Umieszczony przez 13:30 Nowości i recenzje

Rozmowy z Bratem

Cisza i słuchanie, to brakujące, a raczej zanikające elementy współczesności. Nawet w modlitwie preferowane są spontaniczność, ekspresja, wszystko, co ja mogę z siebie dać.

Wpadła w moje ręce (dosłownie) mała książeczka pod tytułem Medytować to… brata Brunona Koniecki OSB. Ponieważ czytam obecnie Rozmowy z Ojcami Jana Kasjana, pierwszym moim skojarzeniem związanym z tą książką było sformułowanie: „rozmowy z Bratem”. Jest to zbiór refleksji na temat doświadczenia medytacji. Uderza wyraźnie i jasno podkreślone stwierdzenie, że medytacja jest dostępna nie tylko osobom prowadzącym życie konsekrowane, ale każdemu bez wyjątku. Zestawiając to z opiniami rozmówców Jana Kasjana, można zapytać: jak to? Czyż nie jest do tego konieczne odosobnienie? Porzucenie wszystkiego, czym się dotychczas zajmowałem? Czy nie jest konieczna surowa asceza? Wszystkie rady Ojców Pustyni są jak najbardziej aktualne, jednak obranie tej najbardziej stromej ścieżki nie jest właściwe dla każdego.

Brat Brunon przybliża w kolejnych artykułach główne elementy, na jakie powinien zwrócić uwagę podejmujący medytację. Jest to skondensowany wyciąg z nauk Ojców Pustyni, przetworzony osobistym doświadczeniem i zaadaptowany do naszych realiów. Tradycji nie należy postrzegać jako zbioru archaicznych artefaktów, przechowywanych z pieczołowitością i oglądanych z nabożną czcią. Tradycja to ciągle rozwijające się, ciągle dojrzewające doświadczenie Kościoła. Ma swój początek i kontynuację w objawieniu się Boga Abrahamowi, W zbawieniu dokonującym się w Jezusie Chrystusie, w nauczaniu Apostołów, Ewangelistów, Ojców Pustyni, Doktorów Kościoła, życiu i dziele Wszystkich Świętych. Jednakże tradycja ciągle się rozwija, nie ma końca, jak nie ma końca i medytacja. Jest tworzona na bieżąco i rozwija się.

Cisza i słuchanie, to brakujące, a raczej zanikające elementy współczesności. Nawet w modlitwie preferowane są spontaniczność, ekspresja, wszystko, co ja mogę z siebie dać. Czy naprawdę jestem w stanie dać cokolwiek z siebie, co nie byłoby mi wcześniej darowane?

Doświadczenie Autora Medytacja to…, przelane na karty książki, jednoznacznie wskazuje , że modlitwa, medytacja, jest darem. Nie czymś, co możemy osiągnąć, ale czymś, co możemy otrzymać darmo, z miłości, jaką darzy nas Bóg. Dlatego konieczna jest cisza i zasłuchanie, by nie przegapić momentu, kiedy Pan przychodzi, by nas obdarować. Wtedy rzekł: „Wyjdź, aby stanąć na górze wobec Pana!”. A oto Pan przechodził. Gwałtowna wichura rozwalająca góry i druzgocąca skały [szła] przed Panem; ale Pan nie był w wichurze. A po wichurze — trzęsienie ziemi: Pan nie był w trzęsieniu ziemi. Po trzęsieniu ziemi powstał ogień: Pan nie był w ogniu. A po tym ogniu — szmer łagodnego powiewu. Kiedy tylko Eliasz go usłyszał, zasłoniwszy twarz płaszczem, wyszedł i stanął przy wejściu do groty (1 Krl 19,11–13a). Prorok Eliasz nie przegapił właściwego momentu, choć mógł pomyśleć, że Pan jest w wichurze, w trzęsieniu ziemi, w ogniu. To wszystko zjawiska, jakie mogą sygnalizować obecność chwały Bożej. Jednak to szmer łagodnego powiewu był tym właściwym znakiem obecności Pana. Bez głębokiego doświadczenia relacji z Bogiem, w ciszy i skupieniu towarzyszącym medytacji, to lekkie tchnienie pozostałoby niezauważone.

Warto sięgnąć po te rozmowy z bratem Brunonem, by uzyskać wskazówki, jak nie przegapić tego właściwego momentu, kiedy należy stanąć w celi/grocie swojego pokoju z zasłoniętą twarzą przed miłującym Majestatem Bożym.


Henryk Metz – kierownik projektów i programów w branży IT oraz ekspert/trener metod ciągłego doskonalenia. Ikonopisarz, członek Senatu Śląskiej Szkoły Ikonograficznej, reprezentuje Wydział Światło i Zbawienie ŚSI. Wraz z żoną Zofią pomaga zainteresowanym poznawać i doskonalić się w sztuce pisania ikon we wspólnocie Ikonopisarzy Wszystkich Świętych przy parafii pw. Wszystkich Świętych w Gliwicach.

(Visited 23 times, 1 visits today)


Za pomocą newslettera chcemy się kontaktować, aby przesyłać teksty, nowości wydawnicze i ogłoszenia, które dotyczą naszego podwórka. Planujemy codzienną wysyłkę takiego newslettera.

Czytający i słuchający naszych materiałów, zarówno dostępnych w księgarni internetowej, na stronie cspb.pl, jak i na kanale YouTube lub innych platformach podcastowych, mogą zastanawiać się w jaki sposób można nas wesprzeć… Od jakiegoś czasu istnieje społeczność darczyńców, którzy aktywnie i regularnie wspierają nasze działania.

To jest tylko pewna propozycja, możliwość wsparcia — jeżeli uważasz, że to, co robimy, jest wartościowe i chcesz dołączyć do darczyńców, od teraz masz taką możliwość. Z góry dziękujemy za każde wsparcie!


Zamknij