Umieszczony przez 15:42 Ojcowie pustyni

Posłuszeństwo Synkletyki

Święta Synkletyka pochodziła z bogatej aleksandryjskiej rodziny. Po śmierci swoich rodziców znaczny spadek rozdała ubogim i wraz z rodzoną siostrą zamieszkała w krypcie, by wieść życie ascetyczne.

[Amma Synkletyka] powiedziała: „Żyjąc we wspólnocie stawiajmy wyżej posłuszeństwo niż ascezę. Ta ostatnia bowiem uczy próżności, to pierwsze — pokory” (Apoftegmaty Ojców Pustyni, t. I, Synkletyka 16[907]).

Święta Synkletyka pochodziła z bogatej aleksandryjskiej rodziny. Po śmierci swoich rodziców znaczny spadek rozdała ubogim i wraz z rodzoną siostrą zamieszkała w krypcie, by wieść życie ascetyczne. Stała się jedną z „Matek Pustyni”, gromadząc wokół siebie liczne grono kobiet, któremu duchowo przewodziła aż do swej śmierci w podeszłym wieku.

Jeden z zachowanych do naszych czasów dwudziestu siedmiu jej apoftegmatów stawia ciekawy problem: czy praktyki ascetyczne są ważniejsze niż posłuszeństwo? Skąd w ogóle pomysł, że należy je sobie w ten sposób przeciwstawiać? Każdy, kto czyta apoftegmaty Ojców (i Matek) Pustyni, może się łatwo zorientować, że mnisi lubili wybierać sobie pewien ideał życiowy: jeden chciał doskonale zapanować nad własnym językiem i nie grzeszyć obmową, inny praktykował radykalne ubóstwo, jeszcze inny przede wszystkim wystrzegał się gniewu…

Szły za tym rozmaite kalkulacje. Abba Pojmen na przykład mówił, że „jeżeli są trzej mnisi, z których jeden oddaje się prawdziwej kontemplacji, drugi choruje i przyjmuje to z dziękczynieniem, a trzeci w czystej intencji usługuje innym, to zasługi tych trzech są równe” (Pojmen 29[603]). Nie chodziło Pojmenowi o uspokojenie skrupulatnych sumień, które szukały „sposobu” na własnoręczne zabezpieczenie swego zbawienia. Raczej wskazuje on na prawdę, że nawet w położeniu, które zdaje się nas ograniczać (choroba czy konieczność służenia innym), Bóg gotów jest obdarować nas łaską. Ta łaska, właściwie przyjęta, przynosi owoc, i to porównywalny do owocu „prawdziwej kontemplacji”.

Gdy decydujemy się na praktykę posłuszeństwa, musimy zgodzić się na szczególny rodzaj ograniczenia: pozwalamy, by inni ludzie o nas decydowali.

Ćwiczenia ascetyczne, do których sami się zobowiążemy, są zwykle naszym własnym projektem: gdy uda nam się je wypełnić, niełatwo jest zignorować pokusę czerpania satysfakcji z własnych „osiągnięć”. Posłuszeństwo z kolei to rezygnacja z samego siebie, na wzór Chrystusa, który mówił: Moim pokarmem jest wypełnić wolę Tego, który Mnie posłał, i wykonać Jego dzieło (zob. J 4,34).

Błędnie jednak ująłby posłuszeństwo ten, kto sprowadziłby je do prostego znoszenia cudzej zwierzchności. Nieszukanie samego siebie ma nas otworzyć na przyjmowanie woli Boga: fundamentem ideału posłuszeństwa jest przekonanie, że sami często mylimy się co do tego, co jest rzeczywistą wartością, dlatego z ufnością dajemy prowadzić się Ojcu, który powołał nas do życia.

Z pewnością amma Synkletyka nie byłaby zachwycona taką interpretacją swych słów, która prowadziłaby do zupełnego odrzucenia ascezy: jej życie poświadcza, że sama była jej mistrzynią. Chrystus, który nauczył się posłuszeństwa przez to, co wycierpiał (zob. Hbr 5,8), zachowywał posty i oddawał się nocnym czuwaniom. Ten, kto chce zbliżyć się do Boga, musi być wolny od próżności. Posłuszeństwo nie jest wartością samą w sobie, tak samo jak asceza: mnich zawsze zachowuje czujność i bada, jaki owoc przynosi jego duchowa praca. Zewnętrzne oznaki posłuszeństwa bez większego trudu mogą być praktykowane przez ludzi owładniętych pychą. Istotą pozostaje więc to, czy rzeczywiście stale umniejszamy się wobec Boga, czy też próbujemy część Jego działania w naszym sercu przypisać samym sobie.


Fragment darmowego e-booka Wyjaśnij mi, abba… Spojrzenia na apoftegmaty Ojców Pustyni


Grzegorz Hawryłeczko OSB – ur. 1990 r., mnich tyniecki od 2012 r., interesuje się teologią ascetyczną i mistyczną. W klasztorze pełni obowiązki ekonoma i pierwszego kantora. W 2019 r. wyświęcony na diakona, obecnie przygotowuje pracę magisterską poświęconą Augustynowi Bakerowi OSB i jego teologii modlitwy.


Fot. Ewa Natkaniec

(Visited 163 times, 1 visits today)


Za pomocą newslettera chcemy się kontaktować, aby przesyłać teksty, nowości wydawnicze i ogłoszenia, które dotyczą naszego podwórka. Planujemy codzienną wysyłkę takiego newslettera.

Czytający i słuchający naszych materiałów, zarówno dostępnych w księgarni internetowej, na stronie cspb.pl, jak i na kanale YouTube lub innych platformach podcastowych, mogą zastanawiać się w jaki sposób można nas wesprzeć… Od jakiegoś czasu istnieje społeczność darczyńców, którzy aktywnie i regularnie wspierają nasze działania.

To jest tylko pewna propozycja, możliwość wsparcia — jeżeli uważasz, że to, co robimy, jest wartościowe i chcesz dołączyć do darczyńców, od teraz masz taką możliwość. Z góry dziękujemy za każde wsparcie!


Zamknij