Umieszczony przez 11:07 Liturgia

Nasza wiara nie odnosi się do myśli, idei, ale do żywej Osoby i Jej czynu

Ostatnia Wieczerza rozpoczyna się bardzo wymownym gestem obmycia nóg uczniom. Ma on bardzo bogatą symbolikę. Przede wszystkim ta czynność należała do sługi, a właściwie nawet – do niewolnika.

Wielki Czwartek / Msza Wieczerzy Pańskiej
Wj 12,1–8.11–14; 1 Kor 11,23–26; J 13,1–15

Dałem wam bowiem przykład, abyście i wy tak czynili, jak Ja wam uczyniłem (J 13,15).

Rozpoczynające się Triduum Paschalne stanowi zwieńczenie misji Syna Bożego w „postaci Człowieka”. W nim odsłania się prawda i sens Jego nauczania i wszystkich gestów. Podczas Ostatniej Wieczerzy przekazuje nam ostatnie słowa nauki. Później już niczego do niej nie doda. Pozostawi ją nam, posyłając Ducha Świętego, który ma nas „doprowadzić do całej prawdy”.

Ostatnia Wieczerza rozpoczyna się bardzo wymownym gestem obmycia nóg uczniom. Ma on bardzo bogatą symbolikę. Przede wszystkim ta czynność należała do sługi, a właściwie nawet – do niewolnika. Jezus stawia się podczas Ostatniej Wieczerzy w sytuacji sługi. Jest to wyraz całej postawy Syna Bożego, który nie przyszedł, aby Mu służono, lecz żeby służyć i dać swoje życie na okup za wielu (Mk 10,45). Jest to wyraźne wskazanie na postać Sługi Jahwe z Księgi Izajasza. Poczynając od tego pierwszego gestu, wszystkie zapowiedzi proroków i samego Jezusa uzyskują w Triduum swoje konkretne wcielenie. Jego orędzie nie jest już jedynie mądrością, ale staje się rzeczywistością. Dlatego też nasza wiara nie odnosi się do myśli, idei, ale do żywej Osoby i Jej czynu.

Nie każdy, który Mi mówi: Panie, Panie!, wejdzie do królestwa niebieskiego, lecz ten, kto spełnia wolę mojego Ojca, który jest w niebie (Mt 7,21).

Chrześcijaństwo jest religią wcielenia nie tylko w tym sensie, że Syn Boży stał się Człowiekiem, ale także w tym, że wiara musi się urzeczywistnić, wypowiedzieć w konkretnym czynie. Podczas Ostatniej Wieczerzy Pan Jezus wzywa nas: Czyńcie to na moją pamiątkę (1 Kor 11,24). Odnosi się to wpierw do powtarzania Jego gestów właśnie wykonywanych – te gesty przecież streszczały i dopełniały całe Jego dzieło. Czynić to na Jego pamiątkę możemy konsekwentnie jedynie wówczas, gdy sami także będziemy postępowali tak, jak On postępował. Do tego właśnie nas wzywa na koniec dzisiejszej Ewangelii. Gest umycia nóg pokazuje, jak dalece trzeba się uniżyć, zrezygnować z chęci bycia ważnym. Postawa służby wyrastająca z pokory jest podstawą doświadczenia Jego życia, które było jednym wielkim uniżeniem się.

Święty Piotr reaguje zgodnie z naszym myśleniem: jak może Pan umywać nogi słudze!? Ale zasada życia w królestwie Bożym jest zbudowana na zupełnie innej logice: Kto się wywyższa, będzie poniżony, a kto się poniża, będzie wywyższony (Mt 23,12). Jeśli kto chce być pierwszym, niech będzie ostatnim ze wszystkich i sługą wszystkich! (Mk 9,35). Pan Jezus głosił te zdania wcześniej na różne sposoby, ale jak widać, nie docierały one do słuchaczy. Niestety, tak jest i w naszym przypadku, ciągle nie słyszymy tego, co jest tak jasno powiedziane. Stąd potrzeba „wcielenia” słowa wpierw jako przykładu dla nas, a następnie jako osobistego doświadczenia. Każda Eucharystia jest przypomnieniem przykładu i jednocześnie wezwaniem do doświadczenia. Dopiero doświadczenie potrafi zmienić nasze myślenie, wartościowanie i w ten sposób wprowadzić nas w pełnię życia.

Wielki Czwartek jest świętem naszego kapłaństwa, które polega na udziale w Jego kapłaństwie. Nie odnosi się to jedynie do kapłaństwa służebnego, ale i do tak zwanego kapłaństwa powszechnego, o którym najczęściej nie pamiętamy, a może nawet niewiele wiemy. Każdy przez chrzest stał się kapłanem Chrystusa. A Jego kapłaństwo polega na ofierze z siebie samego – z miłości i dla miłości. W tym duchu św. Brat Albert mówił, że „trzeba być dobrym jak chleb, z którego każdy może ukroić tyle, ile mu potrzeba”. Ta sentencja św. Brata Alberta, który nie był wyświęcony na kapłana (!), jest konsekwentnym wnioskiem z Eucharystii właściwie przeżywanej. Stanowi ona syntezę obu wezwań: do wchodzenia w misterium sakramentu – Czyńcie to na moją pamiątkę – i misterium służby – Dałem wam bowiem przykład, abyście i wy tak czynili, jak Ja wam uczyniłem. Dopiero taka synteza daje pełny udział w Jego Duchu i życiu.


Fragment książki Rozważania liturgiczne na każdy dzień. T. 2a: Wielki Post


Włodzimierz Zatorski OSB – urodził się w Czechowicach-Dziedzicach. Do klasztoru wstąpił w roku 1980 po ukończeniu fizyki na Uniwersytecie Jagiellońskim. Pierwsze śluby złożył w 1981 r., święcenia kapłańskie przyjął w 1987 r. Założyciel i do roku 2007 dyrektor wydawnictwa Tyniec. W latach 2005–2009 przeor klasztoru, od roku 2002 prefekt oblatów świeckich przy opactwie. Autor książek o tematyce duchowej, między innymi: “Przebaczenie”, “Otworzyć serce”, “Dar sumienia”, “Milczeć, aby usłyszeć”, “Droga człowieka”, “Osiem duchów zła”, “Po owocach poznacie”. Od kwietnia 2009 do kwietnia 2010 przebywał w pustelni na Mazurach oraz w klasztorze benedyktyńskim Dormitio w Jerozolimie. Od 2010 do 2013 był mistrzem nowicjatu w Tyńcu. W latach 2013-2015 podprzeor. Pełnił funkcję asystenta Fundacji Opcja Benedykta. Zmarł 28 grudnia 2020 r.


Fot. Marcin Marecik / Na zdjęciu: fragment mozaiki ceramicznej przedstawiający „Maiestas Domini” z kaplicy w opactwie tynieckim. Wykonanie: Borys Kotowski OSB.

(Visited 174 times, 1 visits today)


Jeżeli chcesz otrzymywać powiadomienia o nowych artykułach z naszego portalu CSPB możesz skorzystać z propozycji zapisania się do systemu Feedburner, za pomocą którego, codziennie między godziną 20:00 a 23:00 otrzymasz e-maila z listą linków najnowszych wpisów, które ukazały się w danym dniu... Zapisz się do powiadomień
Zamknij