Umieszczony przez 15:03 Liturgia

Wybór Boga jest zawsze wyborem szkoły życia

Życie na ziemi przemija, ale jego sens jest o wiele głębszy, niż się nam na co dzień wydaje. Tutaj, podobnie jak Izrael na pustyni, doświadczamy Boga w Jego zbawczym działaniu i sami jesteśmy przez Niego wychowywani. Tu jest czas dojrzewania.

XXI Niedziela Zwykła
Joz 24,1–2a.15–17.18b; Ef 5,21–32; J 6,54.60–69

Rozstrzygnijcie dziś, komu chcecie służyć, czy bóstwom, którym służyli wasi przodkowie po drugiej stronie Rzeki, czy też bóstwom Amorytów, w których kraju zamieszkaliście. Ja sam i mój dom służyć chcemy Panu (Joz 24,15).

Można nieco inaczej postawić to pytanie, które Izraelitom zadał Jozue: „W czym pokładacie prawdziwą nadzieję? Gdzie szukacie ratunku dla siebie? Komu zawierzacie?”. To pytanie staje przed każdym człowiekiem, przed każdym pokoleniem. Staje także przed nami dzisiaj.

Jozue bardzo zdecydowanie zadeklarował, że pragnie służyć Panu. Z Ksiąg Pięcioksięgu wiemy, jakie było doświadczenie Izraela, a w nim szczególne doświadczenie Jozuego. Żydzi wyszli z Egiptu jako niewolnicy zalęknieni o siebie, wędrowali przez długie lata po pustyni, następnie po wielu doświadczeniach zdobyli dużą część Palestyny i Zajordania. Była to częściowa realizacja Bożych obietnic, jakie otrzymali jeszcze Mojżesz i Aaron. Kosztowało to Izraela bardzo dużo. Większość wędrujących pomarła na pustyni. I po takich doświadczeniach usłyszeli pytanie: Komu chcecie służyć?

Zwykle ludzie pragną szybko otrzymać to, czego chcą. Gdy czekanie się przedłuża, zniechęcają się, a nawet złoszczą, że tego nie dostają i czasem obrażają się na Pana Boga. Zapominają o tym, że obietnica i jej wypełnienie jest łaską, z którą trzeba współpracować. Jedynie prawdziwa współpraca z łaską daje trwałe efekty. Następne pokolenia, które nie znały trudów życia na pustyni, bardzo łatwo zapomniały o Bogu i Jego łasce, co powodowało kolejne nieszczęścia. Te z kolei pobudzały do wzywania Boga i Jego łaski, która dawała wyzwolenie. Dzisiejsze oczekiwanie szybkich efektów, doraźnych zysków, sukcesów uzyskiwanych w sposób namacalny jest współczesną formą bałwochwalstwa, które wyraża się trzema kultami: władzy, bogactwa i sławy. Współczesna niecierpliwość w dążeniu do osiągania korzyści zaślepia na głębsze wartości. Święty Paweł w takim kontekście mówi o przemijalności tego, co doczesne: Przemija bowiem postać tego świata (1 Kor 7,31).

Pytani: „Komu zatem chcecie służyć?” odnosi Jozue do długiego doświadczenia, które ostatecznie przynosi wypełnienie obietnic.

W dzisiejszej Ewangelii spotykamy się z konfliktem pomiędzy obietnicą, jaką daje Pan Jezus, a doczesnymi oczekiwaniami ludzi, którzy do Niego przyszli. Jezus mówi:

Kto spożywa moje ciało i pije moją krew, ma życie wieczne, a Ja go wskrzeszę w dniu ostatecznym (J 6,54).

Ludzie oczekujący wypełnienia pragnień na miarę ich wyobrażeń nie rozumieją tej mowy i odchodzą. Komu chcą służyć? – Temu, kto im da chleb na co dzień. Pozostało Dwunastu:

Czyż i wy chcecie odejść? Odpowiedział Mu Szymon Piotr: «Panie, do kogóż pójdziemy? Ty masz słowa życia wiecznego. A myśmy uwierzyli i poznali, że Ty jesteś Świętym Boga» (J 6,67–69).

Uczniowie chcieli służyć Temu, kto daje życie wieczne. I taka jest autentyczna odpowiedź ucznia. Podobnie jak wówczas Apostołów i nas dzisiaj przerasta ta odpowiedź, podobnie jak oni nie rozumiemy, jak to się ma stać, ale wierzymy, że On ma słowa życia wiecznego!

Życie na ziemi przemija, ale jego sens jest o wiele głębszy, niż się nam na co dzień wydaje. Tutaj, podobnie jak Izrael na pustyni, doświadczamy Boga w Jego zbawczym działaniu i sami jesteśmy przez Niego wychowywani. Tu jest czas dojrzewania. W Liście do Efezjan św. Paweł wskazuje na głębię życia rodzinnego. Małżeństwo jest sakramentem, jest wielką tajemnicą odnoszącą się do Chrystusa i do Kościoła (zob. Ef 5,32).

Dzisiaj wmawia się ludziom, że najlepiej wiedzą, co jest dla nich dobre, jak sobie mają ułożyć życie… Niestety, mylą podstawowe wartości. Miłość utożsamiają z namiętnością i uczuciem. Dlatego uważają, że małżeństwo ma służyć rozwojowi tak rozumianej miłości. I dlatego wobec tej tajemnicy trzeba zapytać: Czemu chcecie służyć? Własnej namiętności i realizacji upodobań, czy pragniecie uczyć się zrozumienia miłości takiej, jaką daje nam Bóg, czyli czy pragniecie małżeństwo potraktować jako sakrament?

I w małżeństwie także, podobnie jak w sytuacji liczenia na szybkie efekty własnych wysiłków, oczekuje się zadowolenia w życiu wspólnym. Stąd poddawanie się namiętności i szukanie atrakcji. Natomiast szkoła Bożej miłości wymaga długiego czasu poznawania, dużego wysiłku przerastania siebie i otwierania się na inność drugiej osoby. Wymaga cierpliwości i wytrwałości. Jest trudem wzajemnego współżycia, czasem godzenia się po sprzeczkach i nieporozumieniach, rezygnacji z własnych pragnień i namiętności. Natomiast głębia tego, co się dokonuje przez taką wytrwałą współpracę z łaską, całkowicie nas przerasta. Ona odnosi się do więzi Boga i Kościoła. Wybór Boga jest zawsze wyborem szkoły życia, szkoły miłości, w której uczymy się prawdziwej bezinteresowności i wolności. Radość, jaką ta szkoła daje, posiada głębię, której nie jest w stanie zakłócić nawet cierpienie.


Fragment książki Rozważania liturgiczne na każdy dzień. T. 4: Okres zwykły 12-23 tydzień


Włodzimierz Zatorski OSB – urodził się w Czechowicach-Dziedzicach. Do klasztoru wstąpił w roku 1980 po ukończeniu fizyki na Uniwersytecie Jagiellońskim. Pierwsze śluby złożył w 1981 r., święcenia kapłańskie przyjął w 1987 r. Założyciel i do roku 2007 dyrektor wydawnictwa Tyniec. W latach 2005–2009 przeor klasztoru, od roku 2002 prefekt oblatów świeckich przy opactwie. Autor książek o tematyce duchowej, między innymi: “Przebaczenie”, “Otworzyć serce”, “Dar sumienia”, “Milczeć, aby usłyszeć”, “Droga człowieka”, “Osiem duchów zła”, “Po owocach poznacie”. Od kwietnia 2009 do kwietnia 2010 przebywał w pustelni na Mazurach oraz w klasztorze benedyktyńskim Dormitio w Jerozolimie. Od 2010 do 2013 był mistrzem nowicjatu w Tyńcu. W latach 2013-2015 podprzeor. Pełnił funkcję asystenta Fundacji Opcja Benedykta. Zmarł 28 grudnia 2020 r.


Fot. Kazimierz Urbańczyk

(Visited 867 times, 1 visits today)


Za pomocą newslettera chcemy się kontaktować, aby przesyłać teksty, nowości wydawnicze i ogłoszenia, które dotyczą naszego podwórka. Planujemy codzienną wysyłkę takiego newslettera.

Czytający i słuchający naszych materiałów, zarówno dostępnych w księgarni internetowej, na stronie cspb.pl, jak i na kanale YouTube lub innych platformach podcastowych, mogą zastanawiać się w jaki sposób można nas wesprzeć… Od jakiegoś czasu istnieje społeczność darczyńców, którzy aktywnie i regularnie wspierają nasze działania.

To jest tylko pewna propozycja, możliwość wsparcia — jeżeli uważasz, że to, co robimy, jest wartościowe i chcesz dołączyć do darczyńców, od teraz masz taką możliwość. Z góry dziękujemy za każde wsparcie!


Zamknij