Do Chrystusa Eucharystycznego
O wcielone Słowo Boże, Jezu chwalebny i błogosławiony, który zstąpiłeś na ziemię, aby przebywać z ludzkimi istotami przez Ciebie stworzonymi; o Jezu, umiłowany ponad wszystkich umiłowanych, o Jezu, upragniony przez moją duszę bardziej niż jakakolwiek rzecz, której można pragnąć! Gdzie jesteś, Jezu? Gdzie powinna Ciebie szukać, gdzie będzie mogła Ciebie znaleźć ta Twoja niewolnica, która na to nie zasługuje, Twoja niegodna oblubienica, która niknie i więdnie z miłości do Ciebie?
Ukaż się, Panie, ukaż się oczom mojego ducha, które – mokre od najżarliwszych łez – pragnąc tylko Ciebie, szukają Ciebie i Ciebie nie znajdują. (…)
Najsłodszy Panie, czy może teraz w taki sposób odszedłeś i oddzieliłeś się od nas, że całkowicie odebrano nam możliwość dotknięcia kraju Twoich szat? Nasz Odkupicielu, czy w taki sposób nas zostawiłeś, że nie ma dla nas nadziei, byśmy mogli, niczym szczenięta, żywić się okruchami, które spadają z Twojego stołu? (…)
Jeśli ona Cię nie odnajdzie, nigdy nie znajdzie spokoju. Tylko w Tobie, dzięki Tobie i przez Ciebie może oddychać i zaznać spokoju moja wyczerpana dusza, która szuka Ciebie przepełniona nieopisanym pragnieniem Ciebie, która woła do Ciebie: „Jezu, Jezu, Jezu, gdzie jesteś? Gdzie prowadzisz mnie za sobą, w słodyczy zapachów, olejków, niezwykłej woni Twego miłosierdzia?”.
Skąd jednak tyle żalów, moja duszo? Skąd tyle pełnych żałości słów? Uspokój się, odetchnij, uraduj się, pociesz, świętuj i rozpływaj w radości! Oto twój najwyższy Pan, twój najbardziej upragniony Oblubieniec, który nie ucieka, nie ukrywa się, nie oddala się od ciebie.
O jakże jest blisko, o jakże jest niedaleko od ciebie! Odwróć się, odwróć się, duszo moja, do świętego ołtarza, spójrz pomiędzy dłonie kapłana. Tutaj jest twój prawdziwy Jezus i Pan, to właśnie tutaj jest twój umiłowany Oblubieniec Jezus, słodszy ponad wszelką słodycz, Jezus pełen wszelkiej miłości (Sześć rozmyślań duszy, która zbliża się do Najświętszego Sakramentu Ciała Chrystusa III, ŹrMon 104, s. 141–145).
Wiem, że bez Ciebie, wiekuistego Światła, jedynego światła moich oczu, moje ciemności z każdą godziną stają się we mnie coraz gęstsze i coraz straszliwsze. Wiem, że bez Ciebie, wiekuistej Prawdy, jedynej prawdy upragnionej przez mój umysł, z każdą godziną będą we mnie narastać błędy i żałosny chaos mojej niewiedzy oraz próżności i będą one coraz bardziej zbliżać się do straszliwej przepaści wiekuistej nędzy.
Wiem, że bez Ciebie, wiekuistego Życia, jedynie prawdziwego i jedynego życia – dzięki któremu mogę powstać ze śmierci, w której leżę, i śmierć przemienić w słodkie życie – śmierć, która całkowicie mnie otoczyła i nie zostawiła we mnie żadnego życia poza tą odrobiną pragnienia Ciebie, z godziny na godzinę będzie mieć we mnie większą siłę, i [wiem], że bez Ciebie ostatecznie nigdy nie będę mogła powstać z martwych.
W ciemnościach, w chaosie, w żałosnej śmierci widzę samą siebie i wiem, że bez Ciebie z godziny na godzinę narasta zło i nabiera we mnie większej siły (Sześć rozmyślań duszy, która zbliża się do Najświętszego Sakramentu Ciała Chrystusa V, ŹrMon 104, s. 173–174).
— Bł. Paweł Giustiniani, fragment publikacji Pisma, tom 6 wydanej w serii Źródła Monastyczne.
Jestem, Panie, bezradny w miłowaniu
Wyznaję przez Tobą, Boże mój, że dałeś mi poznać, iż moje zbawienie leży w Twojej miłości. W ukryciu serca naucz mnie tajników mądrości (Ps 51[50],8) i tego, czego jeszcze nie znałem. Otworzyłeś moje oczy, abym widział, że Ty jesteś tym, Którego powinienem kochać, ponieważ w Twojej miłości leży moje życie i moje szczęście.
Wszystko to, wyznaję, wiem dobrze. Ale nie będę milczał wobec Ciebie o moim lenistwie, o mojej niegodziwości. Wiem, że powinienem kochać, ale nie kocham. A jeśli czasem zaczynam kochać, dochodzę do połowy mojego zamierzenia. Najmniejsza z trosk czy niepokojów o rzeczy światowe sprawia, że oddalam się od Twojej miłości, i porywa mnie w stronę tego, co jest ziemskie.
Są tacy, którzy nie kochają, ponieważ nie dałeś im poznać swojej prawdy, toteż ich wina, być może, zasługuje na przebaczenie. Ale moja niegodziwość jest większa, ja bowiem jestem w pełni świadomy, że mam obowiązek zostawić, porzucić, zlekceważyć to, co ziemskie, i kochać tylko Ciebie: a tymczasem nie kocham Ciebie (Myśli codzienne o miłości Bożej 58, ŹrMon 72, s. 381).
— Bł. Paweł Giustiniani, fragment publikacji Pisma, tom 2 wydanej w serii Źródła Monastyczne.
O zachowanie podjętych postanowień
Panie Jezu Chryste, dla Twojej miłości postanawiam tego przestrzegać, pozwól mi, Twojemu nieszczęsnemu słudze, jeśli te postanowienia są słuszne, w pełni ich przestrzegać; jeśli takie nie są, pozwól mi je poprawić.
Daj, proszę, w Twojej łaskawości żyć dla Ciebie wszystkim, czym żyję, Tobie podobać się dzięki Twoim darom. Daj, proszę, w silnej wierze, dobrej nadziei, żarliwej miłości przylgnąć do Ciebie poprzez te i tego rodzaju dzieła, żebym wreszcie mógł dotrzeć do Ciebie, gdy Ty mnie prowadzisz, a raczej przyciągasz (Krótka reguła mojego życia kontemplacyjnego XV, ŹrMon 109, s. 250–251).
— Bł. Paweł Giustiniani, fragment publikacji Pisma, tom 9 wydanej w serii Źródła Monastyczne.
Ofiaruję Bogu wszystkie swoje siły
Zaś w tę najświętszą noc Narodzenia Pańskiego, w roku 1517 od Jego zbawczego wcielenia, gdy już niemal upłynął czterdziesty pierwszy rok mego życia, z pomocą łaski Bożego miłosierdzia zwróciwszy się odrobinę ku sobie samemu, z najsilniejszym, do jakiego jestem zdolny, uczuciem pokory i pobożnego oddania, memu Bogu Jezusowi Chrystusowi Ukrzyżowanemu na wieczną Jego służbę oddaję siebie samego, ciało, duszę i wszystkie zarówno zmysły ciała, jak i siły ducha, tak żeby w przyszłości, aż do chwili śmierci, w moim sercu nie było żadnego innego pragnienia, jak tylko ze wszystkich swych sił służyć memu Bogu Jezusowi Chrystusowi (Krótkie postanowienie 3, ŹrMon 105, s. 230–231).
— Bł. Paweł Giustiniani, fragment publikacji Pisma, tom 7 wydanej w serii Źródła Monastyczne.
Fragment publikacji Z Ojcem Pawłem Giustinianim po ścieżkach kamedulskiej mądrości. Wybór tekstów
Bł. Paweł Giustiniani (1476–1528). Humanista, wykształcony na Uniwersytecie w Padwie, głęboko przepojony doktryną stoików, wyrzekł się przyjemności cielesnych, aby zwracać się coraz bardziej ku Bogu. W roku 1510 wstąpił do eremu Camaldoli. Świeżo po złożeniu ślubów, przyszło mu reformować cały zakon kamedulski. W 1520 r. opuścił Camaldoli, podjąć życie jeszcze bardziej samotnicze. Wnet dołączyli do niego uczniowie, z którymi założył Towarzystwo Eremitów św. Romualda, które do dziś istnieje pod nazwą Kongregacji Eremitów Kamedułów Góry Koronnej.
Jeśli zainteresował Cię nasz materiał, mamy dla Ciebie propozycję! Możesz otrzymywać raz w tygodniu, w sobotę o 19:00, e-mail z najnowszymi artykułami z portalu cspb.pl. Wystarczy, że zapiszesz się do naszych powiadomień poniżej...
Chcesz być na bieżąco z najnowszymi artykułami, informacjami dotyczącymi projektu "Filokalia" oraz nowościami wydawniczymi? Jeśli tak, zapraszamy do odwiedzenia strony internetowej, gdzie znajdziesz formularze do zapisu na nasze newslettery.
Czytelnicy i słuchacze naszych materiałów dostępnych w księgarni internetowej, na stronie cspb.pl, kanale YouTube oraz innych platformach podcastowych mogą być zainteresowani, w jaki sposób mogą nas wesprzeć. Od jakiegoś czasu istnieje społeczność darczyńców, którzy aktywnie i regularnie wspierają nasze działania.
To jest tylko pewna propozycja, możliwość wsparcia — jeżeli uważasz, że to, co robimy, jest wartościowe i chcesz dołączyć do darczyńców, od teraz masz taką możliwość. Z góry dziękujemy za każde wsparcie!






