Umieszczony przez 13:20 Święty Benedykt i jego Reguła

Rozważania nad „Regułą” św. Benedykta / część 5 /

Asceza w szkole św. Benedykta polega na takim kształtowaniu pragnień, aby miały one odpowiednią hierarchię.

Epidemia trwa i chociaż ciągle jesteśmy na różne sposoby przez nią ograniczeni, nie rezygnujemy z naszych spotkań, mam tu na myśli spotkania oblatów opactwa świętych apostołów Piotra i Pawła w Tyńcu, choć teraz są to spotkania na odległość.

Kontynuujmy więc rozważania nad naszą Regułą. Dzisiaj kolejny fragment:

Przepasawszy więc biodra wiarą i pełnieniem dobrych uczynków, podążajmy ścieżkami Pana za przewodem Ewangelii, abyśmy zasłużyli na oglądanie Tego, który nas wezwał do swego Królestwa. Jeśli zaś pragniemy zamieszkać w Przybytku Jego Królestwa, musimy biec drogą dobrych uczynków, gdyż inną tam się nie dochodzi. (Reg. Prolog 21–22)

W zacytowanym fragmencie Prologu zawierającym zaledwie dwa zdania, św. Benedykt nawiązuje do różnych testów biblijnych, np. do nakazu Pana, który mówi: niech będą przepasane biodra wasze i zapalone pochodnie, bądźcie podobni do służących oczekujących na Pana Młodego który, gdy wróci z uczty, zakołacze. Jest to oczywiście wezwanie do gotowości, czujnego i świadomego życia, przygotowanego w każdej chwili na swoje dopełnienie – na spotkanie z Panem Bogiem.

Czasami trudno nam w to uwierzyć, rzadko o tym myślimy, że celem naszego życia i to jedynym celem jest spotkanie z Panem i to nie to spotkanie w teraźniejszości, w sakramentach czy w postaci znaków, ale spotkanie przyszłe, realne. Za życia możemy słuchać Bożego głosu z Pisma Świętego, możemy przyjmować Ciało Pańskie, możemy Je adorować pod postacią chleba. Spotykamy także Pana Boga w naszych bliźnich, czy we wspólnocie Kościoła, ale zawsze jest to spotkanie w wierze, a zatem nie bezpośrednie, nie jest to oglądanie Pana Boga twarzą w twarz.

Św. Benedykt posługuje się w cytowanym fragmencie dwoma obrazami. Pierwszy dosłowny: „abyśmy zasłużyli na oglądanie Tego, który nas wezwał do swego królestwa” i drugi obraz, abyśmy pragnęli „zamieszkać w przybytku Jego Królestwa”. Te obrazy mają także odwołania do Pisma Świętego, przede wszystkim do psalmów, których rola w życiu benedyktyńskim, w życiu oblata, w końcu wszystkich, którzy żyją Regułą św. Benedykta jest nie do przecenienia – o czym wielokrotnie mówiliśmy.

W psalmach są stwierdzenia: wolę mieszkać w przedsionkach Pana niż w namiotach grzeszników, pragnę mieszkać w Twoim przybytku, pragnę się schronić w cieniu Twych skrzydeł. Są też stwierdzenia, które mówią o tęsknocie pielgrzyma zdążającego do świętego miasta, aby mógł zamieszkać w Świątyni Pańskiej, w miejscu, którego ważność podkreślona jest wiele razy w Starym Testamencie.

Św. Benedykt zdaje się być całkowicie pochłonięty w Regule poszukiwaniem odpowiedzi na pytanie w jaki sposób do celu „oglądania Tego, który nas wezwał do swego Królestwa” mamy dojść. Co takiego musi się stać, żeby człowiek mógł ujrzeć Boga, żeby mógł zamieszkać w Jego domu? Jak dojść do tego mieszkania, o którym mówi Pan Jezus w Ewangelii św. Jana, podczas Ostatniej Wieczerzy: w domu Ojca mego jest mieszkań wiele, gdyby tak nie było to bym wam powiedział, idę przecież przygotować wam miejsce.

Te zawoalowane odniesienia Benedykta do Pisma Świętego z jednej strony wskazują na rolę pragnienia psalmisty, ale także każdego z nas, które są ukryte głęboko w sercu, ażeby skupić się na Panu Bogu, ażeby do Niego kierować swe serce, aby ostatecznie z Nim się zjednoczyć. I te pragnienia są wielkie.

Asceza w szkole św. Benedykta polega na takim kształtowaniu pragnień, aby miały one odpowiednią hierarchię.

W tej hierarchii Pan Bóg powinien być na pierwszym miejscu i dopiero potem wynikające z tego konsekwencje, czyli wskazania co robić, by osiągnąć życie wieczne.

Przywołajmy tutaj Kasjana rozróżniającego cel i zadanie – celem jest osiągnięcie życia wiecznego, a zadaniem czyli tym wszystkim, co pozwala nam ten cel osiągnąć, może być u każdego człowieka coś innego, bo każdy z nas ma inne życie. Trzeba jakby dobrać odpowiednią aplikację dla siebie, odpowiednią porcję lectio divina, częstości modlitwy, uczynków miłosierdzia, czasu samotności, itd. Wszystko to ma nas przygotować do tego jednego – mieszkania w Przybytku Pana. To zadanie osiągnięcia celu powinno być naszym powołaniem, które wypełniamy tu w świecie; celu, do którego prowadzi nas Boże wołanie, Boży głos, by dojść do Jego Przybytku.

Równolegle z naszym rozeznaniem, opartym na Ewangelii Janowej (w domu mego Ojca jest mieszkań wiele) uczmy się również kontemplować Bożą Wolę, czyli Boże pragnienie, aby każdy z nas w tym Boskim Przybytku zamieszkał.

To, że pragniemy Boga wydaje się naturalne, ale że Bóg pragnie nas, może wydawać się cokolwiek zuchwałe. Taka jest właśnie ekonomia Boża, Boże działanie w świecie, że Jego Syn jest jak pasterz, który idzie szukać zagubione owce, by je doprowadzić z powrotem do trzody. A więc nie tylko nam zależy na życiu z Bogiem, ale również Bogu zależy na życiu z nami. Tak więc pielęgnowanie pragnienia, podążanie drogą do zjednoczenia z Bogiem powinno być równoległe z odpowiadaniem na Boży głos, na to czego Bóg pragnie dla nas.

Św. Benedykt mówi „przepasawszy biodra wiarą i pragnieniem dobrych uczynków podążajmy ścieżkami Pana”, podkreśla więc niezwykle istotny element, czyli konkretne oparcie naszego życia na Ewangelii, by było to czujne i zaangażowane życie. „Pas”, którym mamy się przepasać to wiara i pragnienie dobrych uczynków. Wiara, czyli nawiązywanie więzi, relacji z Bogiem, przez życie sakramentalne i modlitwę, (wymiar wertykalny) i dobre uczynki (wymiar horyzontalny). Zaangażowanie we wspólnotę, w której jesteśmy, małżeńską, rodzinną, wspólnotę oblacką, (w takiej właśnie kolejności), aby nasza wiara odzwierciedlała się w naszym codziennym życiu.

To jest droga, która prowadzi do Przybytku Pana.

Jeśli naszym powołaniem jest bycie oblatem, celem zaś zamieszkanie w Świątyni Pańskiej, podążajmy ścieżkami Pana za przewodem Ewangelii i starajmy się naśladować Chrystusa w codziennym życiu. Jego życie, Jego codzienność opisane w Ewangelii niech będą dla nas inspiracją, nieustannym rozmyślaniem nad Ewangelią.

W tych dwu wierszach Prologu mamy przedstawioną miniaturę ludzkiego życia, życia, które powinno być wypełnione pragnieniem Boga i Jego domu, oraz wiarą, że Bóg pragnie nas, oraz zaangażowaniem w życie wspólne, w miłość bliźniego. Módlmy się za siebie nawzajem, żeby to właśnie stało się naszym udziałem, nas wszystkich jako uczniów św. Benedykta. Owocem tego będzie zjednoczenie z naszym Ojcem w Niebie.

Bardzo wam dziękuję za to, że modlicie się za mnie i za moich braci w tym trudnym czasie, że jesteśmy razem. My również obiecujemy modlitwę za całą wspólnotę oblatów.


Tekst pierwotnie ukazał się w czasopiśmie „Benedictus”, który prowadzony jest przez oblatów benedyktyńskich.


Szymon Hiżycki OSB (ur. w 1980 r.) studiował teologię oraz filologię klasyczną; odbył specjalistyczne studia z zakresu starożytnego monastycyzmu w kolegium św. Anzelma w Rzymie. Jest miłośnikiem literatury klasycznej i Ojców Kościoła. W klasztorze pełnił funkcję opiekuna ministrantów, duszpasterza akademickiego, bibliotekarza i rektora studiów. Do momentu wyboru na urząd opacki był także mistrzem nowicjatu tynieckiego. Wykłada w Kolegium Teologiczno-Filozoficznym oo. Dominikanów. Autor książki na temat ośmiu duchów zła Pomiędzy grzechem a myślą oraz o praktyce modlitwy nieustannej Modlitwa Jezusowa. Bardzo krótkie wprowadzenie.


Na zdjęciu: przedstawienie św. Benedykta w jednej z kaplic bocznych z kościoła świętych Piotra i Pawła w Tyńcu. Poznaj znaczenie i symbolikę.

(Visited 426 times, 1 visits today)


Jeżeli chcesz otrzymywać powiadomienia o nowych artykułach z naszego portalu CSPB możesz skorzystać z propozycji zapisania się do systemu Feedburner, za pomocą którego, codziennie między godziną 20:00 a 23:00 otrzymasz e-maila z listą linków najnowszych wpisów, które ukazały się w danym dniu... Zapisz się do powiadomień
Zamknij