Umieszczony przez 09:24 Liturgia

Medytując nad Wielkimi Antyfonami. O Clavis David!

Człowiek – wcześniej czy później – doświadczy w dramatyczny sposób swojej słabości, dlatego że przerośnie go rzeczywistość, która go otacza, przerośnie go Bóg, przerośnie go jego grzech czy pokusy, na które jest narażony.

O Kluczu Dawida i Berło domu Izraela, Ty, który otwierasz, a nikt zamknąć nie zdoła, zamykasz, a nikt nie otworzy, przyjdź i wyprowadź z więzienia człowieka, który trwa w mroku i w cieniu śmierci.

Jak już o tym była mowa wcześniej, antyfony zwracają się do Chrystusa, poprzez szczególne wezwania, tytuły, którymi Go przyzywają. Musimy pamiętać o tym, że tytuły chrystologiczne, które są Panu Jezusowi nadawane przez autorów tych antyfon, mają za zadanie nie tylko znaleźć bardziej wymyślne określenie Go. Jest to nie tylko rodzaj synonimu, ale jest to pewien rodzaj bardzo starej, dobrej teologii, która polegała w dużej mierze na tym, aby za pomocą obrazów biblijnych, zaczerpniętych głównie ze Starego Testamentu pomóc zgłębić chrześcijanom, kim tak naprawdę jest Jezus Chrystus. Stara teologia myśli w dużej mierze oparta na obrazach. Jest ona o wiele mniej spekulatywna, a o wiele bardziej jest teologią obrazową, metaforyczną.

Klasycznym tego przykładem byłaby chociażby Księga Apokalipsy, kiedy w listach do siedmiu Kościołów Chrystus Pan sam o sobie mówi, posługując się różnymi obrazami, tytułami, metaforami zaczerpniętymi ze Starego Przymierza. Już mieliśmy do czynienia wcześniej z tymi nazwami i tak wcześniejsze antyfony nazywały Chrystusa Mądrością oraz Panem Bogiem Izraela. W oryginale pada hebrajskie słowo „Adonai”, czyli „mój Bóg” oraz „Radix Jesse”, a więc korzeniem Jessego. Dzisiaj otrzymujemy tytuł chrystologiczny, „Klucz Dawida”. Jest to aluzja do proroctwa Izajasza, odnosząca się do jednego z urzędników królewskich, który otrzymuje od Pana obietnicę, że będzie dzierżył ów Klucz Dawida, który zostanie położony na jego ramieniu. Jest to w tym starotestamentalnym obrazie, symbol władzy.

Skoro jednak antyfona Chrystusa Pana nazywa Kluczem Dawida, kiedy mówi „otwiera, a nikt nie zamknie, zamyka, a nikt nie otworzy”, znaczy to ni mniej, ni więcej, aniżeli to, że w ten sposób zostaje określona absolutna władza Chrystusa Pana. Nie jest to tylko władza nad wszechświatem, to jest nad dziejami, zbawieniem człowieka, nad siłami ziemskimi i niebiańskimi. Rozważaliśmy to niedawno w Uroczystości Jezusa Chrystusa Króla Wszechświata. Możemy jednak ten tytuł chrystologiczny, „Klucza Dawida” odnieść również do naszego własnego życia. Tym bardziej, że tak sugeruje zakończenie antyfony, które mówi o człowieku siedzącym w mroku i cieniu śmierci, w więzieniu.

Możemy pomyśleć o różnych sytuacjach, z którymi sobie do końca nie radzimy, z wyborami, których czasami podjąć nie jesteśmy w stanie, z decyzjami, które nas przerastają, czy osądami moralnymi, gdzie obie opcje, które mamy do wyboru, wydają się albo jednakowo dobre albo jednakowo złe. Człowiek – wcześniej czy później – doświadczy w dramatyczny sposób swojej słabości, dlatego że przerośnie go rzeczywistość, która go otacza, przerośnie go Bóg, przerośnie go jego grzech czy pokusy, na które jest narażony. I doświadczając tej słabości, może również ulec pokusie rozpaczy, że życie nie ma sensu albo że sam sobie z tymi wszystkimi problemami nie poradzi, dlatego właśnie potrzebny jest mu ktoś, kto wyprowadzi go z tej plątaniny, z tego labiryntu, potrzebny jest mu Ktoś, kto dzierży Klucz Dawida, czyli władzę nad niebem i ziemią, nad sprawami ziemskimi i doczesnymi.

My, chrześcijanie nazywamy Chrystusa zbawicielem nie tylko przez grzeczność, ale wierzymy, że rzeczywiście w Jego ręku ostatecznie spoczywa nasz los i że On jest większy niż nasza słabość i nasza zawodność. Dlatego właśnie, patrząc na naszą słabość, na nasze życie, widząc z iloma sprawami sobie nie radzimy, zwracamy się do Niego z tym wołaniem, jakie sugeruje nam dzisiejsza antyfona: Kluczu Dawida, przyjdź i wyprowadź nas z cienia i mroku śmierci.


Tekst pierwotnie ukazał się w czasopiśmie „Benedictus”, który prowadzony jest przez oblatów benedyktyńskich.


Szymon Hiżycki OSB (ur. w 1980 r.) studiował teologię oraz filologię klasyczną; odbył specjalistyczne studia z zakresu starożytnego monastycyzmu w kolegium św. Anzelma w Rzymie. Jest miłośnikiem literatury klasycznej i Ojców Kościoła. W klasztorze pełnił funkcję opiekuna ministrantów, duszpasterza akademickiego, bibliotekarza i rektora studiów. Do momentu wyboru na urząd opacki był także mistrzem nowicjatu tynieckiego. Wykłada w Kolegium Teologiczno-Filozoficznym oo. Dominikanów. Autor książki na temat ośmiu duchów zła Pomiędzy grzechem a myślą oraz o praktyce modlitwy nieustannej Modlitwa Jezusowa. Bardzo krótkie wprowadzenie.


Fot. Marcin Marecik / Na zdjęciu: fragment mozaiki ceramicznej przedstawiający „Maiestas Domini” z kaplicy w opactwie tynieckim. Wykonanie: Borys Kotowski OSB.

(Visited 713 times, 1 visits today)


Chcesz być na bieżąco z najnowszymi artykułami, informacjami dotyczącymi projektu "Filokalia" oraz nowościami wydawniczymi? Jeśli tak, zapraszamy do odwiedzenia strony internetowej, gdzie znajdziesz formularze do zapisu na nasze newslettery.

Czytelnicy i słuchacze naszych materiałów dostępnych w księgarni internetowej, na stronie cspb.pl, kanale YouTube oraz innych platformach podcastowych mogą być zainteresowani, w jaki sposób mogą nas wesprzeć. Od jakiegoś czasu istnieje społeczność darczyńców, którzy aktywnie i regularnie wspierają nasze działania.

To jest tylko pewna propozycja, możliwość wsparcia — jeżeli uważasz, że to, co robimy, jest wartościowe i chcesz dołączyć do darczyńców, od teraz masz taką możliwość. Z góry dziękujemy za każde wsparcie!


Zamknij