Umieszczony przez 11:03 Pismo Święte

Modlitwa całej ludzkości

W tym dniu utrapienia płynie do Boga modlitwa człowieka. Psalmista przedstawia nam dzieje ludzkości w postaci rozmodlonego cierpienia.

2 Niech Pan cię wysłucha w dniu utrapienia,
niech ciebie chroni imię Boga Jakuba.

3 Niech ześle tobie pomoc ze świątyni
i niech cię wspiera ze Syjonu.

4 Niechaj pamięta o wszystkich twych ofiarach
i niech Mu będzie miłe twe całopalenie

5 Niech ci udzieli, czego w sercu pragniesz,
i wypełni każdy twój zamysł.

6 Chcemy się cieszyć z twego ocalenia
i w imię Boga naszego podnieść sztandary.
Niech Pan wypełni wszystkie twoje prośby!

7 Teraz wiem, że Pan wybawia swego pomazańca,
odpowiada mu ze świętych swych niebios,
przez moc zwycięską swej prawicy.

8 Jedni wolą rydwan, drudzy konie,
a nasza siła w imieniu Pana, Boga naszego.

9 Tamci się zachwiali i padli,
a my stoimy i trwamy.

10 Panie, wybaw króla,
a nas wysłuchaj w dniu, w którym [Cię] wzywamy.

Modlitwa ludu w świątyni za króla wyruszającego na pole walki. Jest to więc modlitwa całej ludzkości zjednoczonej w Kościele (w którym jedynie ludzkość jest modlitwą) o pełne Odkupienie. Jak wieki dawne modliły się o zwycięstwo Chrystusa w rozstrzygającej walce z Szatanem o ludzkość, w walce, która rozegrała się na Krzyżu, tak wieki obecne modlą się o dalsze losy tej walki, która się przedłuża w członkach Chrystusa aż do ostatecznego zwycięstwa w dzień Paruzji. W tym sensie więc jest to modlitwa za Kościół i modlitwa za tych wszystkich, którzy w boju Kościoła są wodzami, tudzież modlitwa za każdego chrześcijanina. Cóż może być piękniejszego jak modlitwa o tryumf Chrystusa nad nieprzyjaciółmi, nad światem i nad nami? Uczy nas psalm, że walka Chrystusa jest w każdym z nas. Walczymy, aby Duchem Swym nas opanował.

Niech Cię wysłucha Pan w dzień utrapienia, niech Cię obroni imię Boga Jakubowego!

Dzień utrapienia to ten „dzień”, który Chrystus nazywa swoim, chociaż pojęcie „dzień mój” odnosi się raczej do chwały promieniującej z całej Jego Tajemnicy Wcielenia i śmierci zwycięskiej niż do samego utrapienia. Pojęcie zaś „godzina moja” ma węższe znaczenie i nie obejmuje całej Tajemnicy Wcielenia, lecz tylko ostatni etap życia Chrystusa na ziemi: Jego Krzyż i Jego Zmartwychwstanie. W pojęciu tym również przeważa promieniująca wśród ciemności chwała nad myślą o utrapieniu. Jednakowoż słusznie utrapieniem nazwać można nie tylko Getsemani i Kalwarię, ale i całe życie Chrystusa od Narodzenia w stajence począwszy aż do Zmartwychwstania. Dopiero Zmartwychwstanie zakończyło Chrystusowy „dzień utrapienia”. Ten dzień jednak dla ludzkości trwa dalej, aż do dnia, kiedy Pan przyjdzie.

W tym dniu utrapienia płynie do Boga modlitwa człowieka. Psalmista przedstawia nam dzieje ludzkości w postaci rozmodlonego cierpienia. Niech Cię wysłucha Pan w dzień utrapienia mówi, jeśli więc Pan ma wysłuchać, to masz Go wzywać. Biada cierpieniu, które oniemiało, które zastygło, zamknęło się w sobie i przestało być wołaniem. Dzień utrapienia twego, czyli życie twoje nie może nigdy przestać wołać, nie może przestać być dialogiem, tym jedynym dialogiem pomiędzy Synem a Ojcem. Mówi się, że cierpienie jest zbawcze. Tak, ale pod tym warunkiem, że nie zamilknie ten dialog, bo aby być wysłuchanym, trzeba wołać. W czasie cierpienia, w czasie pokusy trzeba wołać. Najważniejsza sprawa dla ludzkości to właśnie to wysłuchanie, że Bóg Chrystusa wysłuchał, że Człowiek został definitywnie wysłuchany.

I mówi dalej: niech Cię obroni imię Boga Jakubowego! Imię to jakby sama istota. A więc Bóg sam w swej niepojętej Istocie jest obroną i jedynym oparciem naszym. Jak bardzo tajemnicze i głębokie jest życie chrześcijanina, którego skałą i oparciem jest Bóg sam.

Niechaj ci ześle pomoc z świątnicy, a z Syjonu niech cię obroni!

Aby nauczyć nas prawdy, natchnął Bóg świętych mężów Starego Testamentu, aby Mu zbudowali na ziemi przybytek, którego budowa miała być najwyższą nauką dla ludzi. Składał się bowiem ów przybytek z przedsionka, gdzie mogli wchodzić nawet poganie. Dalsza część była zarezerwowana dla członków narodu wybranego. Jeszcze dalej było miejsce święte, dokąd wchodzili kapłani z ofiarami. Wreszcie jeszcze głębiej było miejsce najświętsze, do którego nikt nie miał dostępu, jedynie arcykapłan raz w roku z krwią ofiarną. Ale wówczas też musiał mieć z sobą kadzidło, aby nie mógł widzieć i aby czynem swym wyznał niepojętą Istotę Boga. To wszystko ma głębokie znaczenie dla tego, co nazwać można „budową religijną świata”, którego najgłębszy i najistotniejszy rytm to dialektyka świętość-świeckość. Ostateczna zguba, czyli potępienie, nie jest niczym innym jak ostatecznym zlaicyzowaniem. Świeckość, laicyzm to w gruncie rzeczy to samo co nihilizm – jest to ziemskie, a więc nieco jeszcze przysłonięte oblicze tego, co w pełnym swym wyrazie jest piekłem. W istocie więc laicyzm i piekło identyfikują się w tym, że jedno i drugie jest całkowitym wyjściem na zewnątrz świątyni i świętości.


Fragment książki Medytacje nad Psalmami


Piotr Rostworowski OSB / EC – benedyktyn, pierwszy polski przeor odnowionego w 1939 roku klasztoru w Tyńcu. Więzień za czasów PRL-u. Kameduła – przeor eremów w Polsce, Włoszech i Kolumbii. W ostatnim okresie życia rekluz oddany całkowitej samotności przed Bogiem. Zmarł w 1999 roku i został pochowany w eremie kamedulskim we Frascati koło Rzymu. Był zawsze bliski mojemu sercu – napisał po Jego śmierci Ojciec Święty Jan Paweł II. Autor licznych publikacji z dziedziny duchowości i życia wewnętrznego.


Fot. Archiwum Opactwa Benedyktynów w Tyńcu

(Visited 49 times, 1 visits today)


Jeżeli chcesz otrzymywać powiadomienia o nowych artykułach z naszego portalu CSPB możesz skorzystać z propozycji zapisania się do systemu Feedburner, za pomocą którego, codziennie między godziną 20:00 a 23:00 otrzymasz e-maila z listą linków najnowszych wpisów, które ukazały się w danym dniu... Zapisz się do powiadomień
Zamknij