Poza Kościołem nie ma zbawienia
Święty Kościół powszechny głosi, że Bóg prawdziwie może być czczony jedynie w jego obrębie; twierdzi, że wszyscy, którzy znajdują się na zewnątrz, bynajmniej nie zostaną zbawieni. Heretycy zaś, którzy ufają, że również poza Kościołem mogą być zbawieni, utrzymują, że na każdym miejscu doznają Bożej pomocy. Dlatego powiadają: Czy z twojego powodu ziemia będzie opuszczona? (Hi 18,4). To jest, czy każdy, kto będzie na zewnątrz, nie będzie zbawiony? (XIV,V,5, ŹrMon 44, s. 159–160).
— Św. Grzegorz Wielki, fragment publikacji Moralia. Komentarz do Księgi Hioba, tom 3 (Księgi XI–XVI) wydanej w serii Źródła Monastyczne.
Rady ludzi przyziemnych
Czyim obrazem może być źle doradzająca kobieta, jeśli nie ludzi cielesnych znajdujących się w łonie Kościoła? Należą oni do niego, bo wyznają wiarę słowami, toteż swymi nagannymi obyczajami zadają tym większy ból sprawiedliwym. Być może byliby mniej szkodliwi, gdyby Kościół święty nie dopuszczał ich do siebie i nie przyjmował do przybytku wiary; gdy ich bowiem przez wyznanie wiary przyjmuje, ich obecności – bez wątpienia – niemal nie da się uniknąć. Może to obrazowo przedstawić sytuacja, kiedy w pośród napierającego zewsząd tłumu jedna niewiasta dotknęła naszego Odkupiciela (Łk 8,45) (III,XX,36, ŹrMon 39, s. 256).
— Św. Grzegorz Wielki, fragment publikacji Moralia. Komentarz do Księgi Hioba, tom 1 (List, Przedmowa, Księgi I–V) wydanej w serii Źródła Monastyczne.
Święci nie krzywdzą
Święci ludzie, kiedy prowadzą spór z osobami niżej stojącymi, nie śmią ich krzywdzić nawet w najmniejszych sprawach, lecz sami nigdy nie unikają krzywd, choćby wbrew sprawiedliwości. Wiedzą, że wszelka ludzka sprawiedliwość będzie oskarżona jako niesprawiedliwość, jeśli zostanie surowo osądzona przez Boga. Dlatego wystrzegają się surowego egzekwowania tego, co im się należy, aby nie stało się tak, że Sprawiedliwość Niebios wnikliwie osądzi ich czyny. Aby mogli okazać się sprawiedliwi przed boskim sądem, bardzo często pozwalają krzywdzić się, nawet niesprawiedliwie, przed sądem ludzkim (XXI,XX,32, ŹrMon 63, s. 362).
— Św. Grzegorz Wielki, fragment publikacji Moralia. Komentarz do Księgi Hioba, tom 4 (Księgi XVII–XXII) wydanej w serii Źródła Monastyczne.
Męczennicy „świadczą” przeciw nam
Świadkami Boga są bowiem ci, którzy pełnieniem świętych uczynków świadczą o prawdziwych nagrodach, które czekają wybranych. Dlatego też tych, którzy – jak wiemy – cierpieli za Prawdę, nazywamy z greckiego martyres, czyli świadkami. (…) Lecz Pan powołuje swych świadków przeciwko nam, gdy pomnaża żywoty wybranych, kontrastujące z naszą nieprawością, aby nas oskarżyć i pouczyć. Powoływani oni są przeciwko nam jako Jego świadkowie, bo wszystko, co czynią, jest przeciwne naszym niegodziwym dążeniom. (…) Pan powołuje więc swych świadków przeciwko nam, gdy pokazuje nam dla naszego nawrócenia, że dobro, którego sami nie chcemy czynić, było czynione przez innych. Jeśli przykazania nie budzą w nas gorliwości, niech nas pobudzą przynajmniej przykłady. Niech nasz umysł nie widzi w dążeniu do prawości nic trudnego dla siebie, skoro widzi, że mogło to zostać doskonale wypełnione przez innych. Często też dzieje się tak, że gdy widzimy dobrodziejstwa czyjegoś życia, troskliwiej lękamy się o uszczerbki naszego. Im bardziej jesteśmy teraz oddaleni od obyczajów dobrych ludzi, tym lepiej widać, jak ciężką karą będziemy dotknięci później. (…) Gdy więc dostrzegamy dobro u innych, jest wielce potrzebne, abyśmy z naszym lękiem zmieszali radość, a z naszą radością – lęk, tak aby miłość radowała się z cudzych postępów, a sumienie obawiało się z powodu naszej słabości. Lecz gdy krzepimy się postępem braci, i wobec naszej opieszałości weźmiemy pod uwagę surowość wewnętrznego Sędziego względem nas, pozostaje tylko, aby duch skłonił się ku zastanowieniu nad sobą samym i skarcił w sobie wszystko, co wyłapał jako karygodne i niegodziwe (IX,LIX,89–90, ŹrMon 41, s. 329–331).
— Św. Grzegorz Wielki, fragment publikacji Moralia. Komentarz do Księgi Hioba, tom 2 (Księgi VI–X) wydanej w serii Źródła Monastyczne.
Heretycy nie rozumieją cierpiącego Kościoła
A gdy spojrzeli z daleka, podnosząc oczy, nie poznali go (Hi 2,12). Heretycy bowiem, rozważając dokonania Kościoła świętego, podnoszą oczy, bo sami przebywają w tym, co przyziemne, gdy zaś rozważają jego dzieła, widzą to, co znajduje się na wysokościach. Nie rozpoznają jednak Kościoła, który doznaje cierpień. Kościół bowiem stara się przyjąć nieszczęścia tu na ziemi, aby oczyściwszy się mógł dostąpić wiecznej zapłaty i nagrody. Lęka się na ogół pomyślności i raduje się karcącym napomnieniem. Dlatego heretycy, którzy szukają rzeczy doczesnych, mając je za coś wielkiego, nie rozpoznają Kościoła cierpiącego rany. Nie znajdują bowiem w świadomości swoich serc tego, co w nim dostrzegają. Gdy więc Kościół pomimo przeciwności postępuje naprzód, oni trwają w swoim zastoju, gdyż nie znają z doświadczenia tego, co widzą (III,XXIV,47, ŹrMon 39, s. 266).
— Św. Grzegorz Wielki, fragment publikacji Moralia. Komentarz do Księgi Hioba, tom 1 (List, Przedmowa, Księgi I–V) wydanej w serii Źródła Monastyczne.
Trzy stopnie herezji
Zatem przez trzy imiona przyjaciół Hioba wyrażone zostały trzy stopnie zepsucia heretyckich umysłów. Gdyby bowiem nie lekceważyli Boga, w żadnym wypadku nie mogliby o Nim błędnie wierzyć; gdyby zaś nie zachowali w sobie starego serca, nie błądziliby w rozumieniu nowego życia; gdyby wreszcie nie zakłócali kontemplacji dobra, wyroki boskie nie oskarżyłyby ich nigdy tak surowym sądem za winę w słowach. Tak więc gdy zlekceważą Boga, zasklepiają się w starości, a gdy zasklepią się w starości, swymi słowami przeszkadzają w rozważaniu rzeczy słusznych (Przedmowa VII,16, ŹrMon 39, s. 91).
— Św. Grzegorz Wielki, fragment publikacji Moralia. Komentarz do Księgi Hioba, tom 1 (List, Przedmowa, Księgi I–V) wydanej w serii Źródła Monastyczne.
Kim są wrogowie Kościoła
Są tacy ludzie, których pobudza do popełnienia złych czynów nagle w nich zrodzona złośliwość, lecz ludzkie poczucie wstydu ich powstrzymuje. (…) A są i tacy, którzy pogardziwszy w swym sercu Bogiem, tym bardziej gardzą ludzkimi osądami. Nie wstydzą się zupełnie popełniać zuchwale wszelkiego zła, jakiego tylko zapragną. (…) Na ogół przeciwnikami Kościoła są właśnie ci, których przed popełnianiem złych czynów nie powstrzymuje ani strach przed Panem, ani wstyd przed ludźmi (XIV,XXVII,31, ŹrMon 44, s. 180).
— Św. Grzegorz Wielki, fragment publikacji Moralia. Komentarz do Księgi Hioba, tom 3 (Księgi XI–XVI) wydanej w serii Źródła Monastyczne.
Dobro prowokuje złych do prześladowania
Gdy bowiem ujrzeli poganie, że ich obyczaje są zwalczane nauczaniem nowego sposobu życia, bogacze tego świata – że czyny ubogich wymierzone są przeciw ich zarozumiałości, gdy mądrzy tego świata zdali sobie sprawę, że sprzeciwiają się im słowa ludzi prostych, zaraz nadęli się pychą i wzniecili burzę prześladowań. Lecz (…) ci, którzy wzburzeni sprzeciwiającymi się im słowami, zuchwale wzniecili burze prześladowań, pohamowali się, zadziwieni cudami (IX,X,11, ŹrMon 41, s. 253).
— Św. Grzegorz Wielki, fragment publikacji Moralia. Komentarz do Księgi Hioba, tom 2 (Księgi VI–X) wydanej w serii Źródła Monastyczne.
Bóg nie pozwoli zwyciężyć prześladowcom
Świat bowiem przedziwnie powstał przeciwko życiu wybranych, wzbierając falami prześladowań, lecz Stwórca niebios, wspierając moc nauczycieli, przedziwnie je uśmierzył. Pokazał, że Jego słudzy dzięki cudom mogą więcej niż wezbrane gniewem ziemskie potęgi. (…) Wody morza się burzą, gdy potęgi tego świata wzniecają fale prześladowań. Lecz nie mogą przekroczyć piasku, bo zostają skruszeni cudami i pokorą pogardzanych. Lecz chociaż morze się sroży, chociaż powstaje w przypływie szału, zostaje zdeptane dzięki jawnemu ukazaniu ukrytej mocy, dzięki czemu Kościół święty czyni postępy i w miarę upływu czasu wznosi się ku swemu przeznaczeniu (IX,X,11, ŹrMon 41, s. 253–254).
— Św. Grzegorz Wielki, fragment publikacji Moralia. Komentarz do Księgi Hioba, tom 2 (Księgi VI–X) wydanej w serii Źródła Monastyczne.
Fragment publikacji W zmaganiach o wieczność. Wybrane teksty z “Moraliów” św. Grzegorza Wielkiego
Św. Grzegorz Wielki, papież, ur. ok. 540 r. W 574 r. porzucił życie świeckie i został mnichem. Założył kilka klasztorów. W 590 r., po śmierci papieża Pelagiusza II, został wybrany na jego następcę. W 596 r. wysłał misjonarzy do Anglii. Zmarł w 604 r. Był jednym z najbardziej znanych i poczytnych Ojców Kościoła na Zachodzie.
Fot. Marcin Marecik
Jeśli zainteresował Cię nasz materiał, mamy dla Ciebie propozycję! Możesz otrzymywać raz w tygodniu, w sobotę o 19:00, e-mail z najnowszymi artykułami z portalu cspb.pl. Wystarczy, że zapiszesz się do naszych powiadomień poniżej...
Chcesz być na bieżąco z najnowszymi artykułami, informacjami dotyczącymi projektu "Filokalia" oraz nowościami wydawniczymi? Jeśli tak, zapraszamy do odwiedzenia strony internetowej, gdzie znajdziesz formularze do zapisu na nasze newslettery.
Czytelnicy i słuchacze naszych materiałów dostępnych w księgarni internetowej, na stronie cspb.pl, kanale YouTube oraz innych platformach podcastowych mogą być zainteresowani, w jaki sposób mogą nas wesprzeć. Od jakiegoś czasu istnieje społeczność darczyńców, którzy aktywnie i regularnie wspierają nasze działania.
To jest tylko pewna propozycja, możliwość wsparcia — jeżeli uważasz, że to, co robimy, jest wartościowe i chcesz dołączyć do darczyńców, od teraz masz taką możliwość. Z góry dziękujemy za każde wsparcie!






