W dwudziestym piątym roku naszego przesiedlenia, na początku roku, dziesiątego dnia miesiąca, czternastego roku po zburzeniu miasta, tego samego dnia pojawiła się nade mną ręka Pańska i przywiódł mnie tam (Ez 40,1).
Zanim powie o tajemnicach, [prorok] najpierw daje opis historyczny, aby osadzić w czasie to, czemu wierzy się dzięki objawieniu. Należy jednak zauważyć, że na początku tej księgi wskazał na rok, w którym zaczął prorokować, na jej końcu zaś na ten, w którym miał ostatnią wizję, tak że można zobaczyć, przez ile lat tworzył księgę swojego proroctwa. Na początku swojej mowy rzeczywiście określił czas, w którym zaczął prorokować, mówiąc: Otworzyły się niebiosa i miałem widzenie Pana piątego dnia miesiąca, to był piąty rok uprowadzenia króla Jojakina (Ez 1,1–2). Teraz zaś mówi: W dwudziestym piątym roku naszego przesiedlenia. Prorok bowiem został uprowadzony do Babilonu podczas pierwszego przesiedlenia, razem z królem Jojakinem. Jeśli zaś chodzi o drugie przesiedlenie mieszkańców Jerozolimy, dodał: czternastego roku po zburzeniu miasta. Sedecjasz bowiem rządził w Jerozolimie przez jedenaście lat po pierwszym przesiedleniu, w czasie którego prorok Ezechiel został zabrany do Babilonu wraz z królem Jojakinem. Ostatnią zaś swoją wizję prorok zobaczył w czternastym roku po uprowadzeniu tego właśnie Sedecjasza, które było już drugim przesiedleniem miasta. Jedenaście dodać czternaście równa się dwadzieścia pięć. Jeśli więc powiedział, że jego pierwsza wizja miała miejsce w piątym roku pierwszego przesiedlenia a ostatnia w dwudziestym piątym roku, to jasno widać, że jego głoszenie trwało przez dwadzieścia lat aż do słów ostatniej [zapisanej przez niego] wizji. I nikogo nie powinien dziwić fakt, że w centrum księgi swojego proroctwa, kiedy mówi o królu babilońskim, wspomina o dwudziestu siedmiu latach. W tym miejscu bowiem, skoro nic nie wtrąca na temat czasu swojego przesiedlenia, to jasno pokazuje, że mówi o okresie władzy władcy, za panowania którego otrzymał misję prorocką. W słowach zaś: na początku roku, dziesiątego dnia miesiąca, określa po prostu czas, dzięki któremu może zasadzić w sercach słuchaczy, zgodnie z sensem dosłownym, korzeń słowa, z którego potem wyrosną duchowe owoce.
Należy zaś zauważyć, że mówi: czternastego roku po zburzeniu miasta, tego samego dnia. Przy pomocy tej ostatniej wizji wszechmogący Bóg chciał wypełnić swoją miłosierną obietnicę właśnie w tym samym dniu, w którym przez zburzenie miasta okazał sprawiedliwy gniew. Co to oznacza, jeśli nie to, że potęga Bożej natury, która nie podlega żadnym zmienności i niestałości, ożywia strapionych i pokutników tym samym światłem sprawiedliwości, którym uderzyła ich jako zbuntowanych i pełnych pychy? Tak więc po uprzednim określeniu czasu [ujrzenia] swojej wizji, dodał: pojawiła się nade mną ręka Pańska i przywiódł mnie tam w widzeniach Bożych; przywiódł mnie do ziemi Izraela i postawił mnie na bardzo wysokiej górze, na której znajdowała się jakby budowla miasta, zwróconego na południe (Ez 40,1–2).
Oczywiście budowli tego miasta nie można absolutnie rozumieć w sensie dosłownym. Nieco dalej bowiem [prorok] dodaje, że ta właśnie budowla mierzyła jeden pręt o długości sześciu łokci i jednej piędzi, zaś jej bramy czternaście łokci, a o frontach tej bramy mówi, że mierzyły sześćdziesiąt łokci. Tego wszystkiego nie można rozumieć w sensie dosłownym. Jak bowiem cała budowla może mierzyć jeden pręt, to znaczy sześć łokci i jedną piędź, a jednocześnie bramy tej konstrukcji mogą wynosić czternaście łokci a fronty bram sześćdziesiąt łokci? Bramy bowiem znajdują się w mieście, fronty zaś w bramach, dlatego jest niemożliwe, żeby budowla, która zawiera w sobie to wszystko, była mniejsza od tego, co w niej się znajduje. W Piśmie Świętym nawet te rzeczy, które można rozumieć w sensie dosłownym, często trzeba rozumieć w sensie duchowym, i w ten sposób posiada się wiarę dzięki historycznej prawdzie i uzyska się duchowe poznanie dzięki tajemnicom alegorii. Wszyscy znamy słowa, które mówi psalmista: Spoglądam na niebo Twoje, dzieło palców Twoich, na księżyc i gwiazdy, któreś Ty utwierdził (Ps 8,4). Wydaje się, że sens wypowiedzi opiera się na zewnętrznym opisie, ponieważ zarówno niebo jest dziełem Boga, jak i księżyc oraz gwiazdy zostały przez Niego stworzone i utwierdzone. Jeśli jednak słowo psalmisty dotyczy tylko rzeczy zewnętrznych, a nie także sensu duchowego, to dlaczego ten, który wyznał, że niebo jest dziełem Boga, wspominając o księżycu i gwiazdach, nie wymienił również słońca, które przecież z pewnością jest Jego dziełem? Gdyby wyrażał się jedynie zgodnie z sensem dosłownym, to mając zamiar mówić o mniejszych ciałach świecących, powinien był wcześniej powiedzieć o większych, aby w ten sposób pokazać, że najpierw zostało utwierdzone słońce, a dopiero potem księżyc i gwiazdy. Wraził się jednak zgodnie z sensem duchowym, chcąc nam pokazać za pomocą znaku księżyca święty Kościół, a w gwiazdach wszystkich świętych, przeto nie wymienił słońca, ponieważ mówił do wiecznego Słońca, o którym jest napisane: Dla was zaś, którzy boicie się Pana, wzejdzie Słońce sprawiedliwości (Ml 4,2). O tym słońcu powiedzą na końcu nieprawi: Nie wzeszło dla nas Słońce sprawiedliwości (Mdr 5,6). Mówiąc więc: na księżyc i gwiazdy, któreś Ty utwierdził, a milcząc o słońcu, które zostało stworzone, pokazał, że mówił do tego Słońca, które nie tylko stworzyło słońce, księżyc i gwiazdy w sensie fizycznym, lecz także w sensie duchowym stworzyło księżyc, czyli Kościół i gwiazdy, a więc wszystkich świętych. Jeśli więc, kiedy brakuje czegoś historii, z jawnego powodu jesteśmy zmuszeni zwrócić się do interpretacji alegorycznej, to o ileż bardziej powinny być brane w sensie duchowym te fakty, które wzięte dosłownie, nie posiadają żadnych podstaw historycznych? Pojawiła się nade mną ręka Pańska i przywiódł mnie tam w widzeniach Bożych; przywiódł mnie do ziemi Izraela. Powiedział: przywiódł mnie tam – powtarzając tę frazę, dodaje: Przywiódł mnie do ziemi Izraela. Faktycznie powiedział: Pojawiła się nade mną ręka Pańska i przywiódł mnie tam w widzeniach Bożych. Ręka Pana symbolizuje moc Jego potęgi, a wizje oznaczają to właśnie objawienie, które otrzymał [Ezechiel]. Ręka w wizji to siła w kontemplacji. Na co wskazują te słowa? Wprost na to, że prorok nie mówi niczego dosłownie o tym mieście, które zobaczył. Mówi w sensie duchowym o tym mieście, które duchowo kontempluje.
Fragment publikacji Homilie na Księgę Ezechiela. Część druga
Św. Grzegorz Wielki, papież, ur. ok. 540 r. W 574 r. porzucił życie świeckie i został mnichem. Założył kilka klasztorów. W 590 r., po śmierci papieża Pelagiusza II, został wybrany na jego następcę. W 596 r. wysłał misjonarzy do Anglii. Zmarł w 604 r. Był jednym z najbardziej znanych i poczytnych Ojców Kościoła na Zachodzie.
Fot. Marcin Marecik
Jeśli zainteresował Cię nasz materiał, mamy dla Ciebie propozycję! Możesz otrzymywać raz w tygodniu, w sobotę o 19:00, e-mail z najnowszymi artykułami z portalu cspb.pl. Wystarczy, że zapiszesz się do naszych powiadomień poniżej...
Chcesz być na bieżąco z najnowszymi artykułami, informacjami dotyczącymi projektu "Filokalia" oraz nowościami wydawniczymi? Jeśli tak, zapraszamy do odwiedzenia strony internetowej, gdzie znajdziesz formularze do zapisu na nasze newslettery.
Czytelnicy i słuchacze naszych materiałów dostępnych w księgarni internetowej, na stronie cspb.pl, kanale YouTube oraz innych platformach podcastowych mogą być zainteresowani, w jaki sposób mogą nas wesprzeć. Od jakiegoś czasu istnieje społeczność darczyńców, którzy aktywnie i regularnie wspierają nasze działania.
To jest tylko pewna propozycja, możliwość wsparcia — jeżeli uważasz, że to, co robimy, jest wartościowe i chcesz dołączyć do darczyńców, od teraz masz taką możliwość. Z góry dziękujemy za każde wsparcie!






