Moje grzechy sypią mi się za plecami…
Pewien brat w Sketis zgrzeszył; zwołano zebranie i posłano także po abba Mojżesza, ale nie chciał przyjść. Ponownie kapłan posłał do niego wezwanie: „Przyjdź, bo cały lud na ciebie czeka”. Wstał więc i poszedł, ale wziął dziurawy koszyk, napełnił go piaskiem i poniósł na plecach.
Siła skruchy
Zwróćmy uwagę na to, że Antoni nalega, aby przeżycie własnej grzeszności miało miejsce przed obliczem Stwórcy. Cóż za paradoks! Grzech, który oddziela mnie od Boga, mam teraz brać na barki pod miłującym wzrokiem Ojca. Czy to stawia mnie w sytuacji przegranej?
Idź, rzuć na ziemię przed Bogiem twoją słabość, a znajdziesz pokój
Pewien brat radził się abba Agatona w sprawie nieczystości. A on mu rzekł: „Idź, rzuć na ziemię przed Bogiem twoją słabość, a znajdziesz pokój”.
Modlitwa nieustanna według św. Jana Kasjana i św. Hezychiusza z Synaju
Połączenie tych dwóch autorów ma na celu zwrócenie uwagi na rozwój rozumienia modlitwy nieustannej w ciągu wieków. „Rozwój” nie oznacza, że późniejszy autor jest lepszy od starszego…













