Umieszczony przez 10:22 Liturgia

Nowe stworzenie

Nowe stworzenie, które się rodzi z Jezusa-Człowieka, powstaje przez całkowite zawierzenie Jego misji i obietnicy. Ono staje się Jego rodziną. Nie jest to już świat przedmiotów, ale wspólnota, a dokładnie – komunia tych, którzy słuchają słowa Bożego i wypełniają je (zob. Łk 8,21).

Święto Chrztu Pańskiego
Iz 40,1–5.9–11; Tt 2,11–14; 3,4–7; Łk 3,15–16.21–22

A gdy się modlił, otworzyło się niebo i Duch Święty zstąpił na Niego w postaci cielesnej niby gołębica (Łk 3,21n).

Scena chrztu Pana Jezusa w Jordanie nasuwa myśl o słowach z Księgi Rodzaju: Ziemia zaś była bezładem i pustkowiem: ciemność była nad powierzchnią bezmiaru wód, a Duch Boży unosił się nad wodami (Rdz 1,2). Duch Święty i woda są na początku w chwili stwarzania. Tutaj podobnie: jest woda i zstępujący Duch Święty, Duch Boży. Rozpoczyna się nowe stworzenie. Tyle że tym razem Duch unosi się nie nad wodami, ale nad Człowiekiem. Druga Osoba Boża, Syn, nie musi otrzymać Ducha, bo On w Bożej postaci jest w całkowitej w jedności z Ojcem w Duchu. Nad Jordanem Ducha otrzymuje Jezus – Człowiek i to w tym Człowieku rodzi się nowe istnienie.

Święty Jan Chrzciciel mówi nieco wcześniej:

Ja was chrzczę wodą; lecz idzie mocniejszy ode mnie, któremu nie jestem godzien rozwiązać rzemyka u sandałów. On chrzcić was będzie Duchem Świętym i ogniem (Łk 3,16).

Ta zapowiedź realizuje się podczas Zesłania Ducha Świętego w Wieczerniku, kiedy na zebranych tam uczniów Chrystusa, Maryję i rodzinę Jezusa, zstępuje Duch Święty w postaci języków ognia. Zanim jednak do tego dojdzie, Jezus sam jako Człowiek otrzymuje Ducha i w tym Duchu przechodzi drogę człowieka. Ponieważ człowiek nie wypełnił Bożego słowa, zbuntował się, przez co śmierć zapanowała nad całym stworzeniem, trzeba było, aby przyszedł ktoś, kto słowo Boże wypełni. Tym Kimś, ku zaskoczeniu wszystkich, okazał się nie jakiś nadzwyczajny człowiek, ale wcielony Syn Boży.

Czytając proroctwa Starego Testamentu, można było się domyślić, że to sam Bóg przyjdzie:

«Oto wasz Bóg!»
Oto Pan, Bóg, przychodzi z mocą
i ramię Jego dzierży władzę.
Oto Jego nagroda z Nim idzie
i przed Nim Jego zapłata
(Iz 40,9n).

Wszyscy jednak wyobrażali sobie, że objawi się w jakiejś wspaniałej epifanii, w swojej chwale albo, jak to było w całej historii Izraela, w wydarzeniach niosących wielkie zwycięstwo i pokój. Dokonało się jednak coś zupełnie innego, niż ludzie oczekiwali. Przyszedł Bóg, ale w postaci Człowieka, zwykłego, ubogiego Człowieka, poddając się całkowicie ludzkiemu losowi. Sam o sobie później powiedział: z nieba zstąpiłem nie po to, aby pełnić swoją wolę, ale wolę Tego, który Mnie posłał (J 6,38).

Dzisiejsza scena pokazuje, że zamysłem Bożej woli jest odrodzenie świata, a właściwie nowe stworzenie, które byłoby wolne od zepsucia grzechu, czyli buntu przeciw Bogu: Tyś jest mój Syn umiłowany, w Tobie mam upodobanie (Łk 3,22). Później na Taborze uczniowie usłyszą podobne słowa Ojca:

A z obłoku odezwał się głos: To jest Syn mój, Wybrany, Jego słuchajcie! (Łk 9,35; zob. Mt 17,5; Mk 9,7).

Nowe stworzenie, które się rodzi z Jezusa-Człowieka, powstaje przez całkowite zawierzenie Jego misji i obietnicy. Ono staje się Jego rodziną. Nie jest to już świat przedmiotów, ale wspólnota, a dokładnie – komunia tych, którzy słuchają słowa Bożego i wypełniają je (zob. Łk 8,21). Dotychczasowy świat okazuje się jedynie gliną, z której Bóg stwarza świat nowy, świat osobowej więzi, komunię, która jest udziałem w Bożej komunii. Te prawdy objawią się dopiero później przez dalsze czyny Jezusa, a przede wszystkim przez Jego posłuszeństwo do końca, aż do śmierci na krzyżu. Całą wartość tych dzieł Jezus pozostawił nam w misteriach – sakramentach, abyśmy, jak pisze św. Paweł, usprawiedliwieni Jego łaską, stali się w nadziei dziedzicami życia wiecznego (Tt 3,7).

Podobnie jak ze strony samego Syna Bożego nie wystarczała deklaracja, tak i z naszej strony nie wystarczy, ale musi się urzeczywistnić w konkretnych czynach, a właściwie przez udział w Jego dziele, w Jego postawie, w Jego Duchu.


Fragment książki Rozważania liturgiczne na każdy dzień. T. 1: Adwent i okres Bożego Narodzenia


Włodzimierz Zatorski OSB – urodził się w Czechowicach-Dziedzicach. Do klasztoru wstąpił w roku 1980 po ukończeniu fizyki na Uniwersytecie Jagiellońskim. Pierwsze śluby złożył w 1981 r., święcenia kapłańskie przyjął w 1987 r. Założyciel i do roku 2007 dyrektor wydawnictwa Tyniec. W latach 2005–2009 przeor klasztoru, od roku 2002 prefekt oblatów świeckich przy opactwie. Autor książek o tematyce duchowej, między innymi: “Przebaczenie”, “Otworzyć serce”, “Dar sumienia”, “Milczeć, aby usłyszeć”, “Droga człowieka”, “Osiem duchów zła”, “Po owocach poznacie”. Od kwietnia 2009 do kwietnia 2010 przebywał w pustelni na Mazurach oraz w klasztorze benedyktyńskim Dormitio w Jerozolimie. Od 2010 do 2013 był mistrzem nowicjatu w Tyńcu. W latach 2013-2015 podprzeor. Pełnił funkcję asystenta Fundacji Opcja Benedykta. Zmarł 28 grudnia 2020 r.


Fot. Kazimierz Urbańczyk

(Visited 533 times, 1 visits today)


Za pomocą newslettera chcemy się kontaktować, aby przesyłać teksty, nowości wydawnicze i ogłoszenia, które dotyczą naszego podwórka. Planujemy codzienną wysyłkę takiego newslettera.
Zamknij