Umieszczony przez 12:01 Blog Ojca Leona

Ubóstwo, cierpienie czy brak potomstwa nie może być utożsamiane z karą za grzechy

Jeśli miłość Boga spotka się z miłością człowieka, to ten naśladując Chrystusa, chętnie przyjmuje wszelkie cierpienia, wiedząc, że pełną nagrodę otrzyma w przyszłym życiu.

W czasach Starego Testamentu, gdy było jeszcze nikłe pojęcie o życiu po śmierci, a była oczywiście świadomość grzechu, na Odkupiciela dopiero czekano. Jako karę za grzechy uważano krótkie życie, ubóstwo i brak potomstwa. Starano się przebłagać Boga ofiarami, które zresztą On sam nakazał: krwawymi i bezkrwawymi. Życie uczciwe było nagradzane tu na ziemi. Najdawniejsi patriarchowie żyli setki lat. Ponieważ na ogół mąż mógł posiadać wiele żon, to i potomstwo było liczne. A bogactwo? Bojący się Boga i odstępujący od złego Hiob miał siedem tysięcy owiec, trzy tysiące wielbłądów, pięćset jarzm wołów, pięćset oślic, a do tego siedmiu synów i trzy córki. Żonę miał zresztą tylko jedną.

Sytuacja zmieniła się w Nowym Testamencie. Jezus Chrystus, Syn Boży, zniósł dawne ofiary, sam stając się ofiarą za grzechy świata – krwawą, ale uobecniającą się w sposób bezkrwawy w Eucharystii. Zapewnił wierzącym w Niego nieśmiertelność, którą można osiągnąć idąc Jego drogą, to znaczy drogą krzyża, cierpienia. I dlatego dzisiaj ubóstwo, cierpienie czy brak potomstwa nie może być utożsamiane z karą za grzechy, z brakiem Bożego błogosławieństwa. Jeśli miłość Boga spotka się z miłością człowieka, to ten naśladując Chrystusa, chętnie przyjmuje wszelkie cierpienia, wiedząc, że pełną nagrodę otrzyma w przyszłym życiu. Jednocześnie stara się żyć w zgodzie z Bożymi Przykazaniami wiedząc, że, jak mówi Pismo, lepiej jest cierpieć czyniąc dobrze, niż czyniąc źle.

Najświętsza Maryja Panna, ulubiona w Tyńcu Pani, czczona szczególnie w maju, jest dla nas wielkim wzorem do naśladowania. Ona, bez grzechu, a bez słowa skargi zniosła nawałnicę cierpień aż do śmierci swojego Syna, w której uczestniczyła na Golgocie. Dzisiaj przeżywają to dziesiątki tysięcy matek, Ukrainek i Rosjanek, które opłakują śmierć swoich synów, poległych w bezsensownej wojnie.

A może przypomnimy sobie Siedem Boleści Matki Bożej:

1. Proroctwo Symeona.
2. Ucieczka do Egiptu.
3. Zgubienie Jezusa.
4. Spotkanie na Drodze Krzyżowej.
5. Ukrzyżowanie i śmierć Jezusa.
6. Zdjęcie z krzyża.
7. Złożenie do grobu.

O wy wszyscy, którzy przechodzicie drogą, przypatrzcie się i zobaczcie, czy jest boleść jako boleść moja…


Leon Knabit OSB – ur. 26 grudnia 1929 roku w Bielsku Podlaskim, benedyktyn, w latach 2001-2002 przeor opactwa w Tyńcu, publicysta i autor książek. Jego blog został nagrodzony statuetką Blog Roku 2011 w kategorii „Profesjonalne”. W 2009 r. został odznaczony Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski.


Fot. Robert Krawczyk

(Visited 1 614 times, 1 visits today)


Za pomocą newslettera chcemy się kontaktować, aby przesyłać teksty, nowości wydawnicze i ogłoszenia, które dotyczą naszego podwórka. Planujemy codzienną wysyłkę takiego newslettera.
Zamknij