Umieszczony przez 13:55 Modlitwa Jezusowa

Przygotowanie do modlitwy / część 3 /

Święty mnich wskazuje tutaj na prostą, ale jakże często zapominaną zasadę: Jacy chcemy być na modlitwie, tacy musimy być w czasie przygotowania do niej.

Kończąc wątek przygotowania do modlitwy, spójrzmy jeszcze w jaki sposób Jan Kasjan podchodzi do tego tematu. Wspomniał on o tym w dziewiątej rozmowie z Abba Izaakiem. Aby modlitwa była rzeczywistym spotkaniem z Najwyższym, Kasjan podaje kilka następujących zasad.

Po pierwsze musimy całkowicie pozbyć się trosk związanych z naszym ciałem. Nie powinnyśmy też kłopotać się żadnymi sprawami czy interesami, co więcej, nawet myśli o nich nie powinniśmy dopuszczać do naszego serca. Poza tym musimy zaniechać obmawiania, czczej gadaniny, wielomówności i głupich żartów, a przede wszystkim, całkowicie wykorzenić zamęt powodowany gniewem i smutkiem, oraz doszczętnie usunąć szkodliwe zarzewie pożądliwości cielesnej i chciwości.

Już w tych dwóch początkowych zdaniach autor Rozmów z Ojcami wskazuje na wiele rzeczy, które są przeszkodą w spotkaniu z Bogiem. Mamy tutaj spory katalog, który na pierwszy rzut oka, wydaje się tak rozległy, że nie wiadomo od czego zacząć. Kasjanowi nie chodzi oczywiście o to, żeby się rozdrabniać na wiele spraw, które wymagają poprawy. Bardziej chodzi o spojrzenie całościowe. Mówi głównie o rzeczach cielesnych. Zaleca więc oderwanie się od tego, co nie służy naszemu zbawieniu. Troska o rzeczy cielesne, to w istocie dbanie o pomyślność w tym życiu na ziemi, a zapomnienie o ostatecznym celu człowieka. Każdy z nas stawia sobie różne zadania i cele w życiu. Co jednak jest tak naprawdę najważniejsze? Widzimy ponadto, że rzeczy wymienione przez Kasjana dotyczą głównie rozmów z innymi. Zwraca on uwagę na to, że raczej trudno jest spotkać się z kimś i porozmawiać, jeżeli tę osobę wcześniej oczerniliśmy czy jesteśmy na nią zagniewani. Następnie Kasjan pisze tak:

Pamiętajmy, że to, co zrodzi się w duszy zanim przystąpi do modlitwy, będzie jej się przypominało we czasie jej trwania. O modlitwie, decyduje więc wcześniejsze przygotowanie, ponieważ zawsze odzwierciedla ona aktualny stan umysłu. Zauważmy, że kiedy stajemy przed Bogiem, przed naszymi oczyma pojawiają się obrazy czynów, słów i myśli, aby stosownie do swej treści, pobudzać nas do gniewu lub smutku, dawnych żądz lub trosk. Wstyd powiedzieć, ale czasem na wspomnienie jakiegoś płochego żartu lub śmiesznego zdarzenia potrafi nas też napastować niedorzeczna wesołość przeszkadzająca w skupieniu.

Te słowa Kasjana są wręcz fundamentalne dla naszego postrzegania modlitwy. Święty mnich wskazuje tutaj na prostą, ale jakże często zapominaną zasadę: Jacy chcemy być na modlitwie, tacy musimy być w czasie przygotowania do niej. Na modlitwie staje cały człowiek, z całym bagażem swoich emocji, wyobrażeń, doświadczeń, uczuć, myśli. Nie da się tego wszystkiego po prostu zostawić. To za nami idzie. Problem w tym, że nie zawsze to sobie uświadamiamy i rozpoczynając modlitwę, chcemy wejść w jakiś inny świat, gdzie będziemy w jakiejś innej przestrzeni, w której będzie nam dobrze, miło, przyjemnie, bez trosk i kłopotów. Zapominamy jednak, że to, czym na co dzień żyjemy, ono będzie powracać, ono będzie się pojawiać. Sytuacje, słowa, wyobrażenia, myśli, które wcześniej zaistniały, są razem z nami na modlitwie. Dlatego Kasjan zaleca oczyszczenie duszy. On chce, abyśmy nie budowali swego życia na tym, co przelotne, ale na fundamentach solidnych, które pomogą nam przetrwać różne wstrząsy. To jest stan Bożego myślenia, to stan wpatrywania się w to, co rzeczywiste, a nie przemijające. To jest ta prostota, czyli zatrzymanie się na jednym, na zbawieniu, a nie rozpraszanie się na wiele aktywności, z których mało co może wynikać.

Aby zatem nic niepotrzebnego nie pojawiło się w duszy podczas modlitwy, starajmy się już wcześniej dobrze ją oczyścić, wypełniając polecenia Apostoła: nieustannie się módlcie! (1 Tes 5,17), na każdym miejscu, podnosząc ręce czyste, bez gniewu i sporu (1 Tm 2,8). Powiedzie się nam to wtedy, gdy dusza oczyszczona z wad i zanurzona w cnocie, jakby w jej naturalnym środowisku, karmić się będzie nieustanną kontemplacją wszechmogącego Boga.


Brunon Koniecko OSB – urodził się w 1983 r. w Białymstoku. Jest absolwentem administracji Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego w Olsztynie. Od 2012 profes opactwa tynieckiego. W latach 2011-2016 pracował w Wydawnictwie Benedyktynów Tyniec. Od 2015 r. jest sekretarzem kapituły klasztoru tynieckiego. Prowadzi rekolekcje „Oddychać Imieniem. Modlitwa Jezusowa” w Tyńcu. Autor książek: Medytować to…Nie żartujcie sobie z Bóstwa!Modlitwa Jezusowa. Przewodnik po rekolekcjach Oddychać Imieniem

(Visited 188 times, 1 visits today)


Jeżeli chcesz otrzymywać powiadomienia o nowych artykułach z naszego portalu CSPB możesz skorzystać z propozycji zapisania się do systemu Feedburner, za pomocą którego, codziennie między godziną 20:00 a 23:00 otrzymasz e-maila z listą linków najnowszych wpisów, które ukazały się w danym dniu... Zapisz się do powiadomień
Zamknij