Umieszczony przez 10:56 Nowości i recenzje

Żyć jak filozof – sztuka bycia dobrym

Pierwszym odkryciem było to, że starożytny filozof nie był naukowcem w dzisiejszym rozumieniu, zgłębiającym zawiłości intelektualnych koncepcji bytu i warunków jego istnienia. Filozofia była stylem życia, sposobem na coś, co dzisiaj nazywamy samodoskonaleniem, świadomym rozwojem.

Prawdopodobnie każdy z nas przynajmniej raz w życiu pomyślał o sobie „jestem dobrym człowiekiem”. Myślenie o sobie jako o grzeszniku może być bardzo deprymujące. Pojawiające się ostatnio głosy o zakazaniu spowiedzi dla dzieci jako zdarzeniu stresującym, wywołującym podobno stany depresyjne, jest tylko współczesnym rozwinięciem tego, co w wydaniu religijnym można by nazwać „teologią fajności”, a w świeckim – samoakceptacją i różnego rodzaju „pozytywnościami”. Względne poczucie bezpieczeństwa i dobrobytu, choć naznaczone pewnymi problemami, skłania do przekonania, że w dłuższej perspektywie wszystko zmierza ku lepszemu, a jeżeli tak, to i człowiek jest coraz lepszy.

Biorąc do ręki książkę Mnich i filozof. Elementy życia filozoficznego w monastycyzmie chrześcijańskim od jego początków do VI w. Anny Kazimierczak-Kucharskiej nie przypuszczałem nawet, że skłoni mnie ona do zadania sobie pytania „czy i ja mógłbym żyć jak filozof?”, a nawet „czy każdy człowiek może żyć jak filozof?” Nie jest to pytanie retoryczne, ani z gatunku tych udziwnionych, prowokujących, których jedynym celem jest przyciągnięcie uwagi. Autorka opisuje elementy życia filozoficznego w praktykach mniszych pierwszych wieków chrześcijaństwa nie tylko po to, by dokonać analizy wpływu filozofii pogańskich na ruch monastyczny u jego początków, ale wskazuje także, jak filozofia, rozumiana jako praktyczny sposób realizacji ideału doskonałości, wpływała i może wpływać na wzrastanie duchowe każdego chrześcijanina.

Pierwszym odkryciem było to, że starożytny filozof nie był naukowcem w dzisiejszym rozumieniu, zgłębiającym zawiłości intelektualnych koncepcji bytu i warunków jego istnienia. Filozofia była stylem życia, sposobem na coś, co dzisiaj nazywamy samodoskonaleniem, świadomym rozwojem. Prowadząc różne szkolenia zwykle zadaję na początek pytanie o zainteresowania osób, do których przyjechałem, których nie znam, a z którymi mam spędzić kilka dni na wspólnym poznawaniu i wdrażaniu metod ciągłego doskonalenia. Podczas jednego z takich spotkań pierwsza zapytana osoba odpowiedziała: „zainteresowania ogólne, spacery po lesie”. Kolejne osoby podchwyciły to i okazało się, że wszystkie spośród zgromadzonych tam 18 osób mają „zainteresowania ogólne”. Ogólne, czyli jakie? Nie dowiedziałem się niczego ciekawego o tych ludziach, a i oni sprawiali wrażenie niewiele wiedzących o sobie samych. Przekonałem się, jak trudna może być szybka odpowiedź, co tak naprawdę interesuje mnie w życiu.

Filozof, mnich to osoby, albo osoba (dwa w jednym), która zdecydowanie ma coś więcej niż tylko zainteresowania ogólne. Jak mawiał świętej pamięci o. Włodzimierz Zatorski OSB „w życiu najważniejsze jest życie”. Filozof, a zarazem mnich jest głęboko zainteresowany poznaniem istoty życia i tego, ku czemu ono zmierza. Anna Kazimierczak-Kucharska rozwija ten wątek poznania prezentując mniszy styl życia filozofów przedchrześcijańskich, jak i filozoficzne aspekty drogi monastycznej. Ciekawym jest spostrzeżenie Autorki, że w późnym Cesarstwie Rzymskim postrzegano żydów, a zarazem i chrześcijan, jako naród filozofów. To zaskakujące, ponieważ według Izaaka Husika, historyka żydowskiego z przełomu XIX i XX wieku, nie było czegoś takiego, jak filozofia żydowska, ale byli myśliciele żydowscy, komentujący tradycję religijną, używając terminów filozoficznych. Dlatego termin „filozofia żydowska” jest swego rodzaju anachronizmem. Natomiast prof. Władysław Tatarkiewicz uważał, że „czym dla chrześcijan był system Orygenesa, a dla Greków – Plotyna, tym dla żydów był system Filona”. Chodzi o Filona Aleksandryjskiego tworzącego w pierwszej połowie I wieku.

„Naród filozofów” dobrze określa kondycję wspólnot, zarówno w okresie hellenistycznym, jak i mnichów chrześcijańskich, w których życie na sposób filozoficzny było swego rodzaju zobowiązaniem. Oczywistym jest to, że wiązało się ono z koniecznością ciągłego poznawania, pogłębiania wiedzy, dzielenia się nią, a przede wszystkim świadomego przeżywania i praktykowania. Filozofia oznacza umiłowanie mądrości, jednak nie dla niej samej, ale dlatego, by ją praktykować. Co zatem oznacza praktykowanie mądrości? Platon w swoim dziele Uczta wywodził ją od Biedy i Dostatku i sytuował pomiędzy mądrością bogów a głupotą głupców. Od tej pierwszej miała ją odróżniać „bieda”, a od drugiej „dostatek”. Jest to zatem nie mająca końca aktywność, której celem jest pomnażanie dostatku życia i oddalanie się od jego biedy. Czymś nowym w chrześcijańskiej filozofii jest dostrzeżenie działania Boga, który nie jest biernym obserwatorem, ale wspiera i udziela wszelkiej pomocy. Dlatego pierwsi chrześcijanie nie rozróżniali teologii i filozofii, ponieważ ich spójność była dla nich czymś oczywistym.

Obecnie filozofią spekulatywną zajmuje się wąska grupa myślicieli, natomiast mnisi w swoim życiu monastycznym, o ile nie oddają się pracy naukowej, nie praktykują czegoś, co można by nazwać życiem filozoficznym. Książka Mnich i filozof skłania do zastanowienia się, czy w naszej rzeczywistości, niekoniecznie będąc mnichem, można prowadzić życie filozoficzne? Przy czym nie trzeba tego stawiać w opozycji do rozwoju życia duchowego. Można wzrastać duchowo nie zadając sobie pytań o sens istnienia, stworzenia, bytu jako takiego. Wszak zmierzamy, oby wszyscy, ku zmartwychwstaniu i życiu w chwale. Można snuć nawet bardzo głębokie rozważania nad sensem istnienia nie oglądając się na jego aspekt duchowy, choć moim zdaniem jest to dość karkołomna postawa. Można też połączyć życie filozoficzne z życiem duchowym by poznawać, jak być dobrym, i jak realizować to każdego dnia. Do tego nie trzeba być mnichem.


Henryk Metz – kierownik projektów i programów w branży IT oraz ekspert/trener metod ciągłego doskonalenia. Ikonopisarz, członek Senatu Śląskiej Szkoły Ikonograficznej, reprezentuje Wydział Światło i Zbawienie ŚSI. Wraz z żoną Zofią pomaga zainteresowanym poznawać i doskonalić się w sztuce pisania ikon we wspólnocie Ikonopisarzy Wszystkich Świętych przy parafii pw. Wszystkich Świętych w Gliwicach.


Fot. Marcin Marecik

(Visited 439 times, 1 visits today)


Chcesz być na bieżąco z najnowszymi artykułami, informacjami dotyczącymi projektu "Filokalia" oraz nowościami wydawniczymi? Jeśli tak, zapraszamy do odwiedzenia strony internetowej, gdzie znajdziesz formularze do zapisu na nasze newslettery.

Czytelnicy i słuchacze naszych materiałów dostępnych w księgarni internetowej, na stronie cspb.pl, kanale YouTube oraz innych platformach podcastowych mogą być zainteresowani, w jaki sposób mogą nas wesprzeć. Od jakiegoś czasu istnieje społeczność darczyńców, którzy aktywnie i regularnie wspierają nasze działania.

To jest tylko pewna propozycja, możliwość wsparcia — jeżeli uważasz, że to, co robimy, jest wartościowe i chcesz dołączyć do darczyńców, od teraz masz taką możliwość. Z góry dziękujemy za każde wsparcie!


Zamknij