Rozważania nad „Regułą” św. Benedykta / część 11
Stajemy się instytucją i każdy z nas zostaje opatem samego siebie. Nie mogę więc dopuszczać do tego, żeby moim życiem czy postępowaniem rządziły np. emocje, animozje, zadawnione urazy, kompleksy czy irracjonalne zachowania.
Władza przełożonego a wola Boża
Kiedy przyjrzymy się apoftegmatom Ojców Pustyni, dostrzeżemy, że święci starcy często wydawali swym uczniom polecenia zaprzeczające ich sposobowi myślenia i że czasem bywały to polecenia o ogromnym stopniu trudności. Nigdy jednak nie przeczytamy o poleceniach, których celem byłoby ćwiczenie się w bezmyślności jako takiej.
Inna pustelnia
Im dłużej przebywał Benedykt w swojej samotni, tym wspanialej rozkwitała jego świętość w różnych cudach i znakach. Przyciągała ona wielu, którzy pragnęli z nim razem służyć Bogu wszechmogącemu. Zbudował więc tam, z pomocą Pana Jezusa Chrystusa, dwanaście klasztorów.
O zachowaniu Wielkiego Postu
Święty Benedykt jest realistą, wie, że „tylko nieliczni” potrafią na co dzień w pełni zachowywać zasady życia monastycznego, gdyż ciągle znajdujemy wiele „uzasadnionych” wyjątków pozwalających na uchylenia się od konkretnych przepisów i w ten sposób mijać się z przyjętym i deklarowanym sposobem życia.













