Umieszczony przez 13:19 Liturgia

Zwycięstwo Maryi i Kościoła

Dzisiejsza uroczystość jest wielką radością, jest naszym wyznaniem ostatecznej prawdy o zwycięstwie Maryi i Kościoła, i naszym zwycięstwie w Kościele, w Mistycznym Ciele Chrystusa. Mamy udział w tym zwycięstwie wtedy, gdy prawdziwie idziemy drogą wiary…

Uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny
Ap 11,19a; 12,1.3–6a.10ab; 1 Kor 15,20–26; Łk 1,39–55

W Najświętszej Maryi Pannie spotykamy się ze szczególnym misterium, odnajdujemy w Niej to, co w nas ludziach, w każdym z nas najszlachetniejsze; to, co w nas najbardziej autentyczne, naszą najprawdziwszą odpowiedź na fakt bycia stworzonym przez Boga i powołanie do życia z Nim. W Niej jednocześnie to misterium przyjmuje konkretną postać i historię aż po zwieńczenie. Dzisiaj przeżywamy uroczystość, w której czcimy to zwieńczenie, ostateczny tryumf. Ale zanim do tego doszło, Maryja musiała na tym świecie borykać się z wieloma trudnościami. Musiała zderzyć się z grzechem, szczególnie w jego społecznym wymiarze, obecnym zarówno w społeczności religijnej, jak i świeckiej.

Ewangelia dzisiejsza mówi o nawiedzeniu Elżbiety. Ta, po pozdrowieniu Maryi, wypowiada do Niej zaskakujące słowa:

Błogosławiona jesteś między niewiastami i błogosławiony jest owoc Twojego łona. A skądże mi to, że Matka mojego Pana przychodzi do mnie? (Łk 1,42n).

Elżbieta w dziwny sposób odkrywa obecność Chrystusa w łonie Maryi. Zauważmy, że w nas także tajemnica Jego obecności istnieje od naszego chrztu! Ktoś może powiedzieć: No tak, ale w Maryi był On fizycznie obecny!… Warto wówczas przypomnieć sobie słowa samego Pana Jezusa w odpowiedzi na wołanie pewnej kobiety:

Błogosławione łono, które Cię nosiło, i piersi, które ssałeś. Lecz On rzekł: Owszem, ale przecież błogosławieni ci, którzy słuchają słowa Bożego i zachowują je (Łk 11,27n).

Po wiekach św. Augustyn powiedział: „Maryja jest o wiele bardziej godna czci przez to, że prawdziwie uwierzyła i stała się Służebnicą Pańską, niż przez to, że fizycznie urodziła Syna Bożego”. Elżbieta w dzisiejszej scenie ewangelijnej mówi do Niej, zwracając uwagę właśnie na Jej zawierzenie Bogu: Błogosławiona jesteś, któraś uwierzyła, że spełnią się słowa powiedziane Ci od Pana (Łk 1,45).

Na te słowa Elżbiety Maryja wyśpiewuje swoją pieśń uwielbienia – Magnificat. Dużo by można mówić o tym hymnie. Tutaj warto zwrócić uwagę tylko na jeden moment. Maryja uwielbia w nim szczególną łaskawość Boga, który „spogląda na uniżenie służebnicy”, „głodnych nasyca dobrami, a bogaczy z niczym odprawia”, „Jego miłosierdzie z pokolenia na pokolenie”… Jednak wtedy tej łaskawości jeszcze nie było widać w ludzkim doświadczeniu: Żydzi podlegali niewoli rzymskiej, poniżani i marzący o wolności; ubodzy ludzie, tak jak dawniej byli okradani przez bogaczy; jedni opływali w dobra, a inni cierpieli głód… Gdzie zatem nasycenie głodnych…?!

Tutaj spotykamy się z dziwną zdolnością Maryi widzenia prawdy w jej ostatecznym wymiarze, który może stać w całkowitej opozycji do chwilowego doświadczenia tu, na ziemi. Hymn Maryi przypomina błogosławieństwa, jakie wypowiedział Pan Jezus w Kazaniu na Górze: błogosławieni ubodzy, cisi, płaczący, prześladowani… Dla nas są one jeszcze wielką nadzieją i ufnością, a Maryja już śpiewała pieśń pochwalną, tak jak gdyby to wszystko się już spełniło.

Jest to szczególny dar widzenia prawdy w jej pełni i zrealizowaniu, prawdy, która nie daje się zwieść pozorom ziemskich ocen. Chrześcijanin jest człowiekiem, który już żyje rzeczywistością niebieskiej ojczyzny, choć jeszcze czeka go długa droga ziemskiej pielgrzymki. Obietnica i nadzieja dana nam przez zmartwychwstanie Chrystusa jest mocniejsza niż wszelkie doczesne doświadczenia. Wszystko bowiem tutaj na ziemi przemija i kończy się śmiercią. On natomiast, zmartwychwstając, daje nam życie na wieki – prawdziwe życie. Czymże jest wobec niego to, co tylko przelotne?

Maryja ma w sobie ten realizm ostateczny. Na Jej przykładzie także uczymy się, że właśnie realizm ostateczny jest solidniejszy od wszystkiego innego. Ona nas wyprzedza w naszym udziale w zrealizowaniu się królestwa Jej Syna, tak samo jak nas wyprzedzała w wierze: zanim ktokolwiek uwierzył w to niepojęte Boże objawienie się w Jej Synu, Ona już kroczyła drogą wiary. Kiedy uczniowie się rozproszyli po śmierci Pana, Ona zdawała najtrudniejszy egzamin z wiary, zdała go i dlatego stała się naszą Matką w wierze. Ona konsekwentnie szła za swoim Synem. Dlatego do Niej – jako Tej, która poszła zaraz za Chrystusem jako pierwsza z ludzi właśnie dzięki swojemu pełnemu zawierzeniu Bogu – odnosimy słowa św. Pawła:

I jak w Adamie wszyscy umierają, tak też w Chrystusie wszyscy będą ożywieni, lecz każdy według własnej kolejności. Chrystus jako pierwszy, potem ci, co należą do Chrystusa, w czasie Jego przyjścia (1 Kor 15,22n).

Uzyskała udział w tej pełnej prawdzie, którą wyznawała w swoim hymnie uwielbienia i którą zawsze wyżej stawiała niż cokolwiek. Życie wieczne nie jest bowiem powrotem do naszego życia, ale życiem nowym, całkowicie odnowionym przez Boga, życiem takim, jakim je On zamyślił i stworzył.

Scena z Apokalipsy, która otwiera dzisiejsze czytania, jest wizją ukazującą prawdę tego, co się wydarzyło, co się dzieje i jaki jest tego ostateczny sens – prawdę w jej ostatecznym sensie. W ikonografii Kościoła przedstawia się Niepokalane Poczęcie Najświętszej Maryi Panny jako Niewiastę stojącą na księżycu, mającą gwiazdy wokół głowy. To właśnie z tej wizji. Niewiasta to Maryja, ale jako obraz Kościoła. Ona urodziła Syna, ale to Kościół rodzi Syna. Nasza Eucharystia, a w niej konsekracja, jest „rodzeniem Chrystusa” dla nas i w nas, co się dokonuje przez komunię. Smok, jego zaciekła walka i chęć pożarcia Dziecka to obraz prawdy o walce z szatanem. Walka toczy się w całej historii, ale zarazem w sercu każdego z nas. Jest niebezpieczna, a potęga smoka wydaje się przemagać, ale

I zostało porwane jej Dziecię do Boga
i do Jego tronu. A Niewiasta zbiegła na pustynię,
gdzie miejsce ma przygotowane przez Boga,
I usłyszałem donośny głos mówiący w niebie:
«Teraz nastało zbawienie, potęga i królowanie Boga naszego
i władza Jego Pomazańca»
(Ap 12,5n).

Apokalipsa, wbrew potocznej opinii, jest księgą pocieszenia. Ukazuje pozytywny finał, ukazuje ostateczne zwycięstwo mimo całej okropności świata i trwającej walki. Bóg porywa do swojego tronu Dziecię, a Niewieście, czyli Kościołowi w jego najgłębszej istocie, przygotował miejsce na pustyni, miejsce spokojne i bezpieczne, gdzie moc węża-szatana nie sięga.

Dzisiejsza uroczystość jest wielką radością, jest naszym wyznaniem ostatecznej prawdy o zwycięstwie Maryi i Kościoła, i naszym zwycięstwie w Kościele, w Mistycznym Ciele Chrystusa. Mamy udział w tym zwycięstwie wtedy, gdy prawdziwie idziemy drogą wiary, karmimy się „chlebem życia” to znaczy przyjmujemy Chrystusa w Eucharystii, pozwalając, by się On w nas narodził i nas przemieniał.

Fragment książki Rozważania liturgiczne na każdy dzień. T. 4: Okres zwykły 12-23 tydzień


Włodzimierz Zatorski OSB – urodził się w Czechowicach-Dziedzicach. Do klasztoru wstąpił w roku 1980 po ukończeniu fizyki na Uniwersytecie Jagiellońskim. Pierwsze śluby złożył w 1981 r., święcenia kapłańskie przyjął w 1987 r. Założyciel i do roku 2007 dyrektor wydawnictwa Tyniec. W latach 2005–2009 przeor klasztoru, od roku 2002 prefekt oblatów świeckich przy opactwie. Autor książek o tematyce duchowej, między innymi: „Przebaczenie”, „Otworzyć serce”, „Dar sumienia”, „Milczeć, aby usłyszeć”, „Droga człowieka”, „Osiem duchów zła”, „Po owocach poznacie”. Od kwietnia 2009 do kwietnia 2010 przebywał w pustelni na Mazurach oraz w klasztorze benedyktyńskim Dormitio w Jerozolimie. Od 2010 do 2013 był mistrzem nowicjatu w Tyńcu. W latach 2013-2015 podprzeor. Obecnie pełni funkcję asystenta Fundacji Opcja Benedykta.


Fot. Stanisław Matusik

(Visited 433 times, 1 visits today)


Chcesz być na bieżąco z najnowszymi artykułami, informacjami dotyczącymi projektu "Filokalia" oraz nowościami wydawniczymi? Jeśli tak, zapraszamy do odwiedzenia strony internetowej, gdzie znajdziesz formularze do zapisu na nasze newslettery.

Czytelnicy i słuchacze naszych materiałów dostępnych w księgarni internetowej, na stronie cspb.pl, kanale YouTube oraz innych platformach podcastowych mogą być zainteresowani, w jaki sposób mogą nas wesprzeć. Od jakiegoś czasu istnieje społeczność darczyńców, którzy aktywnie i regularnie wspierają nasze działania.

To jest tylko pewna propozycja, możliwość wsparcia — jeżeli uważasz, że to, co robimy, jest wartościowe i chcesz dołączyć do darczyńców, od teraz masz taką możliwość. Z góry dziękujemy za każde wsparcie!


Zamknij