Umieszczony przez 11:11 Duchowość monastyczna

Pytania do św. Bazylego Wielkiego (1) Jaka jest miara powściągliwości?

Nie możemy bowiem omówić w tym wywodzie poszczególnych przypadków, lecz możemy ująć tylko te, które dotyczą powszechnego, czyli ogólnego zarządzenia.

W tym, co dotyczy wad i namiętności, należy całkowicie powstrzymać się od nich oraz nigdy im się nie poddawać. W tym, co dotyczy pokarmów, niech ilość i rodzaj pokarmu będzie stosowny do czyjegoś zajęcia, wieku, wysiłku, fizycznej siły lub słabości. Nie jest bowiem możliwe, aby wszyscy bracia przestrzegali jednego porządku, miary i zasady, aczkolwiek ci wszyscy, którzy są zdrowi, mogą zachować tę samą miarę wstrzemięźliwości. Jednak względem poszczególnych osób, w przypadku których istnieje ku temu jakaś przyczyna, trzeba dokonywać zmian, opierając się na przezorności i roztropności tych, którym została powierzona troska wydzielania [pokarmów].

Nie możemy bowiem omówić w tym wywodzie poszczególnych przypadków, lecz możemy ująć tylko te, które dotyczą powszechnego, czyli ogólnego zarządzenia. Ulgi zaś dla tych, którzy nie mogą jeść wszystkiego, lub dla tych, którzy już nadwyrężyli się na skutek praktykowania powściągliwości lub z powodu jakichkolwiek innych prac podejmowanych z pobożności, niech ustanowią ci, którzy przewodzą, zgodnie z tym, czego wymaga sytuacja i rozsądek. Nie można więc ustalić jednego czasu posiłku dla wszystkich ani ilości czy rodzaju pokarmu, lecz niech wszystkim przyświeca ten jeden cel, abyśmy nie trwali przy jedzeniu aż do nasycenia. Napełnienie i obciążenie żołądka pokarmem sprawia, że ciało staje się nieużyteczne dla jakiegokolwiek działania, a ponadto skłania je do snu, a z tego powodu może ono łatwo doznać szkody.

Zaiste, spożywając pokarmy, nie należy szukać przyjemności, lecz wystarczy zaspokoić potrzeby życiowe, odrzuciwszy zbytek. Jeśli bowiem poddajemy się żądzy, nie robimy nic innego, jak tylko czynimy nasz brzuch bogiem. Ponieważ ciało ludzkie w rzeczy samej ustawicznie słabnie i zanika i z tego powodu potrzebuje, by je na nowo zaopatrywać i pokrzepiać, dlatego też jest czymś naturalnym pragnienie pokarmu. Ciało słusznie domaga się uzupełnienia tego, co zostało wyczerpane i zużyte zarówno ze stałego, jak i z płynnego pokarmu. Jeśli więc coś jest w stanie szybciej lub łatwiej zaspokoić tę potrzebę ciała co do pokarmu, właśnie to powinniśmy wybrać. Ukazuje to, jak sądzę, także Pan, kiedy karmi głodnych na pustkowiu. Choć z pewnością mógł przy pomocy większego cudu przygotować im obfitsze pokarmy, to jednak nic takiego nie uczynił, lecz dostarczył im prostego pożywienia i, według Jana, podał im do jedzenia chleby jęczmienne oraz rybki.

O napoju zaś nie ma żadnej wzmianki, co bez wątpienia oznacza, że wszyscy mogliby poprzestać na wodzie oraz zadowolić się jej wypiciem, o ile przypadkiem uznano by, że ktoś dozna szkody z powodu słabości ciała. Taki, zgodnie z radą Pawła Apostoła piszącego do Tymoteusza, niewątpliwie powinien wystrzegać się tego, co szkodzi. [Ogólnie] należy unikać wszystkiego, co przynosi jawną szkodę ciału. Bezsensowne bowiem wydaje się przyjmowanie potrawy w celu utrzymania ciała, a potem znów za pośrednictwem tych samych potraw sprowadzanie na ciało zguby oraz czynienie go niezdatnym do pełnienia przykazań.

Należy jednak w każdym przypadku korzystać z tych pokarmów, które można nabyć łatwiej i taniej, aby nie okazało się, że pod płaszczykiem wstrzemięźliwości poszukujemy droższych i trudniejszych do zdobycia, kiedy usiłujemy nadać lichym z natury potrawom wyszukany i wykwintny smak, stosując wyborne przyprawy. Lecz jeśli coś jest łatwiejsze i tańsze do nabycia oraz jest w powszechnym użyciu w jakiejś krainie, to należy korzystać z tego i sprowadzać jedynie to, co jest konieczne do życia, czyli oliwę i tym podobne, a także to, co będzie stosowane, by ulżyć chorym.


Fragment publikacji Mały Ascetikon


Św. Bazyli Wielki (ok. 329-379), biskup w Cezarei Kapadockiej, wybitna postać w historii chrześcijaństwa, zwłaszcza w kontekście życia monastycznego i teologii. Jego Pisma ascetyczne należały w starożytności i należą do dzisiaj, zwłaszcza na chrześcijańskim Wschodzie do ścisłego kanonu lektur duchowych. Stanowią podstawę teologiczną całego monastycyzmu wywodzącego się z tradycji greckiej, a nadto przez przekład łaciński, wywarły znaczny wpływ na prawodawstwo zakonne Zachodu.


Fot. Marcin Marecik / Na zdjęciu: Fragment kopuły nad kaplicą św. Benedykta w kościele Opactwa Benedyktynów w Tyńcu

(Visited 177 times, 1 visits today)


Chcesz być na bieżąco z najnowszymi artykułami, informacjami dotyczącymi projektu "Filokalia" oraz nowościami wydawniczymi? Jeśli tak, zapraszamy do odwiedzenia strony internetowej, gdzie znajdziesz formularze do zapisu na nasze newslettery.

Czytelnicy i słuchacze naszych materiałów dostępnych w księgarni internetowej, na stronie cspb.pl, kanale YouTube oraz innych platformach podcastowych mogą być zainteresowani, w jaki sposób mogą nas wesprzeć. Od jakiegoś czasu istnieje społeczność darczyńców, którzy aktywnie i regularnie wspierają nasze działania.

To jest tylko pewna propozycja, możliwość wsparcia — jeżeli uważasz, że to, co robimy, jest wartościowe i chcesz dołączyć do darczyńców, od teraz masz taką możliwość. Z góry dziękujemy za każde wsparcie!


Zamknij