Umieszczony przez 11:53 Ojcowie pustyni

Choćby niebo spadło na ziemię, Teodor się nie przestraszy…

Ktoś zapytał abba Teodora: „Gdyby nagle spadła jakaś klęska, czy i ty byś się przestraszył, abba?” Odrzekł mu starzec: „Choćby niebo spadło na ziemię, Teodor się nie przestraszy”. Bo prosił był Boga o uwolnienie od strachu, i dlatego też go pytano.

Kiedy abba Arseniusz miał już umierać, jego uczniowie bardzo się martwili. A on im mówił: „Jeszcze nie czas; kiedy czas przyjdzie, to wam powiem. Ale pozwę was przed sąd Boga Straszliwego, jeżeli moje szczątki dacie komukolwiek”. Oni na to: „Cóż więc mamy zrobić? Pochować cię nie umiemy”. Odrzekł im starzec: „Nie umiecie nóg mi związać liną i zaciągnąć mnie w góry?” – Te zaś były ulubione powiedzenia starca: „Arseniuszu, po co tu przyszedłeś?” i „Często żałowałem mowy, ale nigdy milczenia”. A kiedy już umierał, zobaczyli uczniowie, że płacze. I zapytali: „To naprawdę i ty się boisz, ojcze?” On odrzekł: „Naprawdę, ten strach, który teraz czuję w tej godzinie, czułem odkąd zostałem mnichem”. I tak umarł.

Raz abba Teodor poszedł razem z bratem po wodę; brat pierwszy doszedł do jeziora i zobaczył węża. I powiedział mu starzec: „Idź i nastąp mu na głowę”. Ale on bał się i nie poszedł. Więc podszedł starzec, a wąż na jego widok zawstydził się i uciekł na pustynię.

Ktoś zapytał abba Teodora: „Gdyby nagle spadła jakaś klęska, czy i ty byś się przestraszył, abba?” Odrzekł mu starzec: „Choćby niebo spadło na ziemię, Teodor się nie przestraszy”. Bo prosił był Boga o uwolnienie od strachu, i dlatego też go pytano.

Kiedyś abba Makary szedł ze Sketis do Terenuty i zaszedł na noc do jakiejś świątyni. Były tam liczne stare grobowce pogańskie, a on wziął jedną mumię i podłożył sobie pod głowę jako wezgłówek. Diabli, widząc tę jego odwagę, z zazdrości chcieli go nastraszyć. I zaczęli wołać po imieniu jakby do jakiejś kobiety: „Chodź z nami do łaźni!” A inny diabeł odpowiedział im spod Makarego, jakby z tej mumii: „Wędrowiec leży na mnie, nie mogę iść!” Starzec jednak się nie przestraszył, ale najspokojniej zastukał ręką w mumię i powiedział: „Wstawaj i leć w ciemności, jeżeli zdołasz!” Na te słowa diabli zawrzasnęli wielkim głosem: „Zwyciężyłeś!” – i zawstydzeni uciekli / Apoftegmaty Ojców Pustyni, tom 1 /

Jakub Biel OSB – benedyktyn, opiekun Duszpasterstwa Młodzieży KARP, Liturgicznej Służby Ołtarza i scholi parafialnej przy opactwie w Tyńcu. Studiował polonistykę na UP w Krakowie, obecnie studiuje w Kolegium Filozoficzno-Teologicznym Polskiej Prowincji Dominikanów.


Fot. Ewa Natkaniec

(Visited 208 times, 1 visits today)


Za pomocą newslettera chcemy się kontaktować, aby przesyłać teksty, nowości wydawnicze i ogłoszenia, które dotyczą naszego podwórka. Planujemy codzienną wysyłkę takiego newslettera.

Czytający i słuchający naszych materiałów, zarówno dostępnych w księgarni internetowej, na stronie cspb.pl, jak i na kanale YouTube lub innych platformach podcastowych, mogą zastanawiać się w jaki sposób można nas wesprzeć… Od jakiegoś czasu istnieje społeczność darczyńców, którzy aktywnie i regularnie wspierają nasze działania.

To jest tylko pewna propozycja, możliwość wsparcia — jeżeli uważasz, że to, co robimy, jest wartościowe i chcesz dołączyć do darczyńców, od teraz masz taką możliwość. Z góry dziękujemy za każde wsparcie!


Zamknij