Umieszczony przez 11:00 Duchowość monastyczna

Św. Maria Magdalena – wzór życia kontemplacyjnego

Kimkolwiek jesteś ty, który dla Chrystusa podjąłeś ideę życia pustelniczego, jeśli pragniesz ze stałością w nim wytrwać i odebrać zysk, pilnie rozważaj to, co w Ewangelii napisano o Marii Magdalenie, i we wszystkim staraj się ją naśladować.

1. Kimkolwiek jesteś ty, który dla Chrystusa podjąłeś ideę życia pustelniczego, jeśli pragniesz ze stałością w nim wytrwać i odebrać zysk, pilnie rozważaj to, co w Ewangelii napisano o Marii Magdalenie, i we wszystkim staraj się ją naśladować.

2. Na podstawie tego bowiem, co w Ewangelii czytamy o jej uczynkach, możemy się w doskonały sposób nauczyć, jak z wytrwałością trwać w życiu pustelniczym i jak czerpać zeń korzyść.

3. Gdy tylko, oczywiście z Bożą pomocą, rozpocząłeś życie pustelnicze, następujące postanowienie złóż w swoim duchu: we wszystkich, własnych bądź bliźniego, słabościach bądź przeciwnościach ciała albo ducha nie szukać żadnej innej pomocy, nie pragnąć żadnej innej pomocy poza Chrystusem, tylko Jemu ufnie przedstawiać wszystkie potrzeby własne i bliźniego oraz tylko od Niego spodziewać się i oczekiwać rady, pomocy i rozwiązania.

4. Nigdy, z żadnego powodu, z żadnej potrzeby własnej czy dla niesienia pomocy innym, nie wychodzić z celi ani nie podejmować spraw, które są sprzeczne z życiem pustelniczym, chyba że poczujesz, że jesteś do tego wyraźnie wezwany przez Pana.

5. Lecz i o tym pamiętaj w duchu: oszczerstwa ludzi w wypaczony sposób tłumaczących wszystkie twoje – choćby dobre – działania, ich złorzeczenia, obrazy, szyderstwa i zniewagi cierpliwie wysłuchiwać i w żaden sposób, czy to uczynkiem, czy pismem, czy mową, nie odpowiadać na nie.

6. Jeśli usłyszysz, że zrobiłeś coś, czego nie zrobiłeś, albo w jakiejkolwiek innej sprawie zostaniesz oskarżony, nigdy się nie tłumacz; jeśli to, co zrobiłeś w sposób prawy, zostanie źle zinterpretowane, nigdy się nie broń, lecz z głuchym uchem – nawet gdyby chodziło o takie sprawy, że ci, którzy wydają się dobrymi ludźmi i sługami Chrystusa, mogliby się oburzyć i szemrać – nigdy się nie usprawiedliwiaj, nawet gdybyś został osądzony niesprawiedliwym osądem i mógłbyś łatwo oraz otwarcie udowodnić błąd tym, którzy niesłusznie cię oskarżają.

7. W końcu również i to głęboko odciśnij w swoim duchu, byś aż do ostatniego dnia swojego życia chciał podążać za Chrystusem nie tylko w dobrej sławie, ale i w niesławie, nie tylko w ciszy i spokoju, lecz również w niepokoju i w różnych zawieruchach, nie tylko wtedy, gdy przez wiwatujące dzieci podejmowany jest w świątyni, lecz również wówczas, gdy jest prowadzony na krzyż wśród krzyczących przeciwko Niemu tłumów, być chciał podążać nie tylko za Chrystusem dokonującym cudów i głoszącym Dobrą Nowinę, lecz również martwym i złożonym w grobie, byś chciał pokazać, że jesteś uczniem Chrystusa tak, iż jesteś gotów tak samo odbierać pochwały ze względu na Chrystusa, jak i dla Chrystusa znosić zniewagi, dla Chrystusa obfitować i dla Chrystusa cierpieć biedę (Flp 4,12), ze względu na Chrystusa być kochanym i znosić nienawiść ze strony wielu ludzi dla Chrystusa, i wreszcie dla Chrystusa żyć, i dla Chrystusa umrzeć, i Chrystusa nie opuszczać ani w życiu, ani w śmierci; choćby wszyscy Go opuścili, ty nigdy nie odchodź od Chrystusa.

8. Jeśli przeczytasz Ewangelię, stwierdzisz bez wątpienia, że Maria wszystko to zrobiła; to, co przedłożyliśmy, jeszcze raz zbierzmy w takiej kolejności, w jakiej zostało ukazane: Maria miała brata Łazarza, którego wyjątkowo mocno kochała, który stał się słaby i zachorował.

9. Nie czytamy, żeby Maria sprowadziła lekarzy ani żeby przygotowywała dla chorego brata wyszukane i niezwykłe posiłki, lecz uznała za wystarczające, aby powiadomić o tym Jezusa Pana.

10. Ponieważ zaś wtedy nie było Go w tamtej okolicy, lecz w rejonie za Jordanem, gdzie Jan poprzednio udzielał chrztu (J 10,40), więc posłała do Niego kogoś, by Mu o tym oznajmił i powiedział: Panie, oto choruje ten, którego Ty kochasz (J 11,3).

11. Nie dlatego, aby sądziła, że On o tym nie wie, lecz ponieważ wiedziała, że winniśmy we wszystkich potrzebach, czy to naszych, czy bliźniego, nasze prośby składać przed Bogiem i Jemu powierzać wszelką troskę, zrzucając nasze zmartwienie na Pana, aby On sam w każdej sprawie postąpił tak, jak wyda się słuszne Jego Bożej opatrzności.

12. I nie czytamy też, żeby powiedziała: „Przyjdź, Panie, i ulecz go”; pojmowała bowiem, że Pan wie lepiej, co jest właściwe. Dlatego powiedziała jedynie: „Choruje ten, którego Ty kochasz”.

13. O wielki i wspaniały wzór zachowania spokoju! O jakaż wspaniała nauka za pośrednictwem przykładu Marii dla tych, którzy podjęli życie pustelnicze, bez której [to nauki] nikt nie może być pustelnikiem, a jeśli będzie jej przestrzegać, uchroni samotność; [nauka ta] sprawi, że zwolennik życia pustelniczego będzie zawsze dobry, zawsze pełen spokoju, jeśli [zaś] nie będzie do niej przywiązywał wagi, napełni to duszę pustelnika różnymi i wielorakimi troskami!

14. Jeśli się ją zaniedba, wówczas nie pozwala to pustelnikowi być pustelnikiem, nawet gdy mieszka na pustkowiu, do tego stopnia, że ostatecznie nie pozwala mu mieszkać w samotności i z pustelnika czyni go człowiekiem zaangażowanym w sprawy [świata], zajętym znacznie bardziej niż wielu innych, którzy nigdy nie porzucili świata, niespokojnym i pełnym wzburzenia.

15. Nie dostrzegając tego, nie zdając sobie z tego sprawy, bardzo wielu zakonników i niektórzy spośród tych, co podjęli życie pustelnicze, rozbijają swój okręt w porcie.


Fragment publikacji Pisma, tom 8


Bł. Paweł Giustiniani (1476–1528). Humanista, wykształcony na Uniwersytecie w Padwie, głęboko przepojony doktryną stoików, wyrzekł się przyjemności cielesnych, aby zwracać się coraz bardziej ku Bogu. W roku 1510 wstąpił do eremu Camaldoli. Świeżo po złożeniu ślubów, przyszło mu reformować cały zakon kamedulski. W 1520 r. opuścił Camaldoli, podjąć życie jeszcze bardziej samotnicze. Wnet dołączyli do niego uczniowie, z którymi założył Towarzystwo Eremitów św. Romualda, które do dziś istnieje pod nazwą Kongregacji Eremitów Kamedułów Góry Koronnej.


Fot. Marcin Marecik / Na zdjęciu: fragment fresku z kapitularza gotyckiego w Opactwie Benedyktynów w Tyńcu

(Visited 435 times, 1 visits today)


Chcesz być na bieżąco z najnowszymi artykułami, informacjami dotyczącymi projektu "Filokalia" oraz nowościami wydawniczymi? Jeśli tak, zapraszamy do odwiedzenia strony internetowej, gdzie znajdziesz formularze do zapisu na nasze newslettery.

Czytelnicy i słuchacze naszych materiałów dostępnych w księgarni internetowej, na stronie cspb.pl, kanale YouTube oraz innych platformach podcastowych mogą być zainteresowani, w jaki sposób mogą nas wesprzeć. Od jakiegoś czasu istnieje społeczność darczyńców, którzy aktywnie i regularnie wspierają nasze działania.

To jest tylko pewna propozycja, możliwość wsparcia — jeżeli uważasz, że to, co robimy, jest wartościowe i chcesz dołączyć do darczyńców, od teraz masz taką możliwość. Z góry dziękujemy za każde wsparcie!


Zamknij