. Do momentu wyboru na urząd opacki był także mistrzem nowicjatu tynieckiego. Autor książki na temat ośmiu duchów zła Pomiędzy grzechem a myślą oraz o praktyce modlitwy nieustannej Modlitwa Jezusowa. Bardzo krótkie wprowadzenie.


Fot. Stanisław Matusik

(Visited 111 times, 1 visits today)


Za pomocą newslettera chcemy się kontaktować, aby przesyłać teksty, nowości wydawnicze i ogłoszenia, które dotyczą naszego podwórka. Planujemy codzienną wysyłkę takiego newslettera.
Zamknij