Umieszczony przez 13:53 Nowości i recenzje

Potęga relacji

Gdybym miał określić jednym słowem, jaki jest motyw przewodni tej książki, użyłbym słowa „relacja”: relacja Boga do człowieka, człowieka do Boga, człowieka do człowieka.

Komentarz o. Piotra Rostworowskiego do 1 Listu św. Jana jest pierwszą książką tego autora, jaką przeczytałem. Rozpoczynając lekturę, byłem ciekaw, jak człowiek, mnich o tak bogatych doświadczeniach, wiedzy i duchowości, zinterpretuje ten fragment Nowego Testamentu. Napisałem „zinterpretuje”, ponieważ każdy komentarz jest zarazem interpretacją. Spodziewałem się wielu odnośników do bogatej literatury dotyczącej Pisma Świętego, dywagacji teologicznych… Jednak niczego takiego w komentarzu o. Piotra nie ma. Jest natomiast prosta, choć nie do końca łatwa w odbiorze, duchowa refleksja nad tekstem 1 Listu św. Jana.

Gdybym miał określić jednym słowem, jaki jest motyw przewodni tej książki, użyłbym słowa „relacja”: relacja Boga do człowieka, człowieka do Boga, człowieka do człowieka.

Relacje mogą być oczywiście różne, ale św. Jan podkreśla tę najważniejszą: miłość. Na drugim biegunie mamy nienawiść. Jednak nienawiść, co podkreśla o. Piotr, cytując 1 List Św. Jana, nie jest relacją równoważną miłości, właściwie jest brakiem relacji. Nienawiść jest ściśle powiązana z gniewem, który tak dokładnie przeanalizował Ewagriusz z Pontu. Nienawiść do ludzi wrogo nastawionych wydaje się zrozumiała. Święty Jan, a za nim o. Piotr Rostworowski, podkreślają, że „świat” nienawidzi także, a może przede wszystkim, dzieci Boga, bo one nie należą do „świata”, rozumianego jako to wszystko, co sprzeciwia się Bogu i jest podległe szatanowi. Dlatego tak ważna jest relacja miłości: ze Stworzycielem i z drugim człowiekiem. Praktyczne przejawy tej relacji są głównym, a nawet jedynym probierzem prawdziwości wyznawanej wiary.

Tak pokrótce można streścić tę niewielką książeczkę. Ojciec Piotr Rostworowski przeprowadza analizę tej relacji i wszystkiego, co ją zakłóca, krok po kroku, podążając za św. Janem. Jest w tym powściągliwy, stara się dotknąć sedna myśli Apostoła. Można odnieść wrażenie, że 1 List św. Jana jest swoistą instrukcją do Ewangelii: jak postępować, by wypełnić wezwanie do miłości Boga i miłości człowieka. Kolejne strony książki utwierdzają w przekonaniu, że innej drogi nie ma. Same dobre uczynki, asceza, modlitwa bez miłości nic nie znaczą.

To wydaje się oczywiste, choć często bywa, że to, co oczywiste, ostatecznie takie nie jest. Obawiam się, że to, co napiszę, może wydać się przesadzone, jednak uważam, że powodem, dla którego popadamy w grzech jest to, że często wątpimy w miłość Boga do nas. Pisze o tym o. Piotr, choć nie wprost. Opisuje, jak świat, oferując mnóstwo atrakcji i głosząc wolność – pozorną – kieruje naszą uwagę na ścieżki fałszywej miłości: miłości własnej. Chcemy coraz więcej doświadczać, chcemy zawsze żyć komfortowo, chcemy wybierać, nie oglądając się na nic. Chcemy tego, ponieważ to właśnie oferuje „świat”, który nienawidzi dzieci Boga.

Dlatego też moim zdaniem głównym przesłaniem książki o. Piotra Rostworowskiego jest zachęta do utrzymywania i pielęgnacji tej najważniejszej relacji, jaką jest miłość: do Boga i do drugiego człowieka. Święty Jan podkreśla to w wielu miejscach swojego listu, a komentarz o. Piotra pomaga to zauważyć, zrozumieć i (najtrudniejsze) wdrożyć.


Henryk Metz – kierownik projektów i programów w branży IT oraz ekspert/trener metod ciągłego doskonalenia. Ikonopisarz, członek Senatu Śląskiej Szkoły Ikonograficznej, reprezentuje Wydział Światło i Zbawienie ŚSI. Wraz z żoną Zofią pomaga zainteresowanym poznawać i doskonalić się w sztuce pisania ikon we wspólnocie Ikonopisarzy Wszystkich Świętych przy parafii pw. Wszystkich Świętych w Gliwicach.


Fot. Christoph Birkner / Archiwum Opactwa Benedyktynów w Tyńcu

(Visited 35 times, 1 visits today)


Za pomocą newslettera chcemy się kontaktować, aby przesyłać teksty, nowości wydawnicze i ogłoszenia, które dotyczą naszego podwórka. Planujemy codzienną wysyłkę takiego newslettera.

Czytający i słuchający naszych materiałów, zarówno dostępnych w księgarni internetowej, na stronie cspb.pl, jak i na kanale YouTube lub innych platformach podcastowych, mogą zastanawiać się w jaki sposób można nas wesprzeć… Od jakiegoś czasu istnieje społeczność darczyńców, którzy aktywnie i regularnie wspierają nasze działania.

To jest tylko pewna propozycja, możliwość wsparcia — jeżeli uważasz, że to, co robimy, jest wartościowe i chcesz dołączyć do darczyńców, od teraz masz taką możliwość. Z góry dziękujemy za każde wsparcie!


Zamknij