Umieszczony przez 10:41 Pismo Święte

„Kto rozumnie ogląda stworzenia, poznaje rękę i palec ich Stwórcy”. Ewagriusz z Pontu o lectio divina

Podobnie bowiem jak ten, kto czyta pismo, przez jego piękno poznaje siłę i rozum ręki i palca, które je pisały, oraz zamiar piszącego…

List do Melani

1. Wiesz, dobry Panie, że ci, którzy są od siebie daleko z racji dzielącej ich dużej odległości, co wszak często zdarza się z licznych i rozmaitych powodów, gdy chcą dać poznać lub wzajemnie sobie powierzyć swe życzenia czy skryte myśli, o których nie powinien dowiedzieć się byle kto, lecz [tylko] pokrewni duchem posiadającemu owe [tajemnice], czynią to za pomocą pisma. I choć dalecy, są [sobie] bliscy, i choć oddaleni, widzą i są widziani, i choć może śpią, czuwają, gdyż ich życzenie spełnia się w czynie. I nawet jeśli chorują, są zdrowi, i gdy siedzą – biegną. Powiem wręcz, że nawet jeśli umarli – żyją. Bowiem pismo zdolne jest przekazać nie tylko to, co obecne, lecz również to, co przeszłe i to, co przyszłe.

2. Uwidacznia się w tym równa [wzajemna] miłość zmysłów, jako że każdy z nich okazuje własną zdolność i [zarazem] zastępuje inne. Bo zamiast języka – ręka, a zamiast ucha – oko. Z kolei zamiast roli serca – papier, który w bruzdach linijek zawiera życzenia, jakie się na nim sieje, wraz z pozostałymi, licznymi środkami pomocniczymi, wielokształtnymi znaczeniami, rozróżnieniami i właściwościami, które kryją się w tych rzeczach, a o których nie czas ani miejsce teraz mówić szczegółowo.

3. I raduje się tym ten, kto zna pismo. Powiem nawet, że również temu, kto [go] nie zna, w razie potrzeby pomaga ten, kto je zna. Ten odnosi korzyść ze wzroku, tamten zaś ze słuchu. Słuch jednak nie daje tak dużej korzyści i nie jest tak wiarygodny jak wzrok. Ty wszakże dobrze znasz tego rodzaju rozróżnienia.

4. Któż byłby w stanie, wobec tego wszystkiego, wielbić jak należy Dawcę tego daru, który, jak sądzę, przewyższa wiele innych Jego darów, gdyż przede wszystkim ukazuje moc, mądrość i miłość swego Dawcy? Jest wszak oczywiste, że ten, kto przebywa daleko od swego przyjaciela, przez rękę i trzcinkę, i atrament, i papier, wraz ze wszystkimi innymi przedmiotami, które ma do dyspozycji, wyczuwa wolę swego przyjaciela. Ten zaś, kto jest blisko, nie potrzebuje wszystkich tych rzeczy, lecz [potrzebuje] albo ust, którymi wspólnie posługują się słowo i tchnienie, służące uchu i sercu, albo tylko ręki i palca, służących oku i sercu. Zważ jednak, że temu, kto jest daleko od przyjaciela, prawdziwa strawa przypada w udziale przez wzrok, temu zaś, kto jest blisko, przez słuch.

5. A ponadto wszystko to, co dzieje się przez pismo, jest jeszcze symbolem tego, co rzeczywiście wydarza się u tych, którzy są daleko od Boga. Co się bowiem tyczy tych, którzy są daleko od Boga z powodu swych szkaradnych dzieł, które spowodowały rozłąkę między nimi a ich Stwórcą, sam Bóg w swej miłości, za pośrednictwem stworzenia, poprzez swoją moc i mądrość, czyli poprzez swego Syna i Ducha, ustanowił pismo, zamyślił [drogę], aby ci [oddaleni od Niego] poznali Jego miłość i zbliżyli się ku niej.

6. A nie tylko miłość Boga Ojca do nich poznają przez stworzenia, lecz również Jego moc i Jego mądrość. Podobnie bowiem jak ten, kto czyta pismo, przez jego piękno poznaje siłę i rozum ręki i palca, które je pisały, oraz zamiar piszącego, tak samo ten, kto rozumnie ogląda stworzenia, poznaje rękę i palec ich Stwórcy oraz Jego zamysł, czyli Jego miłość.

17. Jeżeli zaś owe pismo, które służy dalekim [osobom], może przekazać to, co się stało, i to, co jeszcze się stanie, o ileż bardziej Logos i Duch wiedzą i mogą [wszystko] przekazać umysłowi, będącemu ich „ciałem”! I zaprawdę powiem, że w tym miejscu natrafiam na wiele „drzwi”, pełnych rozmaitych rozróżnień, jednakże nie chciałem ich wypisywać, nie mogąc powierzyć ich papierowi i atramentowi, a to z obawy przed tymi, którzy przypadkiem chcieliby przeczytać ten list, i przed zuchwalcami, którzy [mogliby] zadać gwałt temu papierowi. Dlatego też nie możemy powiedzieć wszystkiego.


Fragment książki Lectio divina w tekstach monastycznych. Powyższe teksty pochodzą z publikacji Pisma ascetyczne. Tom 2 Ewagriusza z Pontu.


Ewagriusz z Pontu urodził się ok. 345 roku w mieście Ibora (dzisiejsza Turcja). Jego rodzina miała żywy kontakt z Bazylim Wielkim. Po śmierci Bazylego był w Konstantynopolu wiernym towarzyszem Grzegorza z Nazjanzu pomagając mu w walce z arianami. W 382 roku udał się do Jerozolimy, gdzie przyjął mniszą szatę na Wielkanoc 383 r. w klasztorze kierowanym przez Melanię Starszą i Rufina z Akwilei. Za ich radą wyruszył do Egiptu, gdzie po krótkim okresie swoistego „nowicjatu” w Nitrii zamieszkał w półpustelniczej osadzie Cele (Kellia), położonej na południowy wschód od Aleksandrii. Spędził tam szesnaście lat aż do śmierci w 399 roku.

Ewagriusz pozostawił po sobie bogatą spuściznę literacką. Nazywano go „filozofem na pustyni” i „pierwszym mnichem teologiem”. Był pierwszym mnichem egipskim, który podjął się pisania, stając się teoretykiem życia pustelniczego i duchowego.


Fot. Marcin Marecik / Na zdjęciu: Mandylion / Oblicze Chrystusa. Fragment polichromii z kaplicy Opactwa Benedyktynów w Tyńcu. Autor polichromii: Michał Szwarc.

(Visited 446 times, 1 visits today)


Chcesz być na bieżąco z najnowszymi artykułami, informacjami dotyczącymi projektu "Filokalia" oraz nowościami wydawniczymi? Jeśli tak, zapraszamy do odwiedzenia strony internetowej, gdzie znajdziesz formularze do zapisu na nasze newslettery.

Czytelnicy i słuchacze naszych materiałów dostępnych w księgarni internetowej, na stronie cspb.pl, kanale YouTube oraz innych platformach podcastowych mogą być zainteresowani, w jaki sposób mogą nas wesprzeć. Od jakiegoś czasu istnieje społeczność darczyńców, którzy aktywnie i regularnie wspierają nasze działania.

To jest tylko pewna propozycja, możliwość wsparcia — jeżeli uważasz, że to, co robimy, jest wartościowe i chcesz dołączyć do darczyńców, od teraz masz taką możliwość. Z góry dziękujemy za każde wsparcie!


Zamknij