O czterech stopniach życia chrześcijańskiego i kolejnych etapach tego powołania, dla którego ta księga jest przeznaczona
Przyjacielu w Bogu i w życiu duchowym, trzeba ci wiedzieć, że w prostocie mego umysłu rozróżniam cztery stopnie albo formy życia chrześcijańskiego: życie chrześcijańskie zwyczajne, życie specjalne, życie wybitne i życie doskonale. Trzy pierwsze zaczynają się i kończą w tym życiu; czwarte może dzięki łasce Bożej rozpocząć się w tym życiu, ale będzie trwało wiecznie w szczęśliwości niebieskiej. Tak więc porządek, w jakim owe stany kolejne wymieniłem, jest – jak widzisz – taki sam jak ten, w którym – jeżeli prawidłowo rozumuję – sam Pan nasz w swojej bezmiernej dobroci kolejno ciebie powołał i do Siebie pociągnął pragnieniem twojego serca.
W rzeczy samej – i nie muszę cię o tym pouczać – wiodłeś najpierw, wraz z twymi przyjaciółmi ze świata, życie właściwe ogółowi chrześcijan. Ale miłość wiekuista Bóstwa Pana Naszego (miłość, przez którą zostałeś stworzony i ukształtowany, ty, który byłeś w nicości, potem odkupiony za cenę Jego Krwi Przenajświętszej, gdy byłeś zgubiony w Adamie) nie pozostawiła cię tak daleko od Niego w tym rodzaju życia. Łaska rozbudziła w tobie pragnienie i umocniła je, przekształciła w gorące dążenie i tak doprowadziła cię do doskonalszej formy życia i stanu wyższego: uczyniła ciebie jednym ze swych sług szczególnych i bliskich, dając ci możność nauczenia się i prowadzenia życia konsekrowanego i poświęconego Jego służbie w sposób bardziej specjalny i bardziej duchowy niż w stadium poprzednim. Cóż jeszcze miała uczynić ponadto dla ciebie?
Wydaje się jednak, że tego nie było dość dla miłości, którą Jego serce żywiło dla ciebie od chwili twojego stworzenia. I cóż więc On uczynił? Czy nie widzisz z jaką skwapliwością i jaką dobrocią tajemnie doprowadził cię aż do trzeciego stopnia, do trzeciego rodzaju życia, który nazwałem wybitnym i osobliwym?
W tej formie życia, którą stanowi życie samotne, będziesz mógł się nauczyć wznosić twą miłość i tym sposobem sam się wznieść aż do tego stopnia i stanu, który jest ostatni ze wszystkich: do stanu doskonałości.
Krótka zachęta do pokory i do dzieła, o którym jest mowa w tej książce
Teraz więc, istoto słaba i nędzna, patrz i zobacz czym jesteś. Kim jesteś i co uczyniłeś, aby zasłużyć na wezwanie Pana? Ale czyż jest jakieś stworzenie tak niegodne i ociężałe, tak uśpione w lenistwie, by go nie obudził pociąg tej miłości i głos tego wezwania? To jest moment, w którym winieneś mieć się na baczności, nędzniku, aby się ustrzec wroga twego: nie uważaj się za lepszego lub też bardziej świętego z racji tego powołania oraz dzięki temu, że wiedziesz życie samotnicze. Uważaj się raczej za bardziej winnego i godnego przekleństwa, jeżeli nie czynisz wszystkiego, co w twojej mocy, aby odpowiedzieć twemu powołaniu, przy pomocy łaski i dobrego kierownictwa. Musisz być tym pokorniejszy i tym goręcej miłować Oblubieńca twej duszy, im bardziej On, Bóg Wszechmogący, Król królów i Pan panów, upokarza się i zniża ku tobie. Pośród wszystkich owiec swojej trzody On wybrał ciebie, z łaski, abyś należał do Jego uprzywilejowanych. On cię wprowadził na swoje pastwiska, gdzie możesz się karmić słodyczą Jego miłości, pierwocinami twego dziedzictwa w Królestwie Niebieskim.
A więc do dzieła! Spiesz się! Patrz naprzód, a już nie wstecz, patrz na to, czego ci nie dostaje, a nie na to, co masz: to najlepszy sposób zdobycia i zachowania pokory. Jeżeli chcesz postąpić w doskonałości, całe twoje życie musi być przesiąknięte pragnieniem. To pragnienie musi być zawsze obecne w twojej woli, kształtowane przez rękę Wszechmogącego Boga i twoje przyzwolenie. Ale jest jedna rzecz, którą chcę, abyś zrozumiał: Bóg jest miłośnikiem zazdrosnym, który nie znosi dzielenia. On znajdzie upodobanie w działaniu wewnątrz twojej woli pod warunkiem, że będzie sam z tobą. Jemu nie chodzi o twoją pomoc, ale o ciebie. On chce działać: ty masz patrzeć na Niego i pozwolić, by działał sam. A ty pilnuj twoich okien i twoich drzwi przed muchami i innymi nieprzyjaciółmi, którzy na nie nacierają. A jeśli chcesz osiągnąć powodzenie, to tylko z pokorą nalegaj na Niego przez modlitwę, a rychło przyjdzie ci z pomocą. Nalegaj więc na Niego i okaż twoją dobrą wolę. On jest gotów. On czeka na ciebie.
Ale co czynić, i jak na Niego nalegać?
Jak się dokonuje tego dzieła i jak ono przewyższa w godności wszystkie inne ćwiczenia
Podnieś twoje serce do Boga w pokornym ruchu miłości, mając na celu tylko Jego samego, nie patrząc na żadne z Jego dóbr. Niech każda myśl poza Nim będzie dla ciebie wstrętna i niech nic prócz Niego nie zajmuje twojego umysłu ani twojej woli. Usiłuj zapomnieć o wszystkich stworzeniach, które Bóg kiedykolwiek uczynił, jak również o ich dziełach, tak aby ani twoja myśl ani twoje pragnienie nie były skierowane ku nim i nie były poruszane przez nie ani ogólnie ani szczegółowo. Pozostaw je samym sobie i nie zajmuj się nimi.
Pośród wszystkich dzieł duszy to jest, co najbardziej się Bogu podoba. Święci i Aniołowie tym się radują i spieszą, by ze wszystkich swych sił duszy w tym pomagać. Demony ogarnia wściekłość, gdy ty się temu dziełu oddajesz i dokładają wszelkich starań, aby ci w tym przeszkodzić. Ludzie żyjący na ziemi mają stąd wielką pomoc, chociaż ty nie wiesz, jak się to dzieje. Moc tego dzieła przynosi ulgę duszom czyśćcowym w ich cierpieniach, a dla ciebie samego żadne inne ćwiczenie tyle się nie przyczynia do tego, aby cię oczyścić i uczynić cnotliwym. A przecież jest to ćwiczenie najłatwiejsze ze wszystkich i spełnia się je najszybciej, gdy łaska pociąga duszę w tym kierunku i daje jej odczuć ten pociąg. Bez niego jest ono trudne i dusza jest zagubiona.
Nie zniechęcaj się jednak, ale pracuj aż odczujesz pociąg. Za pierwszym razem, kiedy oddasz się temu dziełu, doznasz jedynie ciemności. Będzie to jakby chmura niewiedzy, coś czego nie będziesz umiał określić, poza tym, że w twojej woli będziesz mógł dostrzec nagie i czyste dążenie do Boga. Cokolwiek byś nie uczynił, ta ciemność i ta chmura będą między tobą a twoim Bogiem i nie pozwolą ci dojrzeć Go wyraźnie w świetle twojego umysłu lub zetknąć się z Nim uczuciami w słodyczy miłości. Nastaw się więc na pozostawanie w tej ciemności tak długo jak będzie trzeba, wzdychając wciąż ku Temu, którego miłujesz. Bo jeżeli masz w ogóle skosztować Jego obecności albo Go ujrzeć, tak jak to jest możliwe tu na ziemi, to będzie to zawsze w tej ciemności i chmurze. A jeżeli zechcesz pracować tak pilnie jak ci to polecam, ufam, że miłosierdzie Boże doprowadzi cię niedługo do oglądania Go.
Fragment publikacji Chmura niewiedzy
Jeśli zainteresował Cię nasz materiał, mamy dla Ciebie propozycję! Możesz otrzymywać raz w tygodniu, w sobotę o 19:00, e-mail z najnowszymi artykułami z portalu cspb.pl. Wystarczy, że zapiszesz się do naszych powiadomień poniżej...
Chcesz być na bieżąco z najnowszymi artykułami, informacjami dotyczącymi projektu "Filokalia" oraz nowościami wydawniczymi? Jeśli tak, zapraszamy do odwiedzenia strony internetowej, gdzie znajdziesz formularze do zapisu na nasze newslettery.
Czytelnicy i słuchacze naszych materiałów dostępnych w księgarni internetowej, na stronie cspb.pl, kanale YouTube oraz innych platformach podcastowych mogą być zainteresowani, w jaki sposób mogą nas wesprzeć. Od jakiegoś czasu istnieje społeczność darczyńców, którzy aktywnie i regularnie wspierają nasze działania.
To jest tylko pewna propozycja, możliwość wsparcia — jeżeli uważasz, że to, co robimy, jest wartościowe i chcesz dołączyć do darczyńców, od teraz masz taką możliwość. Z góry dziękujemy za każde wsparcie!






