Umieszczony przez 11:00 Historia, Liturgia

Rozwój obrzędów złożenia do grobu, podniesienia Krzyża i Eucharystii

Wszystkie znane nam dokumenty z wieków X i XI należą do tradycji łacińskiej. Dlatego warto poznać formy złożenia Krzyża oraz podniesienia Krzyża istniejące w Kościele zachodnim.

Historia Kościoła w Polsce zaczyna się od 966 roku, w którym przyjął chrzest książę Mieszko I. Książę i poddani zostali ochrzczeni w obrządku rzymskim przez misjonarzy należących do Zakonu św. Benedykta i od nich Polska przyjęła liturgię i tradycję Kościoła łacińskiego. W XX wieku odkryto pewne ślady misji uczniów św. Cyryla i Metodego, lecz niczego pewnego nie stwierdzono. Jeżeli misja tego pochodzenia rzeczywiście działała na terenie Polski, miała znaczenie tylko miejscowe i nie zostawiła żadnych tradycji liturgicznych. Wszystkie znane nam dokumenty z wieków X i XI należą do tradycji łacińskiej. Dlatego warto poznać formy złożenia Krzyża oraz podniesienia Krzyża istniejące w Kościele zachodnim.

W łacinie kościelnej „złożenie” oznacza również „pogrzebanie”. Gdy mówi się o złożeniu krzyża, chodzi o symboliczne pogrzebanie krzyża, które przedstawia pogrzeb Chrystusa. Temu pogrzebowi dokonanemu po liturgii Wielkiego Piątku odpowiada uroczyste podniesienie krzyża w święto Zmartwychwstania. Pochodzenia tych obrzędów należy szukać w liturgiach, które rozwinęły się w pobliżu prawdziwego grobu Chrystusa, i z których te obrzędy przeszły do Kościoła zachodniego. Wszystkie elementy obrzędów złożenia do grobu i Podniesienia Krzyża, które powstały w obrządkach wschodnich, później pojawiły się w obrządkach łacińskich i to przede wszystkich w tych regionach, które podlegały wpływom wschodnim, to znaczy w północnej Italii, w Galii, Hiszpanii, Portugalii i Tyrolu.

Obrzędy złożenia do grobu i podniesienia Krzyża w Kościołach wschodnich

Opis liturgii jerozolimskiej z końca IV wieku dała w swoim Itinerarium Aetheria. Według jej relacji akcja liturgiczna Wielkiego Piątku rozpoczyna się około godziny drugiej od adoracji relikwii Krzyża Świętego, którą tak opisuje:

Na Golgocie, za krzyżem, który teraz stoi, stawia się fotel dla biskupa. Biskup zasiada na fotelu, przed nim stawia się stół nakryty obrusem, dokoła stoją diakonii i przynosi się srebrną szkatułę, w której znajduje się święto drzewo krzyża; otwiera się ją i kładzie na stole drzewo krzyża i tytuł. Gdy drzewo zostanie położone na stole, biskup, siedząc, swoimi rękami chwyta krawędzie świętego drzewa, które jest strzeżone przez diakonów stojących dokoła. Dlatego tak się pilnuje świętego drzewa, ponieważ jest zwyczaj, że cały lud przechodzi jeden za drugim, tak wierni jak katechumeni – wszyscy pochylają się nad stołem, całują święte drzewo i przechodzą. W ten sposób cały lud przechodzi a pochylając się dotyka krzyża i tytułu czołem oraz oczyma i pocałowawszy krzyż przechodzi; nikt nie wyciąga ręki, aby dotknąć krzyża.

Następnie przed Krzyżem, od godziny szóstej aż do dziewiątej, odprawia się liturgię słowa, po której następuje celebracja Nony w większym kościele, który nazywa się Martyrium:

Udają się z Martyrium do Anastasis. Przybywszy tam odczytują z Ewangelii owo miejsce, jak Józef prosi Piłata o ciało Pana i składa je w nowym grobie. Po czytaniu tego miejsca następuje modlitwa, a po niej błogosławieństwo katechumenów oraz wiernych i następuje rozesłanie.

Tego dnia nie wzywa się do czuwania w Anastasis, ponieważ wiadomo, że lud jest zmęczony, jednak w zwyczaju jest, iż mimo to się czuwa. Ci z ludu którzy chcą, a przynajmniej mogą, zostają tam do rana, ci którzy nie mogą – nie czuwają. Czuwają też silniejsi lub młodsi duchowni. Przez całą noc aż do rana odmawia się hymny i antyfony. Czuwa tu wielki tłum, jedni do wieczora, inni do północy – jak kto może.

W następną noc po Wigilii Paschalnej połączonej z chrztem i po Mszy Wigilii paschalnej, odbywa się procesja do grobu Zbawiciela, gdzie jest druga Msza na pamiątkę Zmartwychwstania:

Po zakończeniu czuwania w większym kościele zaraz z hymnami udają się wszyscy do Anastasis i tam znów odczytane zostaje z Ewangelii owo miejsce o Zmartwychwstaniu. Potem następuje modlitwa i znowu biskup odprawia mszę. Wszystko to odbywa się jednak prędko, by ludu dłużej nie zatrzymywać i zaraz potem zostaje on odesłany.

Z relacji Aetherii wynika, że w Jerozolimie przy końcu IV wieku w specjalny sposób odprawiano pamiątkę pogrzebu Chrystusa, Jego spoczynku w grobie i zmartwychwstania. Dalszy rozwój tych obrzędów dokonał się poza Jerozolimą. Zrabowanie relikwii Krzyża przez Persów w roku 614 położyło kres adoracji Krzyża w Wielki Piątek i procesji do Grobu, która następowała po adoracji.

W Jerozolimie nie celebrowano Złożenia krzyża w grobie, ponieważ obiekt kultu stanowiły autentyczne relikwie Męki, a zwłaszcza relikwie Świętego Krzyża i prawdziwy grób Chrystusa. W obrządkach wschodnich, które w jakiś sposób kontynuowały tradycję jerozolimską, rozwinęły się obrzędy, które przedstawiały pogrzeb Chrystusa oraz Jego zmartwychwstanie. Według A. Raes starożytnym przedmiotem pogrzebu był prosty krzyż, który składano do grobu w Wielki Piątek a w noc paschalną podnoszono z grobu. Według tego autora, dobrze znającego obrzędy liturgii wschodniej, pierwotną formę pogrzebania i podniesienia krzyża najlepiej zachowały obrządki syryjski i maronicki.

Według zwyczaju syryjskiego w Wielki Piątek, przed początkiem Seksty, przed zamkniętą bramą królewską sanktuarium przygotowuje się ołtarz przenośny na stopniach, który przedstawia górę Kalwarię. Biskup, albo inny celebrans, którego poprzedza duchowieństwo, niesie na ramionach krzyż z „diakonikon” na tę symboliczną Kalwarię i stawia między dwoma świecami. Przed krzyżem odprawia się Sekstę i Nonę, a po ich skończeniu odbywa się bardzo długa adoracja krzyża. Gdy adoracja się skończy, krzyż obmywa się wodą różaną i przenosi się na inne miejsce w kościele, które się nazywa „Skałą namaszczenia”, gdzie zawija się krzyż wraz z pachnącymi ziołami w biały całun, który umacnia się fioletową stułą. Stułę krzyżuje się na piersiach i na plecach. Tak zawinięty krzyż biskup składa na noszach, które czterej kapłani niosą w uroczystej procesji do grobu; biskup poprzedza nosze kołysząc nieustannie kadzielnicą. Gdy procesja idzie, wierni palcami dotykają noszy, a następnie warg, oczu i czoła. Grób jest przygotowany pod wielkim ołtarzem w formie ozdobnego sarkofagu. Sam biskup składa w tym sarkofagu krzyż, zamyka sarkofag pokrywą i nakłada trzy pieczęcie woskowe, następnie grób otacza się światłami i kadzielnicami, które płoną aż do podniesienia krzyża.

Bardzo podobne są obrzędy adoracji i pogrzebu krzyża w tradycji Maronitów. Grobu nie ustawia się jednak pod głównym ołtarzem, lecz w nawie kościoła. W tekstach adoracji krzyża według tradycji Maronitów wiele razy podkreśla się kapłańską godność Zbawiciela. W tak zwanym „Wstępie” kapłan śpiewa:

Uwielbienie, dziękczynienie, chwałę, dostojność i majestat wysławiajmy tego najwyższego Kapłana, który siebie samego złożył w ofierze za odpuszczenie naszych grzechów.

Modlitwa o przyjęcie okadzenia rozpoczyna się od słów: „Najwyższy z kapłanów i Kadzidło przebłagania, który siebie samego złożył w ofierze za grzeszników na drzewie i spłonął przed swoim Ojcem”. W responsorium, w którym wzywa się sprawiedliwych Starego Testamentu, między innymi wezwaniami znajdują się i te:

Obudź się Melchizedeku, kapłanie, który nie złożyłeś ciała na ołtarzu, przyjdź i zobacz Syna, który jako swoje misteria dał chleb i wino. Obudź się, Jefte, który swoją jedyną córkę złożyłeś w ofierze i zobacz Syna, który samego siebie złożył w ofierze na szczycie Kalwarii. Obudź się, Samuelu, synu kapłanów i zobacz Pana kapłanów, ponieważ dzisiaj kapłani zgromadzili się przeciw Niemu i ukrzyżowali Go między zbrodniarzami.

Śpiewy towarzyszące adoracji zamyka doksologia, w której znowu wspomina się kapłańską godność Chrystusa:

Cześć Tobie, Najwyższy Kapłanie, który chciałeś stać się człowiekiem, i Ojcu Twojemu cześć i uwielbienie i Duchowi Świętemu chwała.

Według opinii A. Raes w obrządku maronickim najlepiej zachowała się pierwotna wschodnia forma Podniesienia Krzyża. Zgodnie z maronicką tradycją, po Godzinie czytań i pierwszej części Mszy udaje się do grobu procesja. Celebrans okadza go i śpiewa: „Chryste, który zmartwychwstałeś, zmiłuj się nad nami”. Diakon otwiera grób, wyjmuje krzyż i umieszcza na nim białe płótno. Następuje uroczysta procesja do sanktuarium, w czasie której sam celebrans niesie krzyż, a lud śpiewa psalmy i hymny, często powtarzając antyfonę „Chrystus zmartwychwstał”. Po zakończeniu procesji celebrans błogosławi krzyżem cztery strony świata i rozpoczyna się uczczenie krzyża. Wśród śpiewu „Radujcie się ludy, radujcie” wszyscy obecni podchodzą do krzyża i całują go. W końcu krzyż stawia się na ołtarzu i odbywa się Ofiara eucharystyczna. W wielu kościołach adoracja krzyża odbywa się po Mszy i wierni, którzy jej dokonali, zaraz wracają do domu.

W liturgii bizantyjskiej celebruje się również pogrzeb Chrystusa. Po nieszporach Wielkiego Piątku śpiewa się „apolytikon” opowiadający o zdjęciu ciała Chrystusa z krzyża i pogrzebaniu go w grobie Józefa z Arymatei. Następuje procesja, w której główny celebrans niesie księgę Ewangelii, a koncelebransi niosą „epitaphion”, to jest całun, na którym namalowany jest wizerunek zmarłego Chrystusa. Procesja zdąża do przygotowanego grobu, w którym składa się całun i księgę Ewangelii, następnie okadza się je i kropi wodą różaną, a grób otacza się kwiatami. Wierni podchodzą do grobu i czczą całun upadając na twarz. W następną noc odprawia się żałobną Wigilię, w czasie której śpiewa się psalm 118, charakterystyczny dla wschodniej liturgii za zmarłych. Po poszczególnych wierszach psalmu wstawia się krótką strofę lamentacji. Natomiast w czytaniach wysławia się tajemnicę paschalną i zapowiada bliskie zmartwychwstanie. Po przeniesieniu starożytnej Wigilii chrzcielnej z nocy paschalnej na ranek Wielkiej Soboty, wieczorem odprawia się inną wigilię. Po jej skończeniu całun procesjonalnie przenosi się do wielkiego ołtarza i tam pozostawał on aż do Zesłania Ducha Świętego. Teraz to oficjum zastąpiła Jutrznia Zmartwychwstania.

Teksty obrzędów Pogrzebu i Podniesienia Krzyża w innych Kościołach wschodnich pochodzą z późniejszych lat i nierzadko widać w nich wpływy zachodnie.

Obrzędy pogrzebu, podniesienia Krzyża i Eucharystii w Kościele zachodnim

W Kościele zachodnim pierwsze świadectwa o istnieniu obrzędów przedstawiających pogrzeb Chrystusa i Jego chwalebne zmartwychwstanie znajdują się dopiero w X wieku. Najstarszy opis podaje „Regularis Concordia Anglicae Nationis Monachorum Sanctimonialumque”, którą przed rokiem 970 skomponował św. Ethevaldus (+ 984), który razem ze św. Dunstanem (+ 988) i św. Oswaldem reformował życie monastyczne w Anglii. „Regularis Concordia” została ułożona pod wpływem zwyczajów monastycznych kontynentu europejskiego, a przede wszystkim opactwa z FleurysurLoire, i dlatego świadczy także o zwyczajach liturgicznych Galii. Pogrzeb krzyża, który odbywa się bezpośrednio po jego adoracji w Wielki Piątek, tak jest opisany:

Ponieważ w tym dniu odprawiamy złożenie w grobie ciała naszego Zbawiciela, jeżeli komuś wydaje się to pożyteczne dla umocnienia wiary prostego ludu i neofitów, pozwalamy wprowadzić zwyczaj niektórych zakonników. W pewnej części nie używanego ołtarza, powinno być zagłębienie podobne do grobu i zawieszona dokoła zasłona. Tam po adoracji krzyża świętego odbywa się jego pogrzeb. Przychodzą diakoni, którzy przedtem nieśli krzyż i na miejscu adoracji owijają go całunem. Po czym odnoszą go śpiewając antyfony: „In pace in idipsum”, „Habitabit” oraz „Caro mea requiescet in spe”, aż dojdą na miejsce grobu. Po złożeniu krzyża, na znak pogrzebu ciała naszego Pana Jezusa Chrystusa, śpiewają antyfonę: „Sepulto Domino, signatum est monumentum ponentes milites qui custodirent eum” („Po pogrzebaniu Pana, opieczętowano grób i ustawiono żołnierzy, aby go strzegli”). W tym miejscu krzyż święty jest strzeżony z całym szacunkiem, aż do nocy Zmartwychwstania. W nocy wyznacza się dwóch braci, albo trzech, lub więcej, jeżeli tak liczne jest zgromadzenie, aby tam czuwali śpiewając psalmy.

Podniesienie krzyża odbywa się zupełnie prywatnie przed Godziną czytań Paschy, lecz w czasie trzeciego responsorium Godziny czytań ma miejsce nawiedzenie grobu. W obrzędzie pogrzebu krzyża, podanym w „Regularis Concordia”, występują liczne elementy wspólne z obrządkami wschodnimi, chociaż teksty pochodzą z łacińskiego oficjum Wielkiej Soboty.

Inny obrzęd odprawiania Pogrzebu i Podniesienia z grobu podaje Gerard, prepozyt katedry w Augsburgu, w Żywocie św. Ulryka biskupa, który rządził diecezją w Augsburgu od roku 923 do roku 973.

W Wielki Piątek św. Ulryk po komunii ludu, pozostałe święte cząstki Eucharystii w zwykły sposób składał w małym kościele św. Ambrożego stojącym niedaleko od kościoła katedralnego. Gerard nie podaje szczegółów Złożenia, natomiast jasno opisuje uroczyste Podniesienie odprawiane przez św. Ulryka:

Gdy nadejdzie dzień Paschy, po Prymie, wchodzi do kościoła św. Ambrożego, w którym w Wielki Piątek umieścił Ciało Chrystusa i nakrył kamieniem. Tam odprawia z asystą kilku duchownych Mszę o Najświętszej Trójcy. Po skończeniu Mszy, w czasie której w portyku gromadzi się duchowieństwo, ubrany w uroczyste szaty, niosąc ze sobą Ciało Pańskie i Ewangeliarz poprzedza duchowieństwo, które niesie świece i kadzidło, a chłopcy śpiewają odpowiednie wiersze. Przez atrium przechodzi do kościoła św. Jana Chrzciciela. Tam odprawia śpiewaną tercję. Następnie, przy śpiewie antyfon skomponowanych na cześć tego dnia, w uroczystej procesji, poprzedzony przez duchowieństwo idące parami i uporządkowane według stopni, udaje się do katedry, aby tam odprawić uroczystą Mszę.

Z powodu braku dokumentów nie można ustalić, czy przed św. Ulrykiem istniało w Augsburgu Złożenie i Podniesienie Eucharystii, czy też święty biskup je wprowadził. Forma jest już zachodnia.

W wieku X istniał zatem w Kościele łacińskim dwojaki sposób przedstawienia pogrzebu Chrystusa: albo pogrzeb krzyża bezpośrednio po jego adoracji, albo złożenie Eucharystii po komunii wiernych. W niewielu miejscach przetrwały te formy oddzielnie, w krótkim czasie doszło do połączenia obydwu przedmiotów w symbolicznym grobie. W samym Augsburgu w XII wieku składano w grobie Eucharystię i krzyż. Między 52 świadectwami Pogrzebu z wieków XI – XIII zebranych przez S. Corbin, jest tylko 8 złożeń samej Eucharystii. K. Gschwend w następujący sposób wyjaśnia połączenie Eucharystii z krzyżem. Na Zachodzie adoracja krzyża w czasie obrzędów liturgicznych Wielkiego Piątku miała początek w uczczeniu relikwii Krzyża Świętego w czasie liturgii papieskiej tego dnia. Z Rzymu obrzęd przeszedł do innych kościołów. Nie wszyscy jednak mogli mieć relikwie Krzyża Świętego, i dlatego stawiali krzyż w pobliżu Eucharystii, aby zwiększyć jego moc. Była już powszechna praktyka zastępowania relikwii przez Eucharystię. Od wieku IX do XIII w obrzędzie konsekracji ołtarza zamykano w grobie ołtarza razem z relikwiami konsekrowaną Hostię, a gdy relikwii nie było, samą Hostię. Również w procesji z palmami razem z krzyżem, Ewangeliarzem i relikwiami Świętych noszono Eucharystię, bez żadnych specjalnych oznak czci – uważano ją za dopełnienie krzyża. Krzyż i Eucharystia tworzyły wspólnie znak Chrystusa i dlatego razem składano je w grobie. Hipoteza K. Gschwend znajduje potwierdzenie w używaniu specjalnych krucyfiksów z przebitym bokiem Chrystusa, w którym umieszczano pudełeczko zawierające Hostię. Znany był również zwyczaj składania w grobie Hostii razem z małym złotym krzyżem.

Wzrastający kult Eucharystii oraz dokładne przepisy o jej przechowywaniu wprowadziły oddzielenie krzyża od Eucharystii. Krzyż składano w grobie, Eucharystię zaś w tabernakulum albo na tronie. Rzym nie przyjął Złożenia i Podniesienia krzyża w formach znanych w innych Kościołach wschodu i zachodu. Można jednak stwierdzić istnienie Złożenia krzyża w formie zgodnej z tradycjami Rzymu oraz rozwój obrzędów Podniesienia. Koniec tych obrzędów w Rzymie został spowodowany przez wyjazd papieży do Awinionu.

Razem z adoracją relikwii Św. Krzyża zjawiają się w Rzymie obrzędy mające wyraźne podobieństwo z obrzędami wschodnimi. W VIII wieku w Wielki Piątek procesjonalnie zanoszono relikwie Św. Krzyża z Lateranu do stacyjnego kościoła Św. Krzyża Jerozolimskiego. W tej procesji papież z dymiącą kadzielnicą poprzedzał diakona niosącego cenną relikwię. Po odbytym nabożeństwie w kościele stacyjnym, sam papież odnosił relikwię do Lateranu i składał w kaplicy św. Wawrzyńca, którą nazywano „Sancta Sanctorum”. W obydwu procesjach śpiewano psalm 118 „Beati immaculati in via”. W Niedzielę Zmartwychwstania, przed procesją do kościoła N. Maryi Panny Większej, w kaplicy św. Wawrzyńca papież ogłaszał Zmartwychwstanie, zgodnie z tradycją, którą już św. Hieronim nazwał starożytną. Prawdopodobnie ceremonia pochodząca ze Wschodu pierwotnie łączyła się z Jutrznią Wielkanocną, została jednak przeniesiona na początek procesji stacyjnej, ponieważ papież zmęczony odprawianiem Wigilii Paschalnej nie uczestniczył w Jutrzni.

W pierwszej połowie XII wieku w Niedzielę Paschalną po śpiewie Prymy, papież schodził do kaplicy „Sancta Sanctorum” i po włożeniu szat pontyfikalnych, z wyjątkiem ornatu, adorował starożytny wizerunek Zbawiciela, noszący nazwę „Acheropita”, całował stopy i głośno śpiewał trzykrotnie: „Surrexit Dominus de sepulchro, qui pro nobis pependit in ligno, alleluia” („Zmartwychwstał z grobu Pan, który za nas zawisł na drzewie krzyża, alleluja”), a inni powtarzali. Następnie papież dawał pocałunek pokoju wszystkim usługującym, wkładał resztę szat pontyfikalnych i konno jechał do kościoła stacyjnego.

Przy końcu XII wieku kardynał diakon Centius Savelli daje opis tego obrzędu już rozszerzonego, w następujących słowach:

Papież wchodzi, aby adorować Zbawiciela. Odkrywa wizerunek, całuje stopy Zbawiciela śpiewając głośno trzykrotnie: „Surrexit Dominus de sepulchro”, a wszyscy mu odpowiadają: „Qui pro nobis pependit in ligno, alleluia”. Wtedy akolici stawiają krzyż na ołtarzu i papież go adoruje. Po ucałowaniu Zbawiciela, razem z wszystkimi innymi wraca do siedzenia i udziela pokoju archidiakonowi, który wraca po ucałowaniu stóp tego wizerunku mówiąc: „Zmartwychwstał Pan prawdziwie”, a ten odpowiada: „I ukazał się Szymonowi”. Następnie papież w podobny sposób udziela pocałunku pokoju innym usługującym, schola w tym czasie śpiewa antyfony „Crucifixum in carne” („Ukrzyżowanego w ciele”) i „Ego sum alpha et omega” („Ja jestem alfa i omega”).

W ciągu XIII wieku obrzęd został zmieniony – na początku następnego wieku podał to w swoim dziele „Ordinarium Sanctae Romanae Ecclesiae” kardynał Jakub Caietani (+1343). Mianowicie po ucałowaniu stóp Zbawiciela, papież bierze z ołtarza krzyż i trzymając go w rękach trzy razy śpiewa antyfonę „Surrexit Dominus de sepulchro” stale podnosząc głos, kapelani powtarzają antyfonę. Następuje pocałunek pokoju i procesja. Na początku XIV wieku istniał zatem w liturgii papieskiej obrzęd Podniesienia krzyża, lecz odbywał się w obecności kurii, bez udziału ludu. Tradycja przerwana przez wygnanie awiniońskie, nie odżyła po powrocie papieży do Rzymu, ponieważ ich siedziba została przeniesiona do Watykanu i stacja Mszy Paschalnej ustaliła się w bazylice św. Piotra.

Papież Paweł IV (1555–1559) zrobił pewien wysiłek, aby wprowadzić do Watykanu zwyczaj Bożego Grobu, ale nie zachowały się żadne teksty. Po jego krótkim pontyfikacie zwyczaj zniknął z Rzymu. Po wydaniu Rytuału Rzymskiego przez papieża Pawła V w roku 1614 także z wielu diecezji Italii znikły Groby, lecz w wielu innych regionach Europy obrzędy Złożenia w grobie i Podniesienia krzyża lub Eucharystii zachowały się w rytuałach krajowych i w różnych formach odbywają się aż do naszych czasów.

Nawiedzenie grobu w Kościele zachodnim

Ewangelie nie dają opisu samego momentu powstania Chrystusa z grobu, lecz dokładnie opisują nawiedzenie pustego grobu przez pobożne niewiasty, ich dialog z aniołem oraz następne nawiedzenia grobu przez Apostołów i Marię Magdalenę, a także ukazanie się Apostołom. Ewangeliści opisali nie tylko słowa i czynności osób, ale także ich wewnętrzne wzruszenie i myśli. Dlatego bardzo łatwo było w dramatyczny sposób przedstawić wszystko, co działo się obok pustego grobu Zbawiciela. W IX wieku powstały takie przedstawienia w związku z Godziną czytań Niedzieli Zmartwychwstania, których responsoria w formie dialogu opowiadają wszystko, co działo się obok grobu Chrystusa. Najstarszy zapis tej ceremonii pochodzi z X wieku i znajduje się w „Regularis Concordia monachorum Angliae”.

Nawiedzenie grobu wzięło początek z dialogu liturgicznego, który często występuje w responsoriach, lecz w tej formie, jaką podają dokumenty, nie można Nawiedzenia grobu zaliczyć do obrzędów liturgicznych w ścisłym znaczeniu. Wykonujący ten dialog nie występują jako słudzy kultu, którzy wykonują święte znaki lub modlą się w imieniu Kościoła, lecz na podobieństwo aktorów teatralnych śpiewają słowa i naśladują czynności osób biblijnych, oraz usiłują wyrazić ich wewnętrzne wzruszenie. W późniejszych stadiach rozwoju Nawiedzenia grobu brali udział także ludzie w maskach. Lecz już w najstarszym opisie Nawiedzenia grobu występują ceremonie dalekie od liturgicznego sposobu działania.

„Gdy recytuje się trzecią lekcję, czterej bracia ubierają się. Jeden z nich ubrany w albę i trzymając w ręku palmę skrycie udaje się do grobu i tam siedzi. Trzej pozostali wkładają kapy i gdy odbywa się trzecie responsorium, niosąc w rękach dymiące kadzielnice, na podobieństwo ludzi czegoś szukających idą do grobu. Czynią to naśladując anioła siedzącego przy grobie i niewiasty niosące wonności, aby namaścić ciało Jezusa. Gdy więc brat siedzący przy grobie ujrzy trzech, jakby czegoś szukających i zbliżających się do grobu, delikatnym głosem śpiewa: „Kogo szukacie?” Gdy to pytanie zakończy, ci trzej jednogłośnie odpowiadają: „Jezusa z Nazaretu”. Odpowiada im siedząc przy grobie: „Nie ma Go tutaj, zmartwychwstał, jak zapowiedział. Idźcie i oznajmijcie, że powstał z martwych”. Na to polecenie ci trzej bracia zwracają się do chóru i mówią: „Alleluja. Pan zmartwychwstał”. Gdy to powiedzą, ten siedzący, jakby odwołując ich, mówi antyfonę: „Przyjdźcie i zobaczcie miejsce”. To mówiąc wstaje, usuwa zasłonę i pokazuje miejsce, w którym nie ma krzyża, lecz leżą tylko płótna, w które krzyż był zawinięty. Gdy to zobaczą, składają w grobie kadzielnice, które nieśli, zabierają płótna i rozciągają je przed duchowieństwem, jakby pokazując, że Pan zmartwychwstał i już nie jest zawinięty w płótno. Śpiewają antyfonę „Powstał Pan z grobu” i kładą płótno na ołtarzu.

Chociaż Nawiedzenie grobu łączy się z Godziną czytań i używa się szat i naczyń liturgicznych, całej akcji brak obiektywizmu właściwego liturgii, bo wykonujący Nawiedzenie mają naśladować czynności osób, o których mówią Ewangelie. Ceremoniał Nawiedzenia grobu wcielony do „Regularis Concordia” przypomina wskazania ułożone dla teatru. Nic więc dziwnego, że badacze szukający genezy dramatu europejskiego widzą jego początki w dramacie liturgicznym. Nawiedzenie grobu przyciągnęło ich uwagę i stało się przedmiotem wielu studiów. Fundamentalne dzieło napisał C. Lange, który rozróżnił trzy rodzaje Nawiedzenia, według ich zawartości. Klasyfikacja ustalona przez Langego została przyjęta przez następnych badaczy.

Pierwszy rodzaj stanowią wizytacje, w których przedstawia się dialog anioła z niewiastami niosącymi wonności, jak to ukazuje „Regularis Concordia”. W wizytacjach drugiego rodzaju przedstawiona jest także scena pośpiesznego udania się Piotra i Jana do grobu. Nawiedzenia trzeciego rodzaju zawierają dialog anioła z niewiastami oraz dialog Chrystusa Zmartwychwstałego z Marią Magdaleną. Czasem dialogi trzeciego rodzaju zawierają także scenę z Apostołami, lecz nie zawsze.

W XV wieku znikło Nawiedzenie grobu z kościołów i znalazło kontynuację w przedstawieniach teatralnych.

Źródła do poznania liturgii Wielkiego Tygodnia w Polsce

Do tradycji liturgicznej Polski należą wszystkie prowincje, które niegdyś należały do metropolii gnieźnieńskiej, powstałej przy grobie św. Wojciecha w 1000 roku , i prowincja lwowska, która powstała w 1367 roku i miała tradycję liturgiczną wspólną z gnieźnieńską. Można dodać, że prowincja mohylewska, która powstała w 1783 roku , i do której należały wszystkie parafie obrządku łacińskiego w cesarstwie rosyjskim, z wyjątkiem Kaukazu, przyjęła obrzędy Wielkiego Tygodnia w takiej formie jak w Polsce. Obrzędy te były więc odprawiane także nad brzegami Oceanu Spokojnego. Złożenie do grobu i Podniesienie Krzyża lub Eucharystii odbywały się w związku z innymi czynnościami liturgicznymi. Dlatego dla wygody duchowieństwa umieszczano je w różnych księgach liturgicznych, mianowicie w mszałach, brewiarzach, antyfonarzach i rytuałach. Największą ilość tekstów zawierają rytuały, które w średniowieczu nosiły nazwę „Agenda” lub „Liber agendarum” albo „Liber agendorum”.

Aż do połowy XVI wieku poszczególne diecezje Polski miały własne zwyczaje i własne księgi liturgiczne. Po Soborze Trydenckim, na Synodzie prowincjalnym odbytym w 1577 roku, cała prowincja przyjęła Mszał i Brewiarz Rzymski ogłoszone przez papieża Piusa V.

Obrzędy Złożenia do grobu i Podniesienia Krzyża nigdy nie zostały wprowadzone do ksiąg liturgicznych Kościoła Rzymskiego wydanych na polecenie Soboru Trydenckiego. Z tego powodu od końca XVI wieku obrzędy własne diecezji polskich znajdują się tylko w rytuałach. Ponieważ Rytuał Rzymski jeszcze nie był ogłoszony, Synod prowincjalny polecił wydać „Liber agendorum” do użytku całej prowincji. Stało się to w latach 1579 i 1591. Nie bez trudności księga to weszła w użycie, lecz obydwa wydania zostały wyczerpane i przygotowały drogę Rytuałowi Rzymskiemu. Po ogłoszeniu Rytuału Rzymskiego papieża Pawła V, Synod prowincjonalny gnieźnieński odbyty w 1621 roku, polecił przygotować wydanie Rytuału Rzymskiego dostosowanego do użytku prowincji.

Wykonując polecenie Synodu, Jan Wężyk, arcybiskup gnieźnieński i prymas Polski, w 1631 roku ogłosił wydanie Rytuału Rzymskiego dostosowanego do użytku kościołów polskich pod tytułem „Rituale Sacramentorum ac aliarum Ecclesiae Caeremoniarum ex decreto Synodi Provincialis Petricoviensis ad uniformem Ecclesiarum Poloniae usum recens editum Cracoviae 1631”. W krótkim czasie długi tytuł został skrócony, i w języku potocznym jak w literaturze księgę nazywano Rytuałem Piotrkowskim. W Rytuale Piotrkowskim zachowano wiele zwyczajów liturgicznych diecezji polskich – między nimi zwyczaje Wielkiego Tygodnia. Rytuał Piotrkowski był wiele razy na nowo drukowany w całości, albo w wyjątkach i przez trzy wieki pozostawał w użyciu diecezji polskich. Tylko diecezja wrocławska, która już starała się o wyjęcie z prowincji gnieźnieńskiej , kontynuowała tradycję wydawania własnego rytuału, ale obrzęd Złożenia do grobu i Podniesienia niewiele różnił się od zwyczajów prowincji. Wreszcie po zreformowaniu Rytuału Rzymskiego na polecenie Piusa XI, w 1927 roku wydano „Rituale Romanum ecclesiis Poloniae accomodatum” , według którego odprawiano obrzędy Złożenia w grobie i Podniesienia aż do czasu reformy Soboru Watykańskiego II. Diecezja wrocławska w 1929 roku wydała książkę pod tytułem „Appendix ad Rituale Romanum pro dioecesi Wratislaviensi”.

Zatem przez sześć pierwszych wieków życia Kościoła w Polsce diecezje używały różnych ksiąg liturgicznych, które trzeba zbadać, aby poznać rozwój obrzędów Wielkiego Tygodnia w Polsce. Rękopisów jest niewiele, ponieważ archiwa Polski poniosły wielkie straty. Płock posiadał cenny zbiór rękopisów liturgicznych. Zostały one wywiezione z Płocka w czasie II wojny światowej i tylko nieliczne zostały zwrócone. Na szczęście przed wojną J. Michalak sporządził dosyć dobrą relację o obrzędach Wielkiego Tygodnia opisanych w rękopisach przechowywanych w Płocku. Więcej szczęścia miały rękopisy krakowskie, których seria zaczyna się od XIII wieku, oraz rękopisy wrocławskie, których seria zaczyna się od XIV wieku. Część tekstów wrocławskich opublikował J. Klapper , lecz dostępne są także w oryginale.

Teksty liturgiczne wydane drukiem zachowały się w wystarczającej ilości, chociaż nie wszystkie wydania z XVI wieku są dostępne. Niewielką pomoc stanowią uchwały synodów, ponieważ nie wchodzą w szczegóły obrzędów. Pierwsza wzmianka o obrzędach Wielkiego Tygodnia znajduje się w tekstach Synodu prowincjalnego z 1420 roku, lecz dotyczy obrzędów Komunii św. w Wielki Piątek, a nie obrzędów Złożenia w grobie. Konstytucje wydane przez następne synody nakładają, albo przypominają, obowiązek zachowania przepisów rytuału i nie wnoszą nowych elementów do rozwoju obrzędów, których istnienie i forma były już zakorzenione w całej prowincji.

Książki omawiające życie kulturalne narodu w dziedzinie literatury, sztuki i obyczajów wykazują ścisły związek Grobu Chrystusa z życiem kulturalnym narodu. Z tych prac można się dowiedzieć, jak przepisy rytuału były wykonywane i jakie owoce przynosiły dla życia religijnego ludzi.


Fragment książki Misterium Paschalne w Polsce


Franciszek Małaczyński OSB (1920-2009). Urodził się we Lwowie w 1920 r. W 1943 r. otrzymał święcenia kapłańskie. Po tzw. repatriacji wstąpił do Opactwa w Tyńcu. W latach 1963-1965 studiował w Papieskim Instytucie św. Anzelma w Rzymie. Uzyskał tytuł doktora teologii liturgii. Przez kilkadziesiąt lat sprawował funkcję sekretarza Komisji Liturgicznej Episkopatu Polski i redagował polskie księgi liturgiczne. Sam przetłumaczył na polecenie Kard. Wyszyńskiego „Mszał Rzymski dla diecezji polskich” który został wydany w 1986 roku.


Fot. Borys Kotowski OSB / Na zdjęciu: Krzyż z opactwa tynieckiego, wykonany przez prof. Jerzego Nowosielskiego

(Visited 379 times, 1 visits today)


Za pomocą newslettera chcemy się kontaktować, aby przesyłać teksty, nowości wydawnicze i ogłoszenia, które dotyczą naszego podwórka. Planujemy codzienną wysyłkę takiego newslettera.
Zamknij